Zwycięży zemsta, czy przebaczenie? – „Dolina spokoju” Joanna Jax

Przeczytałam ostatni tom sagi Joanny Jax „Zemsta i przebaczenie”. Bardzo nad tym ubolewam, a to dlatego, że „Dolina spokoju” kończy przygody bohaterów, których tak lubię. Przez wszystkie części z zapartym tchem śledziłam ich losy. Kiedy ich poznawałam stali w zasadzie u progu dorosłości, mieli przed sobą przyszłość i tak zastała ich wojna, która zmieniła wszystko.

Przez kilka tomów obserwowałam jak każda z postaci jest w innym kraju i boryka się z innymi problemami. Akcja była tak dynamiczna, że nie można było domyślić się, co czeka za rogiem. Czy w ostatecznym rozrachunku, ktoś z nich może liczyć na szczęśliwy finał?

Czas refleksji

Każda z części sagi charakteryzowała się przeważającą obecnością konkretnych emocji, był gniew, była nienawiść, była tęsknota. A co z „Doliną spokoju”? Czy faktycznie dominuje w niej spokój? Z całą pewnością jest poszukiwany. Akcja tej książki rozgrywa się po wojnie. Europa powoli dźwiga się z kolan, odbudowuje zniszczenia, ludzie starają się znaleźć bliskich. Niestety dla Polski i dla krajów bloku wschodniego nie jest to koniec reżimu.

„Wiedział, że to wszystko, co złego działo się wokół niego, było rachunkiem, jaki wystawiło mu życie za niecne uczynki, jakich się dopuścił, ale był gotów zapłacić każdą cenę, by poczuć się w końcu szczęśliwym”.

Czy wygra przebaczenie?

Kiedy emocje opadają, czas na zweryfikowanie swojej sytuacji i uczuć z tym, co oferuje rzeczywistość. Kiedy widmo walki o zachowanie życia nieco się oddala jest moment na to, by zastanowić się nad tym, co jest w życiu najważniejsze i czym jest szczęście. Po raz kolejny bohaterowie muszą podjąć wiele trudnych decyzji, jednak tym razem w większości po to, by znaleźć swoje miejsce w świecie. W nawiązaniu do tytułu sagi, co zwycięży w ostatecznym rozrachunku zemsta, czy przebaczenie? Po raz kolejny autorka zaserwowała dawkę wrażeń i adrenaliny, jest wiele zwrotów akcji i zaskakujących scen, zwłaszcza na końcowych stronach. Właśnie dlatego tak trudno jest sobie uświadomić, że to koniec i kolejnego tomu już nie będzie.


Za książkę do recenzji dziękujemy: