„Zwilczona” – baśń dla współczesnych kobiet

Magia, legendy, ludowe wierzenia, przyjaźń i walka o własne szczęście, to wszystko znajduje się w powieści „Zwilczona. O kobiecej intuicji, mazurskiej magii i ogromnej miłości” Adrianny Trzepioty. Rzekłabym nawet, że nie tyle powinna mieć miano powieści, ile pięknej baśni dla dorosłych. W każdej kobiecie jest ukryta mała dziewczynka, która marzyła i śniła, wierzyła w magię i czary. „Zwilczona” pokazuje, że wiarę tę można wydobyć z naszego wnętrza.

Jaśmina, Lena i Zosia to trzy przyjaciółki, które pochodzą z niewielkiej mazurskiej miejscowości. Jaśmina mieszka z córeczką i mężem w zlokalizowanym w lesie, domu po babci. Wraz z rozpoczęciem się książki, jej mąż ma wypadek na motorze i przebywa w szpitalu. Lena jest samotną malarką, która mieszka na Lubelszczyźnie. Zosia to matka dwóch synów, mieszkająca w Warszawie. Poznajemy ją w momencie, kiedy zdradzana przez męża, musi na nowo ułożyć sobie życie w stolicy. Zmieniają się życiowe plany, pojawiają się nowe problemy, ale przyjaźń trzech kobiet pozostaje niezmienna, zawsze mogą na siebie liczyć.

„Bez faceta można żyć, a bez przyjaźni niestety nie. Im dalej w las, tym więcej drzew, a przyjaźń? Jak dobra wróżka pojawia się, kiedy nad twoją głową wiszą czarne chmury. Trudniej jest przeżyć śmierć dziecka niż zdradę.”

Między zwykłymi, szarymi problemami przewijają się legendy, które coraz bardziej przenikają w życie kobiet. Jaśmina przed laty znalazła tajemniczy list należący do babci i księgę, w której znajduje się wiele tajemniczych informacji, w tym zaklęć. Przypadek chciał, że w książce ukryta była także mapa, której główne punkty są zlokalizowane w lesie niedaleko domu Jaśminy. Nie bacząc na nic, w środku nocy, Jaśmina, Lena i Zosia idą sprawdzić, dokąd prowadzi kawałek papieru. Jaśmina wydobywa z siebie swój prawdziwy instynkt, zaczyna słuchać swojego serca i… wilczycy, która zdaje się podpowiadać. Zaczyna walczyć o swoje marzenia, usiłuje odpowiedzieć na pytania, czego pragnie i jak być szczęśliwą. Spotkanie przyjaciółek w domu Jaśminy to odpowiedni moment, na podjęcie odważnych decyzji, by ostatecznie wziąć życie w swoje ręce.

„Życie jest jak dziwka: albo ty ją przelecisz, albo  ona ciebie. Do was należy decyzja. – Lena prawi jak opętana, ale poniekąd ma rację. – Jaśmina! Poza domem i dzieckiem co masz? Czym się interesujesz? Kiedyś pisałaś świetne opowiadania, nie bez powodu poszłaś na polonistykę. Suszysz zioła, robisz wspaniałe herbaty. I co z tym zrobiłaś?”

„Zwilczona” to książka pod co najmniej kilkoma względami wyjątkowa. Jest współczesną baśnią, dla współczesnych zapracowanych i zmęczonych życiem kobiet, które wciąż poszukują siebie i swojego miejsca. Jej akcja toczy się w malowniczych zakątkach naszego kraju i nawiązuje do wielu pięknych, nie raz zapomnianych tradycji i legend. O części z nich nigdy nie słyszałam, ale to tylko pokazuje jak bogatą mamy kulturę i z czego możemy być dumni. Jeżeli tego rodzaju klimaty Wam odpowiadają, do tego odczuwacie tęsknotę za obcowaniem z naturą, koniecznie sięgnijcie po powieść Adrianny Trzepioty! Gwarantuję, że się nie rozczarujecie, za to na nowo obudzicie w sobie dziecięcą wiarę w czary.

Ponadto już niebawem, na łamach naszego portalu odbędzie się konkurs, w którym trzy egzemplarze tej wyjątkowej powieści będą do wygrania! Uważnie śledźcie naszą stronę!


Egzemplarz recenzencki otrzymałyśmy dzięki uprzejmości Wydawnictwa Kobiecego

site-logo