Zbrodnia w romskiej osadzie – „Kamień” Małgorzaty i Michała Kuźmińskich

„Kamień” to tytuł najnowszej książki Małgorzaty i Michała Kuźmińskich. Po wszystko, co wychodzi spod pióra tych autorów mogę sięgać w ciemno. Uwielbiam ich styl i umiejętność tworzenia wielowątkowej fabuły. Podczas lektury „Kamienia” także się nie zawiodłam i nie mogłam się oderwać od czytania. Co mnie w niej zainteresowało?

Pomimo tego, że główny wątek jest zupełnie niezwiązany z wcześniejszymi książkami, pojawiają się ci sami bohaterowie, których czytelnicy mieli okazję już poznać, przez co pojawia się kontynuacja wątków obyczajowych. Przede wszystkim jest wykładowca Anka Serafin, która w dalszym ciągu jest w związku ze swoim byłym studentem Gerardem. Ponownie spotykamy także dziennikarza śledczego, Sebastiana Strzygonia, szukającego tematu, który pozwoli mu utrzymać pozycję. Jaką kryminalną zagadkę będą chcieli rozwikłać tym razem?

Między prawdą a stereotypami

Okolice Nowego Sącza, romska osada i ciało kilkuletniego jasnowłosego chłopca. Policja i mieszkańcy pobliskich miejscowości są przekonani o winie Cyganów. Na pierwszy plan wysuwają się stereotypy. Anka Serafin ma być osobą, która będzie stanowiła pomost między Romami i policją. Im bardziej udaje jej się nawiązać kontakt z mieszkańcami osady i im bardziej poznaje ich życie, tym więcej sekretów wypływa na powierzchnię. A te mogą mieć wpływ na kierunek śledztwa w sprawie znalezionego ciała dziecka… Sebastian Strzygoń wie, że tylko mocny temat pomoże mu utrzymać pracę, dlatego postanawia wykorzystać swoje znajomości, przyjrzeć się temu, co robi Anka i oczywiście z własnych pobudek włączyć się w jej śledztwo.

„- Anna – powiedziała poważnie. My przywykli, żeby nie oczekiwać cudów. To i tak dużo, że w ogóle przyjechałaś. Nie możesz się teraz bać. Bo widzisz… – Dominika zawiesiła głos. – My też się boimy.

– Czego się boicie? – zapytała Anka. – Że zrobią z was czarownice do spalenia?

– Nie, nie rozumiesz – przerwała jej Dominika. Popatrzyła na siostrę. Regina wbiła w Ankę spojrzenie swoich głębokich czarnych oczu.

– O nasze dzieci się boimy – wyjaśniła.”

Śledztwo pełne niewiadomych

Podobnie, jak to było w poprzedniej książce, akcja jest nieprzewidywalna. Im bardziej bohaterowie zdają się dochodzić do rozwiązania, tym więcej niewiadomych pojawia się na ich drodze. Czytelnik nie może doczekać się tego, co będzie dalej i z niecierpliwością obserwuje ich działania. Wielokrotnie trzeba sobie zadać pytania, gdzie jest prawda, gdzie kłamstwa, gdzie rzeczywistość, a gdzie stereotypy? „Kamień” to kolejna świetnie skonstruowana pozycja na liście tytułów tych autorów, dlatego fanów ich twórczości, a także lektury wielowątkowych książek kryminalnych, zapraszam do lektury. Ręczę za to, że się nie zawiedziecie!


Za książkę do recenzji dziękujemy: