Zacząć wszystko od nowa – Laurelin Paige, Połączeni. Znajdź mnie

polaczeni-tom-2-znajdz-mnie-b-iext44550028Przyszła pora na finał. Zakończenie burzliwej i pełnej szaleństwa historii Gwen i JC. Nie myślcie jednak, że będzie spokojnie, a potem „żyli długo i szczęśliwie”. Naszykujcie się na dużo sensacji i dramatu. A czy będzie szczęśliwy koniec? Nic się na to nie zapowiada.

Gwen rozpoczyna pracę w Sky Launch, by móc zacząć nowe życie i zapomnieć o dręczącej ją przeszłości. Ukrywa się przed chcącym skrzywdzić ją i jej bliskich ojcem narkomanem, który niedawno wyszedł z więzienia i gdzieś zniknął. Zmieniła pracę, mieszkanie, kolor włosów. Nie może zapomnieć jednak o jednej osobie z niedalekiej przeszłości, mężczyźnie, który zawrócił jej w głowie, zburzył mury, którymi się otoczyła, który udowodnił jej, że potrafi kogoś kochać i może żyć inaczej niż dotychczas. Niestety ten mężczyzna dosłownie rozpłynął się w powietrzu. Zniknął z jej życia tak samo nagle, jak się w nim pojawił. Nie wyjaśnił dlaczego, powiedział tylko, że znajdzie ją, kiedy tylko będzie już mógł. Od tamtego dnia mija już rok. W momencie, gdy Gwen postanawia o nim zapomnieć i żyć dalej, JC ponownie pojawia się w jej życiu. Wyjaśnia się powód jego tajemniczego zniknięcia, wszystkie puzzle zaczynają same układać się na swoich miejscach. Dziewczyna postanawia drugi raz nie stracić ukochanego i walczyć o to, co było między nimi. Czy jednak się to uda? Od początku nic się na to nie zapowiada, a dalej będzie jeszcze gorzej.

Fani Laurelin Paige nie musieli długo czekać na kontynuację losów bohaterów, których polubili. Autorka pod koniec powieści „Uwolnij mnie” zastosowała cliffhanger, czyli coś, czego nie lubią zarówno czytelnicy, jak i fani serialów czy filmów. Zostaliśmy pozostawieni w niewiedzy „co dalej?” w momencie, gdy tajemnicza przeszłość JC rozdzieliła go z Gwen. Związek tej dwójki stanął pod wielkim znakiem zapytania. Nie było wiadomo również, jakie dokładnie tajemnice z przeszłości skrywa JC i co takiego spowodowało, że musi się on nagle ukrywać. Zostały nam jedynie domysły, które autorka na szczęście wyjaśnia właśnie w tej części.

Obróciłam się w stronę wyjścia, kiedy nagle z telewizora do moich uszu dobiegł znajomy głos. Chociaż często w najmniej spodziewanych momentach zdawało mi się, że słyszę JC, nie mogłam nie sprawdzić. Spojrzałam na telewizor i ugięły się pode mną nogi. Ponieważ on tam był, na ekranie, z ogoloną twarzą, w idealnie dopasowanym garniturze, z zaczesanymi do tyłu włosami. Był boleśnie przystojny, jak miraż, gdy siedział na sali sądowej i adwokat właśnie pytał go o jego związek ze zmarłą.

Laurelin Paige ponownie mnie zaskoczyła swoją twórczością. „Połączeni. Znajdź mnie” to druga część spin offu trylogii „Uwikłani” i nastawiłam się raczej na dość proste i ponownie pełne erotyzmu zakończenie historii burzliwego, pełnego namiętności, pożądania i zmysłowości związku Gwen i JC. A co dostałam? Historię miłosną pełną sensacji, mrożących krew w żyłach sytuacji, dramatów i porachunków gangsterskich. Opowieść, od której trudno jest się oderwać, ponieważ musisz wiedzieć, co dalej stało się z bohaterami książki.

Akcja w książce toczy się bardzo szybko. Nie zauważyłam by były chwile, kiedy wydarzenia ciągnęły się, jakby były pisane na siłę. Nie ma tu scen czy opisów wyłącznie zapychających karty książki. Wszystko dzieje się wartko, dialogi są ciekawe i brzmią naturalnie. Nie ma sztucznych, wydumanych rozmów. Jest tu również mnóstwo nieoczekiwanych zwrotów akcji, choć początkowo autorka będzie próbowała uśpić Waszą czujność. Nie myślcie jednak, że wszystko będzie idealnie, a książka skończy się w taki sposób, że pasować tu będą jedynie słowa „i żyli długo i szczęśliwie”. Co to, to nie. Będzie mnóstwo wymykających się spod kontroli sytuacji i spore trzęsienie ziemi. Ale więcej Wam na ten temat nie zdradzę, musicie przeczytać ją sami i przekonać się, jak skończyła się historia znajomości Gwen i JC.

Stworzona przez autorkę para bohaterów jest bardzo realistyczna i nietuzinkowa. Nie da się po prostu nie lubić ich samych oraz nękających ich problemów. Czytając książkę nie raz zastanawiałam się, jak ja postąpiłabym, gdybym znalazła się w sytuacji, w jakiej postawiona została Gwen czy też JC. Wprowadzenie kryminalnego wątku w życie tej dwójki, było również strzałem w dziesiątkę. Tym zabiegiem Laurelin Paige znakomicie urozmaiciła ich historię, nie pozwalając się nudzić czytelnikowi i tworząc nieszablonową powieść erotyczną, wprowadzającą powiew świeżości w gatunku.

Jako, że jest to erotyk, nie mogło tutaj zabraknąć scen seksu. Tradycyjnie autorka stanęła na wysokości zadania. Nie ma tutaj wulgarności czy żenujących opisów. Sceny te emanują zmysłowością i namiętnością, dosłownie wylewającą się ze stron książki. Z każdym kolejnym słowem, autorka pokazuje łączące naszych bohaterów uczucia, które dosłownie możemy poczuć za sprawą własnej wyobraźni.

Gwen, byłem rozbity, kiedy cię poznałem. A ty mnie posklejałaś. Byłaś jedynym powodem do życia oprócz zemsty. I szczerze mówiąc, życie dla zemsty nie jest życiem.

Mam pewien zwyczaj, by odłożyć książkę dopiero po zakończeniu rozdziału. Próbowałam zrobić tak samo i w tym przypadku. Było to jednak bardzo trudne, gdyż Laurelin Paige zastosowała jeden z chyba najbardziej znienawidzonych przez czytelnika zabiegów, czyli zakończenie rozdziału w takim momencie, że bez znajomości tego, co dalej, nie może położyć się spokojnie spać, nawet jeśli oczy zamykają się ze zmęczenia. I tak robi praktycznie, co rozdział. W pewnym momencie, na dodatek, tak rozwija swoją historię, że bardzo szybko obudzicie się, nawet, jeśli przed chwilą już przysypialiście nad książką. Sama dałam się tak wciągnąć Laurelin Paige, że zarwałam noc i odłożyłam książkę o 4.45 wraz z przeczytaniem jej ostatniej strony.

Jeśli tęskniliście za bohaterami poznanym w „Uwikłanych”, mam dla Was dobrą wiadomość. Dość często pojawiają się tu Alayna, Hudson, siostra Gwen, Norma czy też ich brat. Często pojawia się również Chandler Pierce, młodszy brat Hudsona. To właśnie jemu Laurelin Paige poświęciła osobną książkę, na którą mam nadzieję, że Wydawnictwo Kobiece nie każe długo czekać. Młody Pierce zapowiada się na niezłe ziółko, jak i jego starszy brat.

Sięgnijcie po drugi tom serii „Połączeni” i dajcie się porwać w wir emocji i wydarzeń, który funduje Wam Laurelin Paige. Mam nadzieję, że wkrótce będziemy mogli przeczytać również inne powieści autorki.

Za egzemplarz do recenzji dziękujemy Wydawnictwu Kobiecemu

kobiece