„Za cudze grzechy” – wielowątkowa powieść Hanny Cygler

DSC_1293 (2)„Za cudze grzechy” Hanny Cygler to powieść, która stanowi kontynuację książki „W cudzym domu”. Pojawiają się w niej ci sami bohaterowie, których losy raz po raz się krzyżują. Akcja toczy się na przełomie XIX i XX wieku w Polsce, Rosji, Francji, a przez moment i w Hiszpanii. Ta niezwykle barwna opowieść prowadzi czytelnika po pełnych przedwojennych napięć europejskich krajach. Nie brakuje w niej silnych emocji, namiętności, patriotyzmu, zdrady, a nawet terrorystów!

Ponieważ nie czytałam pierwszej części, czasem zdarzały się momenty, kiedy jakaś postać się pojawiała, a ja nie do końca rozumiałam całą sytuację. Nie mniej pomimo wielowątkowości powieści, „Za cudze grzechy” można czytać bez lektury „W cudzym domu”. Co ważniejsze aspekty autorka przypomina, dlatego nieznajomość wcześniejszej fabuły nie jest dużą przeszkodą. Powieść jest niezwykle przyjemną lekturą, ale przez swoją złożoność trzeba się skupić na czytaniu, aby nie pogubić się w zawiłościach, w zależnościach i relacjach, jakie łączą bohaterów. Kogo znajdujemy na pierwszym planie?

Ignacego, który jest u progu ukończenia gimnazjum, kiedy jego rodzice giną w pożarze domu. Zostaje sam z dwójką młodszego rodzeństwa, któremu musi zapewnić byt. Skazany na niedolę i życie w nędzy poznaje Henryka, który okazuje się prawdziwym szczęściem. Tak trafia do grupy partyzanckiej i staje się konspiratorem…

Rozalię, którą rodzina siłą trzyma w Krakowie po tym, jak dowiedziała się, że doszło do pojedynku między zastrzelonym w nim Zuzu  Sempolskim i Rosjaninem Dimą Szuszkinem. Ponieważ dziewczyna pochodzi z bardzo patriotycznego domu, jej miłość do Dimy jest zakazana, stąd przymusowy „areszt domowy”. Mężczyzna w pojedynku został ciężko ranny, nie wie nawet, czy przeżył…

Są też Luiza i Joachim, którzy byli świadkami pojedynku między Zuzu i Dimą. Mają plan wyjazdu wraz z córką Hanią do Ameryki, zahaczając o Paryż – rodzinne miasto Luizy. Ich losy układają się jednak w taki sposób, że ostatecznie wracają do Polski. Niejednokrotnie na scenie pojawiają się również Teofil, brat Rozalii, o bardzo niejednoznacznej roli w powieści, Gaston, przyjaciel Luizy i Joachima i kilka innych osób, które nawiązują epizodycznie do fabuły książki „W cudzym domu”.

Mam ogromną słabość do książek, których akcja toczy się w XVIII i XIX wieku, dlatego książkę „Za cudze grzechy” przeczytałam w ciągu jednego dnia. Była dla mnie niezwykłą powieścią, w której tempo akcji, tajemnice i silne emocje nie pozwoliły oderwać się do samego końca. Chociaż poznałam w niej pewne fakty z poprzedniej części, z chęcią po nią sięgnę, a już na pewno nie odpuszczę kolejnych dwóch części: „Na cudzym chlebie” i „Po cudze pieniądze”. Właściwie nie mogę się ich doczekać, a to dlatego, że książka „Za cudze grzechy” skończyła się w ważnym, rzekłabym kulminacyjnym momencie, podobnie jak serial, którego odcinek kończy się wtedy, kiedy akurat ma wejść tajemniczy „Pan X”.

coverbig (4)


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy 

rebis-logo