Z cyklu Kawa z Pisarzem – rozmowa z pisarką Agatą Kołakowską

Agata KołakowskaBędąc na tegorocznych Targach Książki w Katowicach, poznałam kilka fantastycznych osób. Jedną z nich jest młoda pisarka powieści obyczajowych Pani Agata Kołakowska, która udzieliła wywiadu specjalnie dla naszych Czytelników. Ponieważ jest osobą, którą darzy się sympatią od pierwszej chwili, rozmowa sprawiła mi wielką przyjemność. Zachęcam do lektury i bliższego poznania tej optymistycznej osobowości!

Kiedy rozpoczęła się Pani przygoda z pisaniem, czy to była pasja od dzieciństwa, czy raczej pojawiła się później?

Pisanie było moją pasją od dzieciństwa. Myślę, że dość szybko zorientowałam się, że sprawia mi przyjemność i że mam do niego dryg. Pisemne prace z polskiego nie były dla mnie przykrym obowiązkiem do odbębnienia, a często prawdziwą przyjemnością. Zupełnie odwrotnie podchodziłam do zadań z matematyki. Dość szybko stało się dla mnie jasne, jakim talentem jestem obdarzona, a jakiego zupełnie mnie pozbawiono.

Każdy ma czasem cięższy dzień, domyślam się, że dotyczy to również weny pisarskiej. Jak radzi sobie Pani z blokadą pisarską?

Najlepszym sposobem na blokadę jest po prostu dalsze pisanie. Nie należy dać się jej przytłoczyć, bo można utknąć na dobre. Czasami pomaga oderwanie myśli od danej kwestii i zajęcie się czymś zupełnie innym. Umysł dość szybko odwdzięcza się za chwilę relaksu i swobody.

Jak wyglądało wydanie pierwszej książki, to była Pani decyzja, żeby odezwać się do wydawnictwa, czy ktoś Panią do tego zachęcił?

To był mój pomysł i moja decyzja. Nikt mnie nie zachęcał, ale, co istotne, nikt mnie też nie zniechęcał. Po skończeniu książki zapakowałam tekst do kopert i rozesłałam do kilku wydawnictw. Kiedy odezwało się wydawnictwo Prószyński i S-ka zaczęła się moja pisarska przygoda.

Ile zajęło Pani czasu napisanie swoich powieści? Czy któraś była wyjątkowo czasochłonna?

Książkę przeważnie piszę kilka miesięcy. Jedną krócej, drugą dłużej. Wpływa na to bardzo wiele rzeczy. Chyba najdłużej pracowałam nad „Płótnem”, bo sporo czasu spędziłam nad nią już na etapie samych przygotowań. Jeździłam na aukcje obrazów, czytałam branżową prasę, interesowałam się malarskim warsztatem. Opisanie tego świata wiarygodnie stanowiło dla mnie wyzwanie i zajęło chyba najwięcej czasu.

Jakie uczucia towarzyszą zakończeniu książki. Pustka, że już się skończyła, czy radość przed jej powierzeniem Czytelnikom?

Emocje się mieszają. Z jednej strony faktycznie jest wielka radość z ukończenia czegoś, nad czym się długo pracowało. Z drugiej, często mi żal zostawiać bohaterów, z którymi przecież przez te kilka miesięcy pracy zdążyłam się w pewnym sensie zżyć. Kiedy kończyłam ostatnią powieść „Zaciszny Zakątek” zrobiło mi się wyjątkowo smutno, bo tak bardzo polubiłam tych moich bohaterów. Jednak pocieszam się tym, że niedługo będą mogli zagościć również w głowach i sercach (mam nadzieję) Czytelników.

Czy ma Pani ulubionych pisarzy, po których dzieła zawsze chętnie sięga? Jakiego gatunku literaturę czyta Pani najchętniej?

Bardzo cenię Bolesława Prusa (uwielbiam „Lalkę”), Fiodora Dostojewskiego. Swoistym sentymentem darzę Lucy Maud Montgomery (tak, tak, mimo upływu lat nadal jestem fanką „Ani z Zielonego Wzgórza”). Ze współczesnych autorów zaczytuję się w książkach Guillame Musso. A literaturę czytam różną. Lubię zarówno dobre obyczajówki, jak i thrillery. Wszystko zależy od nastroju.

W książce „Płótno” widać ogromne zamiłowanie głównej bohaterki do sztuki, czy w życiu codziennym jest ona Pani bliska?

Zdecydowanie. Kocham sztukę. Cenię w niej szczególnie moc wyzwalania emocji. Dla mnie wyjście do galerii, opery, teatru, czy na koncert to takie małe święto, perełki w codzienności. Zawsze mnie porusza fakt, że rodzaj ludzki jest skłonny czynić zarówno największe okrucieństwa… jak i tworzyć najpiękniejszą sztukę. Zadziwia mnie ludzka natura.

Czy podczas pisania książki przypomina Pani Ninę, malarkę, z powieści „Płótno”, która nie chce pokazać swojej twórczości aż do jej zakończenia, czy chętnie ukazuje efekty pracy, by wysłuchać sugestii najbliższych?

No cóż, prawda jest taka, że sporo mam z Niną wspólnego w tym temacie. Praktycznie nikomu nie pokazuję tekstu w trakcie jego tworzenia. Wyjątek stanowi mój mąż. Jeśli chcę się skonsultować w jakiejś sprawie, porady szukam właśnie u niego i tylko on dostaje książkę do przeczytania jeszcze przed wysłaniem jej do wydawnictwa.

Niebawem ukaże się Pani nowa książka „Zaciszny Zakątek”, czy mogłaby Pani opowiedzieć o niej w paru słowach?

To historia sąsiadów mieszkających na luksusowym osiedlu domków jednorodzinnych. Dla Marty i Jacka Cieślaków, nowej pary mieszkańców, to miejsce to szczyt marzeń (okupiony sporym kredytem). Para przypatruje się stylowi życia sąsiadów i dość szybko dochodzi do wniosku, jak ich życie odbiega od panujących tam standardów. Z czasem jednak okazuje się, że nic nie jest takie, jakie się wydawało na początku. Generalnie jest to opowieść o pozorach, o tym z jakich powodów ludzie udają i nakładają różne maski.

Zaczął się grudzień i wraz z nim również szał świątecznych zakupów. Jak wyobraża sobie Pani idealne Święta?

Pachnąca choinka, cicho puszczone kolędy, blask świec, kilka smakołyków na stole, a przy mnie ci, których kocham. Pełnia szczęścia.

Czy mogłaby Pani podzielić się z Czytelnikami złotą myślą, mottem, którym się Pani kieruje w drodze do sukcesu i spełnienia marzeń?

Rób swoje. Po prostu. Czasami życie i różne wydarzenia potrafią nas zniechęcić do działania, ale należy wziąć się w garść i… dalej robić swoje. Czasami to bywa bardzo trudne, ale dopóki upatrujemy w czymś wartość, nie należy się poddawać.

Ze swojej strony gorąco zachęcam do sięgnięcia po książki pisarki. Są one  przepełnione emocjami,  uczuciami i wzruszą każdego. Wśród znanych tytułów wymienić należy „Niechcianą prawdę”, „Siódmy rok” i „Płótno”. Recenzję ostatniej z wymienionych książek znajdziecie na naszym portalu Kliknij tutaj. A już w styczniu będzie premiera najnowszej powieści – „Zaciszny Zakątek”, której osobiście już nie mogę się doczekać!


Agata-KołakowskaAgata Kołakowska – pasję do słowa pisanego rozwijała od najmłodszych lat, co zaowocowało ukończeniem studiów dziennikarskich oraz wydaniem kilku poczytnych powieści: „Wszystko co minęło”, „Płótno” (przeczytaj recenzję), „Niechciana prawda”, „Siódmy rok”, „Przyjaciółki”, „Patrycja”. Już w styczniu 2015 będzie premiera najnowszej książki pisarki pt. „Zaciszny zakątek”. Zapraszamy do bliższego zapoznania się z autorką na jej stronie internetowej www.agatakolakowska.pl