Wyprawa dopiero się zaczyna… – Audrey Carlan, Dziewczyna na miesiąc. Październik – listopad – grudzień

Minęło 10 miesięcy od premiery pierwszego tomu historii Mii Saunders. Od tamtej pory wiele się zmieniło, Mii udało się zrealizować większość planu, nawet z nadmiarem. Jej podróż zbliża się ku końcowi. Zapraszamy na ostatnią część niezwykłej i wzruszającej historii dziewczyny do towarzystwa.

Mia Saunders nigdy nie miała lekkiego życia. Najpierw, jako dziecko, porzucona przez matkę, musiała stać się dla młodszej siostry również obojgiem rodziców. To na jej barkach spoczęło zapewnienie sobie i Maddy chociażby jedzenia, gdy ich ojciec oddawał się hazardowi lub spał całkowicie pijany. Jako dorosła po raz kolejny musiała stanąć przed ogromnym wyzwaniem, jakim było spłacenie milionowego długu ojca, zaciągniętego u największego zbira w Vegas, a jednocześnie jej byłego faceta. Podjęła się tego zadania, by zapewnić bezpieczeństwo swojej siostrze i przebywającemu w śpiączce ojcu, pobitemu za ten właśnie dług. Zatrudniła się jako luksusowa dziewczyna do towarzystwa, gdyż ta praca pozwoliła jej w ciągu roku spłacić pożyczone od Blaine’a pieniądze.

Przez ostatnie dziewięć miesięcy poznała smak bezwarunkowej przyjaźni, przeżyła chwile grozy, odkryła, że wraz z Maddy mają starszego brata, spotkała również miłość swojego życia, Wesa. Przed nią praca dla ostatniego klienta, prowadzącego program w telewizji, doktora Hoffmana. Od października Mia ma prowadzić w nim cykl pod nazwą „Żyj pięknie”. W tym samym czasie Wes, z jej pomocą, próbuje uporać się z urazem psychicznym powstałym w wyniku porwania jego ekipy filmowej. W listopadzie wyjeżdża do Nowego Jorku, by z okazji Święta Dziękczynienia nakręcić program o byciu wdzięcznym. Wykorzystuje do tego m.in. swoich przyjaciół, Mace’a i Antona. W grudniu trafi zaś do Aspen, by w krainie zimowych cudów nagrać odcinek o miejscowych artystach. Będą tu mieć miejsce również zaskakujące wydarzenia.

Ostatnia część, tej trwającej okrągły rok historii, przynosi wiele zaskakujących i niespodziewanych zwrotów akcji. Autorka wyjaśniła w niej wszelkie niejasności, które pojawiały się od samego początku, nie pozostawiając żadnych niewyjaśnionych wątków. Zadbała też o to, by czytelnicy absolutnie się nie nudzili. Finał podróży Mii jest naprawdę ekscytujący. Obawiałam się tego nieco, gdyż już w trzecim tomie wiele się rozwiązało. Moje obawy podczas lektury zostały jednak rozwiane.

Życie i nasze doświadczenia zmieniają sposób, w jaki wyglądamy z zewnątrz, nigdy jednak całkowicie nie zmieniają tego, kim jesteśmy w środku.

 

Mia Saunders przez te wszystkie miesiące otrzymała niesamowitą lekcję życia. Przekonała się, że wcale nie musi być sama ze wszystkimi problemami. Zyskała wiernych przyjaciół, na których może liczyć nawet w najtrudniejszych sytuacjach, będących w stanie rzucić wszystko by jej pomóc. Z doświadczeń, które zdobyła przez wszystkie miesiące, będzie mogła korzystać przez całe swoje życie. Teraz przyszedł czas na nowe życie i zrobienie wielkiego kroku do przodu, przy wsparciu bliskich jej osób. Audrey Carlan na jej przykładzie pokazała, że można znaleźć wyjście nawet z najbardziej beznadziejnej sytuacji, o ile ma się przy sobie bliskie, wspierające osoby.

„Dziewczyna na miesiąc” to seria, która wciąga i nie pozwala się od niej oderwać. Każdy miesiąc czymś zaskakuje, jednocześnie zachęcając do przeczytania kolejnych. Czytając, wiecie, że będziecie koniecznie musieli sięgnąć po następne, by wiedzieć, co było dalej. Jak to wszystko się zakończyło. Ma w sobie coś wyjątkowego, pewną lekkość, której brakuje wielu powieściom oraz przesłanie, niezwykle aktualne i ważne w obecnych czasach. Polecam ją każdemu, kto szuka małej odmiany w literaturze obyczajowej z nutką dramatu i erotyku.

Audrey Carlan, przygotowała niespodziankę dla fanów serii. Na końcu książki znajdziecie kilka dodatkowych stron z wyjaśnieniem, co obecnie robią wszystkie postaci, z którymi Mia miała do czynienia przez ostatnie dwanaście miesięcy. Dowiecie się, co słychać u Aleca DuBois, Masona Murphy’ego, Taia Niko, Warrena i Aarona Shipleyów, Antona Santiago i jego menadżerki Heather Renee, Maxwella i Cyndi Cunningham, Blaine’a Pintero, Maddison, Ginnele i kilku innych postaci, które pojawiły się w ostatniej części oraz oczywiście Mii i Wesa.

Autorka na zakończenie napisała, że to, przynajmniej na razie, koniec historii. Jednak kto wie, być może za jakiś czas dowiemy się, co nowego słychać u Mii i Wesa oraz ich bliskich, zarówno rodziny, jak i przyjaciół, tak bliskich, jak rodzina.

Za egzemplarz do recenzji dziękujemy wydawnictwu