Witamy w świecie celebrytów i tanich sensacji! „Royce Rolls” Margaret Stohl

Margaret Stohl bierze pod lupę bohaterów pewnego reality show. Wszystko po to, by obnażyć ich pusty, cukierkowy świat i pokazać, że życie celebrytów, gdy zgasną światła reflektorów, często bywa samotne i pełne mniej lub bardziej wydumanych trosk.

Rodzina Royce’ów już od pierwszej chwili przywodzi mi na myśl Beckhamów (mają równie ciekawe imiona jak dzieci Davida i Victorii). Rodzeństwo Porsche, Maybach i Bentley, a na ich czele bezwzględna Mercedes. Od pięciu sezonów błyszczą w świetle reflektorów, opędzają się od papparazzich i tkwią w rolach wymyślonych przez specjalistów od PR-u. „Wyskakują z lodówki” — grają w reklamach, wciąż wywołują kolejne skandale i ich życie jest pożywką dla brukowej prasy Hollywood. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że mają wszystko. Jak się okazuje, to tylko pozory…

Blaski i cienie Hollywood

Popularność ich reality show –„Jazda z Royce’ami” – spada, kolejne sezony stoją pod znakiem zapytania. Rodzina celebrytów nie umie się pogodzić ze spadkiem popularności i powolnym odchodzeniem w cień. Nie poddadzą się bez walki.

„Royce Rolls” to lektura dwuwymiarowa, zarówno dla młodszych, jak i dla starszych czytelników. Jedna płaszczyzna to lekka i przyjemna w odbiorze opowieść o życiu celebrytów, która powinna zadowolić nastoletnie gusta. Druga płaszczyzna zapewne pozostanie odkryta przez starszych i bardziej doświadczonych czytelników, którzy odnajdą tu ostrą satyrę na świat współczesnych celebrytów. 

Hollywood w krzywym zwierciadle

Rodzina Royce’ów, jak każda inna, ma też swoje problemy. Bentley marzy o studiach na renomowanej uczelni, Bach coraz bardziej zatraca się w hazardzie, a Mercedes i Porsche skaczą sobie do gardeł. Gdy wydaje się, że rodzinne więzy za moment rozpadną się na dobre, zastanawiamy się, czy jest jeszcze jakaś szansa na uratowanie tej rodziny.

Autorka bardzo szczegółowo opisała jak bardzo fałszywa i podkoloryzowana jest codzienność Royce’ów (i w dużej mierze współczesnych celebrytów). Morał płynący z książki jest jeden — nie dajmy się zwieść okładkom kolorowych magazynów, z których uśmiechają się wiecznie zadowolone z życia gwiazdy. Patrzmy z przymrużeniem oka na ten cały blichtr i otoczkę show-biznesu. Nie wierzmy bezkrytycznie w każdego newsa, którego przeczytamy. Bardzo często prawdziwe życie opisywanych osób wygląda zupełnie inaczej…

Tekst przepełniony jest fragmentami artykułów prasowych i tweetów, co momentami mnie nużyło. Było ich dla mnie za dużo i niektóre nic nie wnosiły do powieści.

Na to, że życie musi polegać na czymś więcej niż sława i uroda, musi wpaść każdy, kto ma choć pół sprawnej mózgownicy. Świadomość ta nie gasiła jednak niepokoju, który ogarniał Bentley za każdym razem, gdy tylko pozwoliła tej myśli wykiełkować. 


Za egzemplarz recenzencki dziękujemy: