Wilk w nowej skórze – Jarosław Wilk, Pan Wilk i tajemnice tajemnic

Przyszła pora na powrót wzbudzającego kontrowersję Pana Wilka. Tym razem nieco starszego, z większym bagażem doświadczeń, lecz nadal wzbudzającego zainteresowanie, sympatię lub oburzenie czytelników. Spodziewałam się kolejnej porcji wyśmienitej rozrywki, a co otrzymałam tym razem?

Od czasu rozstania z Nią, Wilkowi przybyło sporo doświadczeń z różnymi kobietami, o których przeczytać mogliście w poprzedniej części trylogii. W końcu udało mu się uporać z przeszłością i ruszyć do przodu bez rozpamiętywania tego, co było i minęło, szczególnie tego, co złe. Oczywiście w jego życiu pojawiają się kolejne kobiety, jedne na krócej, inne na dłużej goszczą w wilkowych progach, lecz ich ilość jest dużo mniejsza. Pojawia się również kilka kobiet znanych z jego przeszłości. Wilk zdecydowanie stawia tym razem na jakość, a nie na ilość. Zaczyna poszukiwać tej, z którą łączyłoby go coś więcej, niż wyłącznie dobry seks. Po doświadczeniach ze szczególnie jedną, popadającą w obsesję, dziewczyną, nie jest już tak lekkomyślny w swoich wyborach. Zaczyna wręcz zwracać uwagę na kobiety, które jeszcze niedawno wydawałyby się wg niego nieatrakcyjne. Czy Wilkowi uda się w końcu spotkać kobietę, z którą chciałby spędzić resztę swojego życia?

„Pan Wilk i tajemnice tajemnic” to oczywiście kontynuacja serii o seksualnych doświadczeniach i sercowych rozterkach Wilka, naszego tytułowego bohatera. Choć opisując tę część, kolejność słów powinna być właściwie odwrotna. Tym razem więcej u Wilka jest sercowych rozterek, niż seksualnych podbojów. Druga część życiowych przygód Pana Wilka jest również zdecydowanie lepsza niż poprzednia. Więcej tu miejsca na rozważania, rozliczenia z przeszłością, wspomnienia. Widać w niej również większe doświadczenie autora czy też jego pisarską dojrzałość. Dodatkowo użyta w tekście czcionka jest większego rozmiaru niż poprzednio, co nie powoduje zmęczenia oczu. Taka z pozoru błahostka, a jakże ułatwia czytanie. Szczególnie, jeśli lektura wciąga i trudno się od niej oderwać, a tak właśnie jest w tym przypadku.

Jeśli polubiliście specyficzne wilkowe poczucie humoru, nie martwcie się, tutaj jego nie zabraknie. „Pan Wilk i tajemnice tajemnic” to wprost skarbnica zabawnych, a często wręcz bawiących do łez dialogów oraz scen, najczęściej z udziałem Wilka i jego przyjaciół. Nie myślcie jednak, że tylko śmiechy Wilkowi w głowie. Wielokrotnie będzie Wam również dane doświadczyć scen smutniejszych, wzruszających, a nawet budzących wzburzenie czy wściekłość w czytelniku, obrazujących między innymi jego relacje z najbliższymi mu w życiu osobami.

– Jak, kurwa, Grey tej piździe dziewiczej będącej dokładnie w wieku Matyldy kupił kompa, samochód, opłacił siłownię i kilka innych rzeczy, to był to romantyczny gest, tak? A jak, kurwa, Wilk z Wrocławia kupuje dziewczynie sukienkę, bo Czajkowski na to zasługuje, to jest to sponsoring, tak? Co to za pojebana logika?

– Wilk, nie unoś się i nie gniewaj, ale do Greya masz daleko. Czytałam pobieżnie, ale chyba zarówno w urodzie, jak i w dolarach…

– Jaki kraj, taki Grey

Zaryzykuję stwierdzenie, że książka ta ma również filozoficzny wymiar. Znajdziecie tu mnóstwo rozważań na temat tego, co w życiu ważne i ważniejsze. Za czym ludzie gonią na co dzień, co jest dla nich priorytetem, a o czym zapominają, choć nie powinni. Być może nawet znajdą się osoby, które po przeczytaniu tej historii dokonają weryfikacji swoich życiowych wartości. Stąd również tytułowe „tajemnice tajemnic” nie są wyłącznie zbitką słów.

Kiedy umrzemy, nie zabierzemy ze sobą dębowych mebli robionych na zamówienie, najnowszego modelu mercedesa czy o dwadzieścia lat młodszej dupy. Ta ostatnia zresztą raczej nas przeżyje. Zabierzemy tylko naszą przez lata wypracowaną energię. Myśl składającą się z czynów, doświadczania i wspomnień.

Już w pierwszej części mieliśmy do czynienia z wprowadzeniem odrobiny metafizycznego świata, pod postacią kota Mruka i jego widzenia wilkowego życia. Tym razem autor posunął się nieco dalej. Co jakiś czas zastajemy przerywniki w postaci rozmów pomiędzy „aniołami stróżami” Wilka. To spojrzenie „z góry” na życie głównego bohatera, to rozmowy o przemijaniu, o życiu, o przyszłości i o tym, że tą przyszłością i nadzieją są dzieci. To również pewnego rodzaju spojrzenie w przyszłe życie naszego bohatera, zapowiedź tego, czego możemy się spodziewać po ostatniej części trylogii. Nie do końca jednak zapowiada się szczęśliwie.

Jak i z poprzedniej części, czyli „Pan Wilk i kobiety”, tak i z kart tej historii wyziera brutalna szczerość, emocje i mnóstwo wulgaryzmów, dodających jej realizmu. To po prostu 100% poznanego dotychczas Wilka w Wilku.

– Czy czegoś mi brakuje, by być zadowolonym z życia?

– Pół zamku i księżniczki? – roześmiał się Kozak.

– Za wielkimi murami człowiek jest samotny, a za księżniczkami zazwyczaj ciągnie się smok albo zła wiedźma, a w najlepszym wypadku piękny książę. A na chuj mi piękny książę?

Jeśli spodobał się Wam Pan Wilk i jego styl, przypominamy, abyście śledzili uważnie nasz portal, gdyż niebawem do wygrania będą egzemplarze powieści „Pan Wilk i kobiety” z autografem autora. Wkrótce będziecie także mogli przeczytać wywiad z Jarosławem Wilkiem. A już jesienią ukaże się finałowa część wilczej trylogii.

Za egzemplarz do recenzji dziękujemy autorowi