„Wilk” Katarzyny Bereniki Miszczuk, czyli niezwykle udany debiut literacki

Twórczość Katarzyny Bereniki Miszczuk znam i lubię od lat. Z rumieńcami na twarzy zaczytywałam się w cyklu Kwiat paproci, Obsesja nie pozwalała mi spać, a przygody anielskiej diablicy Wiktorii przysporzły wiele śmiechu i wzruszeń. Wstyd się przyznać, że dopiero teraz, po wznowieniu przez wydawnictwo W.A.B., sięgnęłam po jej debiutancką powieść „Wilk”. 

Swoją przygodę z twórczością Pani Katarzyny Miszczuk rozpoczęłam od przygód uroczej Wiktorii diablicy, która od pierwszych stron skradła moje serce. Później przyszła pora na kolejne książki, aż udało mi się spotkać i porozmawiać z samą Autorką. I muszę przyznać, że od tego spotkania uwielbiam i pisarkę, i jej książki jeszcze bardziej.  

Z Nowego Jorku do Wolftown

Gdy Margo Cook, na pozór zwyczajna nastolatka, przenosi się z tętniącego życiem Nowego Jorku do małego Wolftown. Nawet w snach nie przewidziałaby, ile tajemnic odkryje i jak zmieni się jej życie. Wraz z rodzicami zamieszkuje w starym domu na skraju gęstego lasu, z którego od czasu do czasu słychać nocą głośne nawoływania wilków. Jej mama pracuje w Instytucie, tata zaś jest wziętym psychologiem. Jako że rodzice dużo czasu spędzają w pracy, Margo jest przyzwyczajona do zajmowania się sobą i rozwiązywania problemów w pojedynkę. Gdy zaczyna mieć koszmary, nikomu o nich nie mówi… Jak to w wieku nastoletnim bywa, Margo się zakochuje. Wybrankiem jej serca staje się Maks Stone, początkowo niemiały i małomówny chłopak. Ta miłość zmienia wszystko w życiu Margo, życiu, które na dodatek staje w niebezpieczeństwie… Jaki sekret skrywa gęsty las za domem Margo? Co łączy nieskorego do rozmowy Maksa i jego niesympatycznego kolegę Akiego? I dlaczego Margo prześladują koszmary?

 

Na dodatek z upiorem maniaka darła się na mnie po nazwisku! Miałam ochotę zapytać, jak zdołała zdać testy psychologiczne na pedagoga, skoro jej równowaga emocjonalna jest wyraźnie zachwiana. Ale uznałam, że gadka w stylu mojego taty tylko jeszcze bardziej ją rozwścieczy.

 

 

Moda na zjawiska nadprzyrodzone

Literacki debiut Katarzyny Bereniki Miszczuk to wciągająca historia, napisana z pomysłem i dużą dawką humoru. Młodzieżowy język i klimatyczna okładka doskonale współgrają z treścią książki. I niech mi ktoś powie, że nie  mamy zdolnej młodzieży – pisarka stworzyła „Wilka” w wieku 15 lat! To dobrze napisana młodzieżowa powieść fantasy, która wyróżnia się na tle innych książek o podobnej tematyce. „Zmierzch” niech się schowa!


Za egzemplarz recenzencki dziękujemy Wydawnictwu: