„Weganizm daje moc” Brendan Brazier

Dieta wegańska zyskuje w ostatnich latach na popularności. Coraz więcej osób rezygnuje z mięsa na rzecz zielonych produktów. Motywacje są różne, począwszy od podążania za trendami, bo w końcu to jest modne, po współczucie dla zwierząt i świadome komponowanie posiłków. M.in. z tego względu książek o tej tematyce jest coraz więcej. Jedną z nich jest „Weganizm daje moc” Brendana Braziera, po którą sięgnęłam ostatnio. Czy warto?

Ponieważ na okładce jest napisane dużymi literami, że wewnątrz znajdziemy 200 przepisów na wegańskie dania, sądziłam, że jest to książka kucharska. Jestem wegetarianką od dziecka i wiem, jak bajeczne są potrawy roślinne i jakie skrywają możliwości smakowe. Ale tak się składa, że nie jest to tylko spis receptur!

Książka nie tylko dla wegan

Zanim dotrzemy do przepisów, czyli jakby się wydawało, części właściwej, czeka nas przeszło 100 stron innej lektury. Wyjątkowo wartościowej. Rozdziały, które poprzedzają gotowanie, zawierają takie informacje, że okażą się przydatne nie tylko weganom. Czynią one z tej książki pozycję, po którą powinni sięgnąć wszyscy dbający o zdrowie i prawidłowe odżywianie. Autor serwuje potężną dawkę wiedzy na temat tego, w jaki sposób produkcja jedzenia wpływa na grunty, jakość powietrza, zużycie wody. Poza tym porusza kwestię stresu żywieniowego, czy zależności, jaka jest między snem a odżywianiem. Nie mogło też zabraknąć rozdziału poświęconego temu, co składa się na zdrowe odżywianie. Myślę, że każdy znajdzie ciekawostki, o których nie miał pojęcia.

Gotujemy!

Wyposażeni w wiedzę, już z pełną świadomością dochodzimy do części poświęconej przepisom. Tutaj możemy przebierać w propozycjach! Przekąski, dania główne, batony energetyczne, zupy, napoje. Czekoladowe smoothie z migdałami i mlekiem sacha inchi, sałatka po chińsku, dressing z czosnkiem i ziarnami pieprzu, podsmażane brokuły z pesto z awokado… Pomysłów jest sporo, a wszystkie stworzyli znakomici kucharze. Myślę, że ci, którzy do tej pory patrzyli na weganizm z ironicznym uśmieszkiem, mogą zmienić zdanie. Nie tylko sporo się dowiedzą, ale mogą się rozsmakować w daniach, po które do tej pory nie sięgali.


Za książkę do recenzji dziękujemy: