W walce o Nigerię – „Połówka żółtego słońca” Chimamanda Ngozi Adiche

Wiele książek poświęconych jest I i II wojnie światowej. Jednak wtedy, kiedy w Europie zaczęło się względnie uspokajać, w innych regionach świata koszmar dopiero miał się rozpocząć. Zapraszam do lektury recenzji książki „Połówka żółtego słońca”, w której wśród wielu uczuć i namiętności rozgrywa się krwawa historia, która rozpętała piekło w Nigerii.

Lata 60. XX wieku to, czas, w którym Nigeria stoi w obliczu wojny domowej. Igbo to jedna z mniejszości etnicznej, która walczy o to, by założyć swoje własne państwo. Etniczne i kulturowe napięcia na przestrzeni lat przeistaczają się w krwawą wojnę, w której giną tysiące ludzi. Liczą się stereotypy, kolor skóry, przynależność. Bycie innym wystarczy do tego, by okraść, poniżyć, zabić.

Barwni bohaterowie

W książce jest kilku bohaterów, których poznajemy jeszcze zanim napięcie sięgnie punktu kulminacyjnego, śledzimy ich losy podczas wojny i tuż po niej. Są niepodobne do siebie siostry bliźniaczki. Olanna jest pięknością, która porzuciła dostatnie życie i związała się z Odenigbo, intelektualistą o rewolucyjnych poglądach. Kainene jest z kolei kobietą zdecydowaną o ciętym języku, która spotyka się z Brytyjczykiem, Richardem. Jest także Ugwu, służący w domu Olanny i Odenigbo, który z czasem staje się w zasadzie członkiem rodziny. Obserwujemy ich życie, wzloty i upadki, namiętności i tęsknoty. Są one doskonale wplecione w wydarzenia polityczne, które tak mocno rzutują na całe ich życie. Sami bohaterowie, to osobistości o barwnych, czasem skrajnie różnych charakterach, dzięki czemu książka staje się jeszcze ciekawsza.

„Zatrzymał ją widok ciał. Wujek Mbaezi leżał twarzą do ziemi, jakoś niezgrabnie wykręcony, z rozrzuconymi nogami. Przez ogromne rozcięcie z tyłu głowy sączyło się coś kremowobiałego. Ciocia Ifeka leżała na werandzie. Rany na jej nagim ciele były mniejsze, pokrywały szramami jej ramiona i nogi na podobieństwo lekko rozchylonych czerwonych warg”.

Powieść wyróżniona przez BBC

BBC uznało książkę „Połówka żółtego słońca” Chimamandy Ngozi Adichie za jedną z dwunastu najwybitniejszych powieści XXI wieku. Jest w niej wciągająca fabuła i przybliżenie rzeczywistości nigeryjskich obywateli z ubiegłego wieku. Opisy są bardzo dosadnie przedstawione, dlatego czytając możemy poczuć gęsią skórkę od okropieństw, przez jakie musieli przejść Nigeryjczycy. Sama konstrukcja książki jest tak stworzona, że nie można doczekać się kolejnych wydarzeń. Zwłaszcza, że autorka przeplata wydarzenia z początku i końca lat 60., przez co czytelnik stoi przed wieloma niewiadomymi i chce uzyskać odpowiedzi na wiele nurtujących go pytań.


Za książkę do recenzji dziękujemy: