Vincent Boys – Abbi Glines

Powieść „Vincent Boys” to moje kolejne spotkanie z twórczością Abbi Glines. Czy było równie udane, jak poprzednie? Przekonajcie się sami.

Ashton Gray jest zmęczona byciem grzeczną dziewczynką, która spełnia oczekiwania wszystkich Idealna uczennica, idealna córka, idealna dziewczyna swojego idealnego chłopaka, Sawyera Vincenta. Kiedy Sawyer wyjeżdża z miasta, do życia Ashton ponownie wkracza ich wspólny, najlepszy przyjaciel z dzieciństwa, Beau Vincent. Chłopak jest prawdziwym bad boyem i najseksowniejszym facetem, jakiego kiedykolwiek widziała. Chociaż dziewczyna wmawia sobie, że próbuje tylko odbudować dawną więź, to szybko przekonuje się, że stąpa po kruchym lodzie. Bycie grzeczną jeszcze nigdy nie było tak trudne. Czy Ashton będzie miała odwagę zrobić coś, czego sama pragnie?

Z twórczością Abbi Glines po raz pierwszy zetknęłam się, sięgając po serię The Field Party. Bardzo mi się spodobała. Kiedy więc zobaczyłam, że Wydawnictwo Kobiece planuje wydać inną serię tej autorki, czyli Vincent Boys, bez wahania zdecydowałam się po nią sięgnąć. Nie żałuję ani chwili z nią spędzonej, bo była miłą odskocznią od mocniejszych romansów czy erotyków. To naprawdę dobra historia z gatunku young adult, którą bez wahania mogą przeczytać również starsi, dojrzalsi czytelnicy.

„Vincent Boys” to historia o miłosnych i moralnych dylematach młodej dziewczyny. Jej rozdarciu pomiędzy tym, co słuszne, pożądane przez społeczeństwo i czego oczekiwali po niej rodzice, a jej prawdziwą, buntowniczą, nieco niegrzeczną naturą dziewczyny, chcącej korzystać z życia i próbującą wszystkiego, również tego, co zakazane. Dziewczyny, która od kilku lat próbuje być perfekcyjna, która ukrywa swoje prawdziwe oblicze, po to, by zadowolić rodziców i swojego chłopaka.

Przy nim wypuszczałam swoją niegrzeczną dziewczynkę, bo wiedziałam, że on jej nie przegoni i obsztorcuje. Znał część mnie, której nie pokazywałam nikomu innemu. Znał część mnie, której nie pokazywałam nikomu innemu. Oczywiście, Grana zawsze mnie zachęcała do podejmowania decyzji i bycia sobą, ale naprawdę niegrzeczną stronę mojej natury ukrywałam nawet przed nią.

 

Jednak to nie wszystko. Pod historią trójki przyjaciół, czujących do siebie coś więcej, niż tylko przyjaźń, Abbi Glines ukryła coś jeszcze. Ważny i trudny temat dotyczący rodzinnych więzów. Możemy się przekonać, jak fatalne skutki może mieć ukrywanie prawdy oraz jak to może się odbić na młodych, niczego nieświadomych, dopiero wchodzących w dorosłość osobach. Byłam mocno zaskoczona, kiedy autorka ujawniła prawdę. Myślę, że Wy również nie będziecie się tego spodziewać.

Powieść ta miała premierę w roku 2012, minęło więc ponad sześć lat od jej pierwszego wydania w oryginale. Mimo to, nie czuje się tego podczas jej lektury. Nie zauważyłam różnicy w stylu i jakości pisania autorki, pomiędzy powieścią „Vincent Boys” a wydanymi później powieściami z serii The Field Party. Abbi Glines ma lekkość pisania, dzięki czemu lektura jej książki jest przyjemnością. Nie czułam, że czytam tę historię na siłę, tylko dlatego, że nie lubię pozostawiać niedokończonych książek, co zdarzyło mi się niestety nie raz.

Jestem ciekawa kontynuacji tej historii, czyli powieści „Vincent Brothers”, która poświęcona będzie tym razem Sawyerowi. Powrót do młodych Vincentów i ich bliskich ponownie będzie miłą odskocznią.


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy wydawnictwu