„Ukryty rękopis” Lauren Belfer

Opowieść o dwóch kobietach i tajemniczym arcydziele samego Jana Sebastiana Bacha, które odmieni ich życie na zawsze…

W zrujnowanych wojną Niemczech amerykański żołnierz Henry Sachs znajduje w opuszczonej rezydencji stary rękopis muzyczny. Chce go wziąć ze sobą na pamiątkę, jednak na jego drodze staje dziewczyna, która nie chce mu na to pozwolić. Mężczyzna zabija ją, po czym ucieka.

Rękopis początkiem pasjonującej podróży

Sześćdziesiąt lat później siostrzenica Henry’ego, Susanna Kessler próbuje dojść do siebie po brutalnym napadzie, którego doświadczyła pewnego dnia na jednej z ulic Nowego Jorku. Napad ten sprawił, że jej poukładane dotąd życie zmieniło się w jednej chwili i kobieta musi odnaleźć się w nim na nowo. Niedługo dostaje informację o śmierci jej ukochanego wuja, a gdy podczas porządkowania jego rzeczy odkrywa tajemniczy rękopis, postanawia dowiedzieć się, do kogo należał i zwrócić go prawowitemu właścicielowi.

Czy odkryjesz sekrety ukrytego rękopisu Bacha?

Susanna wyruszy w podróż, dzięki której pozna prawdziwą historię swojej rodziny. Zanim to jednak nastąpi, będzie musiała odkryć sekrety berlińskich salonów z końca XVIII wieku, gdzie brylowała Sara Itzig Levy, wirtuozka i kolekcjonerka dzieł muzycznych. To właśnie ona ukryła niebezpieczny rękopis Bacha. Nie wiedziała jednak, że to dzieło i jego niepokojące przesłanie staną się klątwą dla niej i jej rodziny na wiele pokoleń. Dlaczego?

„Ukryty rękopis” to wciągająca już od pierwszych stron opowieść, w której akcja prowadzona jest dwutorowo, czyli taka, jaką bardzo lubię i jakie często wydaje Wydawnictwo Kobiece. Jest wzruszająca, wciąga czytelnika bez reszty w wir pasjonujących tajemnic sprzed wielu lat i pokazuje, jak duża jest siła rodziny. Okładka tej książki nadaje jej odpowiedni klimat, bardzo dobrze współgra z treścią i jest przepiękna. To właśnie jej klimat w pierwszej kolejności skusił mnie do sięgnięcia po tę historię. Więcej proszę takich okładek :) To idealna lektura na kilka zbliżających się jesiennych wieczorów. Spodoba się nie tylko pasjonatom historii i tajemnic.


Za egzemplarz recenzencki dziękujemy: