Tracąc poczucie rzeczywistości… – „Umwelt” Przemysław Żarski

Mamy wielu wspaniałych początkujących pisarzy, o czym się przekonałam po raz kolejny za sprawą literackiego debiutu Przemysława Żarskiego „Umwelt”. Jest to kryminał, w którym znaczącą rolę odgrywa schizofrenia. Są ofiary i jest morderca, który na miejscu zostawia motyle. O co w tym wszystkim chodzi?

Ktoś brutalnie zabija młodą nauczycielkę, a jej ciało pozostawia w parku. Jedynym śladem, jakim dysponuje policja jest znajdujący się w foliowym woreczku motyl. Nie wiadomo, kim jest morderca ani jaki był jego motyw. Sprawa się komplikuje, kiedy zostaje znaleziona kolejna ofiara, która również ma przy ciele motyla. Nic więcej tych spraw nie łączy, a zamordowani się nie znali. Czyżby śledczy mieli do czynienia z seryjnym mordercą? Czy też kimś, kto ma swój własny chory plan na osobistą zemstę?

Nieszablonowi bohaterowie

Osobą prowadzącą śledztwo jest Adam Berger. Znakomity policjant, a prywatnie samotny mężczyzna mający za sobą bolesne doświadczenia. Jest on jednym z dwóch głównych bohaterów i zarazem narratorów książki. Drugim jest Tomasz Witkowski, młody lekarz, który zaczyna mieć dziwne sny. Jak się okazuje są one związane z ostatnimi zabójstwami. Obaj chcą dojść do prawdy. Każdy z nich podąża inną drogą, kto będzie pierwszy?

„Coś złapało go za ramię. Usiłował strącić dłoń, jednak nic tam nie było. Na skarpie od strony osiedla zaczął ujadać pies. Mężczyzna czuł czyjąś obecność.

Pół godziny później wrócił do domu.

Chłód przenikał go od środka, smugi pary unosiły się nad zziębniętymi ustami. Leżał półżywy na podłodze. Potrzebował jej ciepła, jej bliskości.

Wymacał ręką krawędź łóżka i usiadł. Znów tu była. Wpatrywał się w jej lodowate oczy jak w zwierciadło, w którym pragnął oglądać rzeczywistość”

Na granicy obłędu

Razem z bohaterami czytelnik miota się między co dzieje się naprawdę, a tym, co jest fikcją. Jawa przeplata się z rzeczywistością. Bardzo długo nie można się domyślić ani tego, w jakim kierunku podąży akcja, ani tym bardziej jaki będzie finał. Ta nieprzewidywalność stanowi niewątpliwy plus tego tytułu. Kolejnym jest genialny pomysł na fabułę i stale utrzymujące się napięcie. „Umwelt” to nie zwykły kryminał, każe zagłębić się w ludzką psychikę i to, jak łatwo stracić kontrolę nad własnym życiem. Czytając nie tylko czuje się cienką granicę dzielącą od obłędu, można niemal doświadczyć tego, co jest po jej przekroczeniu.


Za książkę do recenzji dziękujemy: