Tanya Linton „Wielka księga dań w słoiku”

Każdego dnia spędzamy poza domem mnóstwo czasu, niezależnie od tego, czy chodzi o wypoczynek na świeżym powietrzu, czy pracę. Kiedy nadchodzi pora obiadu, a my jesteśmy gdzieś na mieście pojawia się pytanie, co zjeść, żeby było smacznie, zdrowo i tanio. Pomijam, że w wielu miejscach w ofercie są tylko fast foody. Kłóci się to z naszą potrzebą zdrowego stylu życia. Tanya Linton w książce „Wielka księga dań w słoiku” dostarcza odpowiedzi na te bolączki!

Za każdym razem, kiedy przygotowuję plecaki na całodniowy wyjazd, mam dylematy związane z tym, jaki zapakować prowiant, żeby można było uniknąć jadania niezdrowych zapychaczy. Ponieważ jednodniowe podróże organizujemy dosyć często, kiedy zobaczyłam ten tytuł, zabłysły mi oczy. Jeśli chcecie odżywiać się zdrowo nie tylko w domu, ale w pracy, na ogródku, czy gdziekolwiek indziej, książkę mogę polecić z czystym umieniem. Co w niej znajdziecie?

Dlaczego słoik na wynos?

Jak wskazuje tytuł, wszystko, co będziecie przygotowywać trafi do słoika. W pierwszej chwili byłam nieco zniechęcona. Słoiki są ciężkie. Ale kiedy pomyśleć dłużej, dużo zdrowsze niż korzystanie z plastikowych pojemników. Zaletą przepisów jest to, że są proste. W zasadzie czasem komponujemy je jedynie z kilku składników i nie musimy być wcale wyśmienitymi kucharzami. Poza tym są one układane warstwowo zanim postanawiamy je spożyć, więc produkty zachowują odpowiednią świeżość. Fajne jest to, że są szybkie do wykonania, niektóre wymagają kilku bądź kilkunastu minut, dlatego zdążycie nawet przy napiętym planie dnia.

Przepisy na słoiki na wynos

Wybierając słoiki zwróćcie uwagę na porcje, jakie będą miały się w nich znaleźć. Przepisy, jakie zawiera książka Tanyi Linton spodobają się zarówno osobom lubiącym dania mięsne, jak i tym, którzy preferują kuchnię wegetariańską. Są w niej receptury na pyszne sałatki, zupy, dania przygotowane na bazie makaronu i ryżu. Nie zabrakło oczywiście miejsca na sosy i na moją ulubioną część – desery. Jak widać, dla każdego coś się znajdzie. Już sam ich wygląd jest zachęcający, co możecie zobaczyć, na podstawie zamieszczonych zdjęć.


Za książkę do recenzji dziękujemy: