Tadeusz Oszubski „Miasto”

Po serii powieści zagłębiłam się w książkę, w której znaleźć można przede wszystkim opowiadania. I to nie byle jakie. Duchy, zjawiska paranormalne, tajemnicze morderstwa… Stanowią one główny temat najnowszej książki Tadeusza Oszubskiego, zatytułowanej „Miasto”.

Miasto ma swoje ciemne zakamarki. Miasto ma swoje tajemnice. Miasto ma mieszkańców, o których nie wiecie nic. Po lekturze tego tytułu nie będziecie pewni, czy to, co Was otacza, faktycznie takie jest. Wasze miasto przestanie być banalne i nudne, zaczniecie postrzegać je inaczej. Dlaczego?

O czym są opowiadania?

W książce są naprzemiennie umieszczone fikcyjne opowiadania i historie z „kroniki policyjnej” któregoś z polskich miast. Kiedy najpierw czytamy o windzie widmo, która porywa tych, co do niej wsiadają, a następnie o mrocznym mordzie, który rzeczywiście miał miejsce, całość prezentuje się wyjątkowo autentycznie.

„W nocy znów śniła o tym, jak znalazła Marnotę. A może to lalka ją znalazła? Lalka, która niczym owoc wyrosła na ukrytej głęboko pod miastem tajemniczej roślinie z kłączy, kabli i rur.

Rano, gdy rodzice poszli już do pracy, Dorotka wyszła przed blok. Czy chciała tego, czy nie, musiała poszukać lalki wyrzuconej poprzedniego dnia z balkonu. Marnota ją wzywała”.

Komu spodoba się „Miasto”?

Opowiadania niekoniecznie od razu naprowadzają czytelnika na to, w którym będą podążały kierunku. Czasem dopiero pod sam koniec pojawia się zaskakująca puenta. Coś niewytłumaczalnego, paranormalnego. Zabieg ten sprawia, że można poczuć gęsią skórkę. Niczym przy „Paranormal Activity”. Bohaterami za każdym razem są inne osoby. Historie też nie mają ze sobą wiele wspólnego, poza tym, że znajduje się w nich mroczny akcent i… dzieją się w mieście.

Na pierwszy rzut oka książka jest zbiorem niezależnych opowiadań, więc można je czytać losowo. Mimo to polecam zachować kolejność. Fikcja przepleciona faktami ma swój urok, przez który „Miasto” zyskuje unikalny klimat. Do zagłębienia się w tę lekturę zachęcam przede wszystkim fanów literatury grozy i thrillerów.


Za książkę do recenzji dziękujemy: