„Szczęście w poszukiwaniach. Znajdź cel, który nada sens twojemu życiu”

szczescie-w-poszukiwaniach-znajdz-cel-ktory-nada-sens-twojemu-zyciu-b-iext36258361„Szczęście w poszukiwaniach. Znajdź cel, który nada sens twojemu życiu” Chrisa Guillebeau to kolejna książka niosąca za sobą wiele refleksji i inspiracji. Opowiada o tym, jak dążenie do realizacji indywidualnie wyznaczonej misji może dać poczucie spełnienia i szczęśliwego życia. Nie daje cudownego przepisu na to, jak być szczęśliwym, ale pokazuje, że warto realizować nawet zwariowane i szalone pomysły, które nie opuszczają naszych myśli.

Zaczyna się dość niepozornie, autor siedzi samotnie na lotnisku w Dakarze w Senegalu, w oczekiwaniu na lot. Po co? By udać się do kolejnego kraju ze swojej listy wszystkich państw świata, które zamierza odwiedzić. Być może dla wielu osób pomysł ten może wydać się irracjonalny, w pewnym sensie o to też chodzi. Podjęcie decyzji o realizacji takiej misji wymaga nie lada poświęcenia i odwagi. Jest ona nie lada wyzwaniem. Cała książka obfituje w mniej lub bardziej niemożliwe historie wielu osób, które wyznaczyły trudno osiągalne cele. Jedne z nich wymagają podróży w różne strony świata, inne sukcesywnie są wdrażane w domu lub najbliższym otoczeniu. Nie jest ważne, co ma być misją, ważne by dotyczyła ona samorozwoju, czegoś co nada życiu większy sens. Autor książki „Szczęście w poszukiwaniach” opisuje drogę osób, które przez kilka lat fotografowały autostradę, co tydzień gotowały dla rodziny obiad z innego kraju świata, realizowały punkty z listy życiowych celów sporządzonych w wieku szesnastu lat i wiele innych. Bardzo często inni ludzie nie rozumieją sensu osobistej misji, ale to nie problem (przynajmniej nie osoby, która podjęła misję). Mogą pojawić się pytania typu „dlaczego to robisz?”, no i najczęstsza odpowiedź „czuję, że muszę to zrobić, inaczej nie dałoby mi to spokoju”.

„Dlaczego Ty miałbyś się zastanawiać nad swoją misją? Bo masz fajne życie, lecz nie czujesz się spełniony. Tęsknisz za wyzwaniem, które będzie wymagało wyćwiczenia nowych mięśni i zdobycia nowych umiejętności. Jeśli jesteś gotowy na wysiłek, znajdziesz swoją misję… albo jeszcze lepiej – sam ją sobie stworzysz.”

Chris Guillebeau pokazuje jak krok po kroku zaplanować swoją misję. O ile pomysł może być dowolny, o tyle są pewne aspekty, które są wspólne dla każdej aktywności: trzeba wyznaczyć sprecyzowany cel, czas realizacji, koszty, drobne cele pośrednie stanowiące kamienie milowe w życiowej podróży. Kiedy zostanie stworzona dłuższa lista, na której będzie wiele drobnych punktów do odhaczenia, samo zaznaczenie tego, co zostało zrealizowane staje się ogromną motywacją. A teraz zastanówcie się chwilę, co by się znalazło i jakby wyglądała Wasza lista „rzeczy, które zrobię przed śmiercią”? Macie już pomysły? Świetnie! Koniecznie je zapiszcie, a jeśli braknie Wam motywacji do realizacji, znajdziecie ją w książce Chrisa Guillebeau.


Za książkę do recenzji dziękujemy

logo_sensus