Stresuj się… pozytywnie!

M2770005 (2)Co możecie powiedzieć na temat stresu? Jakie skojarzenia wywołuje w Was samo pojęcie „stres”? Czy w Waszej definicji znajduje się miejsce na pozytywne aspekty z nim związane? Czy może raczej pojmujecie go jako coś szkodliwego, chorobotwórczego i destrukcyjnego? Jeżeli patrzycie przez pryzmat motywacji do działania i wyzwań, świetnie! Jeśli natomiast stres jest czymś, co Was przytłacza, zachęcam do lektury książki Kelly McGonigal „Siła stresu. Jak stresować się mądrze i z pożytkiem dla siebie”.

Od lat badacze atakują nas kolejnymi hucznymi odkryciami dotyczącymi stresu. Niszczy, wywołuje liczne choroby, ewidentnie szkodliwy, należy go unikać. Ale czy na pewno? Czy zastanawialiście się nad tym, jak wielką rolę odgrywa w Waszym życiu stres? Zastanówcie się nad tym: macie wiele na głowie, gonią Was terminy, nie macie chwili wytchnienia. Co robicie? Organizujecie tak czas, aby ze wszystkim zdążyć i… dajecie radę! Super. A teraz druga sytuacja, macie wolny dzień, kilka dni. Wiecie, że jest sporo rzeczy do zrobienia, ale macie na to dużo czasu. Czy robicie to lepiej niż wtedy, gdy macie zajęty cały dzień? Myślę, że nie. Wiele osób odłoży wszystko na ostatni moment, by stres zaczął napędzać do działania.

Z tego miejsca chcę podziękować pewnej pani doktor, która podczas studiów wpajała nam, studentom, jak dużą rolę w życiu człowieka odgrywa eustres, czyli stres pozytywny, motywujący. Jest pewien próg, który jest niezbędny do działania, co książka „Siła stresu” bardzo eksponuje. Opisuje ona wpływ na nastawienie psychiczne. To niesamowite, jak bardzo zmienia się stan naszego organizmu, zachowanie, podejście do problemów, kiedy spojrzymy na coś z zupełnie innej perspektywy!

McGonigal przytacza ogromną ilość badań, która jasno obrazuje, że stres mało tego, że nie musi być szkodliwy, ale może pomóc w dojściu do celu! Można go wykorzystać jako siłę napędową, potraktować jak wyzwanie. Kiedy pojawia się uczucie stresu, zdenerwowania, pierwszym co można zrobić, to odpowiedzieć sobie na pytania: dlaczego się stresuję? Jak mogę to wykorzystać? Jeśli się czymś stresujemy, oznacza to, że jest to dla nas ważne. Przykładowo czeka Was ważne wystąpienie publiczne. Pocą Wam się ręce, w nocy nie śpicie, boli brzuch. Jeżeli zaczniecie powtarzać sobie, jak bardzo się stresujecie albo na siłę będziecie chcieli się uspokoić, jaki będzie tego efekt? Objawy się nasilą, a wystąpienie na pewno nie będzie tak dobre, jak byście chcieli. A teraz spójrzmy na tą samą sytuację z innej perspektywy. Pojawiają się wyżej wymienione objawy stresu. I co dalej? Organizm daje fizjologiczne sygnały, że wystąpienie jest ważne. Co można z tym zrobić? Zastanowić się, dlaczego jest ważne, co chcemy nim osiągnąć, jakie przyniesie korzyści. Po uświadomieniu sobie tej wiedzy nie pozostaje nic innego, jak odetchnąć głęboko i wykorzystać wzrost pobudzenia do tego, żeby dać z siebie wszystko.

„Dowolna chwila może się stać punktem zwrotnym w tym, jak doświadczasz stresu, jeżeli tylko tak postanowisz.”

Ponieważ „Siła stresu” jest książką dość obszerną, obfitującą w ogromną ilość informacji, nie da się przytoczyć wszystkich ciekawostek. Nie mniej główna jej idea bazuje na tym, by obserwować swój organizm i ingerować w nastawienie psychiczne, aby lepiej wykorzystywać stres. Wtedy zamiast stać się podwaliną choroby, będzie punktem na drodze do sukcesu. Jeżeli chcecie na ten temat wiedzieć więcej, a uważam, że ta wiedza przyda się każdemu, zachęcam do lektury. I jeszcze taka drobna podpowiedź dla przyszłych psychologów, socjologów, pedagogów – jeżeli w swoich pracach licencjackich i magisterskich będziecie poruszać tematy związane ze stresem, gwarantuję, że ta książka wniesie w nie powiew świeżości i może się okazać bardzo pomocna w badaniach.


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy

logo_sensus