Słodkie szaleństwo – Belle Aurora [patronat medialny]

Przyszła pora na finał słodkiej, babeczkowej serii z braciami Leokov w roli głównej. Jesteście gotowi na dużo słodkiego szaleństwa?

Max Leokov mógł się tylko przyglądać, jak ludzie wokół niego znajdują szczęście w miłości. W jego życiu był taki czas, kiedy nie tylko pragnął miłości, lecz także, co ważniejsze, dla niej żył. Kochał już raz. Z całych sił. Jednak teraz nie ma śladu po tym uczuciu. Zostało złamane serce i córeczka, którą trzeba się zaopiekować. Nie ma wątpliwości, że serce Maksa zasługuje na drugą szansę. Helena Kovac poświęciła mnóstwo czasu nauce. Harowała jak wół, by ukończyć studia. Nie ma czasu na miłość. Ona nawet nie ma czasu na chwilę zapomnienia. Książki i praca to całe jej życie. Pozostałe sprawy są drugorzędne. Kiedy Max i Helena łączą siły, aby pomóc córce Maksa Ceecee, oboje są zaskoczeni niesamowitym przyciąganiem, które pojawia się między nimi. Cynik i pracoholiczka. Kiedy miłość w nich uderza, zwala ich z nóg. Ale miłość potrafi zadawać też ból. Max coś o tym wie.

Przyszedł smutny czas. Dlaczego smutny? Bo jest to niestety ostatni tom serii Friend-zoned. Co prawda Belle Aurora na swoim profilu w portalu goodreads.com ma wpisane, że będzie czwarty tom, opowiadający historię Loli i Trika, jednak od 2014 roku nic się nie zmieniło. Być może jeszcze kiedyś się tego doczekamy.

Na pocieszenie jednak powiem Wam, że czeka na Was mnóstwo śmiechu i zabawy. Siostry Kovac, a przede wszystkim Helena, zadbają o to, abyście się nie nudzili. Są specyficznym rodzeństwem i w specyficzny dla nich sposób się do siebie zwracają. Helena w niczym nie odbiega od starszej od niej Natalie, więc jeśli czytaliście „Miłość po sąsiedzku”, to wiecie, czego możecie się spodziewać.

A co z Maxem? Niepoprawnym flirciarzem, który nie przepuści żadnej kobiecie? To zupełnie inny człowiek, niż mogliście odnieść wrażenie, czytając w poprzednich tomach. Nie była myląca tylko jego ogromna miłość do Ceecee, czyli niepełnosprawnej córki. Czytanie o ich relacji napawa serce ogromną radością. Poznamy również pełną wersję przeszłości Maxa i okoliczności, w jakich doszło do uszkodzenia kręgosłupa jego córki.

Belle Aurora w znakomity sposób pokazała problem niepełnosprawności i problemów, z jakimi musi się borykać dojrzewająca nastolatka, zmuszona do poruszania się na wózku. Nie zrobiła tego jednak w sposób wzbudzający żal czy współczucie, a wręcz zachęcający do wyjścia z własnej skorupy i podbijania świata.

Nie myślcie, że będzie wyłącznie słodko i zabawnie. Nie zabraknie oczywiście pewnej dawki dramatyzmu, choć wszystko jest doskonale wywarzone. Jednak jedna scena z udziałem Ceecee niemal złamała mi serce. Jestem pewna, że wielu z Was również poczuje się podobnie.

Cała seria to stosunkowo lekka, choć niosąca wiele ważnych wartości, lektura. Jeśli lubicie pozytywne historie, doprawione szczyptą pieprzu i wielkim wiadrem poczucia humoru, to koniecznie musicie przeczytać wszystkie książki z serii Friend-zoned. Pamiętajcie jednak, że jeśli nie chcecie zepsuć sobie zabawy, musicie czytać je w odpowiedniej kolejności. Inaczej zaspoilerujecie sobie wiele ważnych wątków i elementów zaskoczenia.

Kulturantki objęły książkę „Słodkie szaleństwo” patronatem medialnym, a to oznacza, że jutro startuje konkurs, w którym możecie wygrać jej egzemplarz. Jesteście gotowi do zabawy?


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy wydawnictwu