Sentymentalna podróż na XIX-wieczną wieś – „Dwór w Czartotowiczach” Moniki Rzepieli

Uwielbiam książki, których akcja rozgrywa się w wieku XIX, a jeśli i Wy lubicie sentymentalne historie i z chęcią zagłębilibyście się w barwną opowieść, nie możecie przejść obojętnie wobec tytułu „Dwór w Czartorowiczach”. Monika Rzepiela stworzyła powieść, która zauroczy od pierwszych stron, a pogodny nastrój towarzyszy czytelnikowi do samego końca.

Akcja rozgrywa się na Podolu, po upadku powstania styczniowego. Głównymi bohaterkami są kuzynki Ewa Jabłońska i Iga Branicka. Pierwsza jest córką dziedzica, druga wraz z matką zamieszkała we dworze po śmierci ojca. Poznajemy je wkrótce po Wielkanocy. Iga jest bezgranicznie zakochana w Leonie, ale ponieważ mężczyzna jest jedynie synem wiejskiego chłopa, dziewczyna wie, że nikt nie pozwoli im na małżeństwo. Ewa długo nie rozumie w pełni uczuć kuzynki, dopóki sama nie wpadnie w sidła miłości.

Sielankowa atmosfera wsi

Obserwujemy perypetie dwóch panien. Obie są w wieku, kiedy wskazane jest zamążpójście. Fabuła książki obejmuje rok. Przez ten czas poznajemy losy kilku bohaterów. Książka ma spokojną, często sielankową akcję. Nie ma intryg ani zdrady. Ot, kolorowa i nostalgiczna opowieść o czasach, których my już nie pamiętamy. Całość jest stworzona w taki sposób, że niemal możemy poczuć się jak na XIX- wiecznej wsi. Rytm dnia i roku wyznaczany jest przez naturę, czujemy przez to spokój i harmonię.

Tradycje polskiej wsi w pigułce

Chociaż na pierwszym planie mamy dwie bohaterki i ich miłosne rozterki, to książka nie stanowi jedynie historii o miłości i przyjaźni. To niesamowity obraz tego, jak wyglądało życie na wsi w XIX wieku. Jakie panowały wtedy zwyczaje i tradycje. Przez cały rok towarzyszymy bohaterom i przez cały rok przybliżamy sobie zwyczaje, jakie towarzyszą różnym okazjom: świętom, ślubom, pogrzebom. Obserwujemy poszczególne osoby w ogrodzie, alkowie i przy mogile. Poznajemy wiele obrzędów, które już dano zostały zapomniane. Jest to opisane w tak ciekawy i szczegółowy sposób, że można to potraktować jako przewodnik po historii tradycji polskiej wsi tamtego okresu.

Czytając „Dwór w Czartorowiczach” można odczuć, że autorka powieści ma ogromną wiedzę na temat kultury polskiej i z chęcią dzieli się wiedzą. Ponieważ jestem pasjonatką zarówno książek z akcją w XIX wieku, jak i książek typowo historycznych, tym tytułem jestem wprost oczarowana! Nie będę zdradzać zbyt dużo, ale powiem, że chociaż zakończenie nie zapowiada, aby miała powstać kolejna część, mam cichą nadzieję, że Monika Rzepiela ma w głowie wizję tego, by stworzyć kontynuację tej pięknej powieści.


Książkę objęłyśmy patronatem medialnym dzięki współpracy z: