„SEKRETNE ŻYCIE ROBERTY” – historia o odkrywaniu tajemnic autorstwa Małgorzaty Hayles

large_sekretne_zycie_robertyPanująca pogoda za oknem, skłania do aktywnego wypoczynku na świeżym powietrzu. Idealnym przepisem na ten kwietniowy czas wydaje się książka, którą z łatwością będziemy mogli delektować się chociażby w parku czy nad wodą. Dzisiaj zachęcam Was zatem do sięgnięcia po propozycję literacką Małgorzaty Hayles pt.: Sekretne życie Roberty, w której odnajdziecie zarówno receptę na szczęśliwe życie jak i sposób na smutek, tęsknotę i samotność. Niezwykła powieść napisana z pomysłem i sporą dawką tajemniczości sprawi, że będziecie ją czytać z przejęciem i nieustannym pytaniem co dalej. Jesteście gotowi? Przygotujcie się na życiową podróż głównej bohaterki. 

Roberta to dojrzała i twardo stąpająca po ziemi kobieta, która została wychowana w cieniu sióstr – bardziej inteligentnych, ale przede wszystkim bardziej urodziwych. Od najmłodszych lat towarzyszyła jej pogarda i niechęć rówieśników ze względu na jej wygląd – szerokie biodra, rozbudowane ramiona oraz pokaźny wzrost. Silna postawa sprawiała, że wiele ludzi odwracało się napięcie i naśmiewało za jej plecami, z rozbawieniem twierdząc, że wygląda jak „chłopczyca”. Dziewczyna dorastając nie miała łatwo – tym bardziej, że zatroskana o nią matka, robiła wszystko aby dodać córce chociażby odrobinę kobiecości. Z zapałem zapisywała ją na lekcje baletu, uczyła jak poprawnie maskować niedoskonałości sylwetki oraz co mówić, aby inni dostrzegli w niej wreszcie odrobinę wdzięku. Osamotniona i niedowartościowana Roberta wiodła spokojne życie – dostała pracę w zakładzie pogrzebowym i w pełni oddała się jej, tak by zapełnić coraz bardziej leniwie upływający czas. Rodzice ubolewali nad tym, że ich córka jako jedyna nie potrafi ułożyć sobie porządnie życia i z przekąsem stanowiła coraz to częstszy obiekt rodzinnych drwin i plotek. W końcu jednak przyszedł moment, w którym los postanowił zmienić jej dotychczasowe życie i wywrócić do góry nogami to, co Roberta tak kurczowo przyciągała do siebie. 

Życie lubi pisać różne scenariusze – czasami przeznaczenie, które było nam dane – nieoczekiwanie zmienia się i przybiera całkowicie odmienny kierunek od zamierzonego. Roberta to bohaterka, która fascynuje nie tylko ze względu na uniwersalny wydźwięk jej historii, bo gdybyśmy rozejrzeli się dookoła, natychmiast spostrzeglibyśmy jak wielu ludzi jest w podobnej sytuacji i przeżywa takie chwile. Jest w niej coś jeszcze, a mianowicie punkt zwrotny, nieoczekiwany impuls pochodzący nie tylko z zewnątrz, ale także i z głębi jej duszy. Postanawia ruszyć z miejsca, dźwignąć swoje dotychczasowe życie i zaryzykować – a jak? Przekonajcie się sami. Cisza przed burzą to chyba trafne określenie na te wydarzenia, które przytrafiają się Robercie. Wydawało jej się, że już zawsze do pracy będzie wstawać wcześnie rano, pokonując trasę do biura rowerem. Na miejscu będzie wysłuchiwała kolejnych potoków łez, najbardziej wygórowanych oczekiwań klientów co do pogrzebu bliskiej osoby, a nawet dawno zapomnianych i zakurzonych zdjęć, przypominających radosne chwile z życia osób, które odeszły. Początkowo myślała, że ta sprawa jej nie dotyczy – śmierć owszem jest, ale gdzieś daleko i jak na razie nie widać, aby się zbliżała. Poznaje ją dopiero w momencie ostatniej drogi własnego ojca, któremu postanawia zorganizować patetyczny pogrzeb. Po jego śmierci pod naporem sióstr, wprowadza się do matki aby móc być na miejscu i opiekować się nią jak najlepiej potrafi – kolejny raz rezygnując z własnej samodzielności i od dawna poszukiwanego szczęścia.

Pewnego dnia na osiedlu znajduje cenny nabytek, który ktoś wystawił na śmietnik – kanapę w kwiaty. Zachwycona jej wyglądem, bez chwili zastanowienia postanawia przygarnąć do mieszkania, aby wzbogacić wygląd szarego wnętrza wnieść trochę radości po śmierci ojca. Kto by pomyślał, że taki epizod będzie punktem zwrotnym w życiu Roberty? We wnętrzu kanapy odnajduje tajemniczą pocztówkę, przedstawiającą romantyczną rzeźbę, a na jej odwrocie dziwną wiadomość, podpisaną jej imieniem. Zafascynowana takim obrotem sprawy postanawia odnaleźć sekretną adresatkę kartki i poznać historię z przed kilkudziesięciu lat. Czy uda jej się rozwiązać zagadkę? Co przyniesie Robercie takie odkrycie i jak to wpłynie na jej życie? Koniecznie musicie się przekonać, czy główna bohaterka powieści, dostanie szansę na szczęście, a może nawet miłość. Niezapomniana historia godna polecenia – idealna na kwietniowy, słoneczny dzień.

Ze egzemplarz do recenzji dziękujemy:

pobrane