Rozstrzygnięcie Callie i Kaydena – Jessica Sorensen

Callie i Kayden to jedni z moich ulubionych bohaterów z powieści gatunku new adult. Każdą powieść z nimi w roli głównej czytam z wielką przyjemnością. Jak było tym razem?

Wracamy jeszcze raz do Callie Lawrence i Kaydena Owensa – dwóch postaci, od których to wszystko się zaczęło. Z powodu nieoczekiwanych wydarzeń i ponownego pojawienia się w ich życiu ojca Kaydena, wracają koszmary chłopaka. To wszystko, co do tej pory wypracował z pomocą Callie oraz terapeuty, wisi na cienkim włosku. Cała praca może w każdej chwili legnąć w gruzach i niestety tym razem jest ryzyko, że się już z tego nie podniesie. Ich dotychczas szczęśliwy związek staje pod znakiem zapytania. Czy Kaydenowi uda się o zapomnieć o przeszłości i patrzeć tylko w przyszłość? Wcześniej to on ocalił Callie. Teraz to ona musi ocalić swojego ukochanego, co wcale nie będzie proste.

Jessica Sorensen to mistrzyni grania na emocjach. Potrafi w perfekcyjny sposób poruszyć bardzo ważne i jednocześnie niesamowicie trudne tematy, robiąc to w sposób przystępny dla każdego. To historia, którą powinien poznać zarówno każdy nastolatek, młody dorosły, jak i rodzic. Każdy z nich wyniesie z niej coś dla siebie, znajdzie w niej coś inspirującego.

Tak, wiem, że mogłabym bez niego żyć, jeśli bym musiała. Życie potoczyłoby się dalej, ale na miłość boską, nie chcę żyć bez Kaydena. On znacz dla mnie więcej niż ktokolwiek w moim życiu. Bez względu na to, czy zdaje sobie z tego sprawę, czy nie, uratował nie, gdy tkwiłam w mroku. A ja chcę mu pokazać, ile jest wart dla mnie, by zrozumiał, że jest ważny.

 

„Rozstrzygnięcie Callie i Kaydena” to perfekcyjne zakończenie trudnej, pełnej życiowych wybojów i walki z przeciwnościami losu, historii. Dla nich to dopiero początek wspólnej przyszłości, która jawi się w coraz jaśniejszych barwach. To możliwość wyjścia na prostą, bez życia w cieniu przeszłości i z poczuciem jego piętna.

Tę książkę przeczytałam w języku angielskim już ponad trzy lata temu, gdy byłam świeżo po lekturze „Przypadków Callie i Kaydena”. Natychmiast musiałam poznać dalsze losy tych bohaterów, których bardzo polubiłam, więc jednym tchem połknęłam w oryginalnej wersji zarówno „Ocalenie Callie i Kaydena”, jak i „Rozstrzygnięcie Callie i Kaydena”. Jednak było to tak dawno, że pamiętam z niej jedynie najważniejsze wątki. Tym samym ponowna lektura „Rozstrzygnięcia…” jest dla mnie jak czytanie tej książki pierwszy raz.

W serii autorka napisała jeszcze jedną część, opowiadającą losy Setha i Greysona, przyjaciela Callie i jego chłopaka. Mam nadzieję, że wydawnictwo Zysk i S-ka wyda również tę część i będziemy mieli pełną, siedmiotomową serię Przypadki w polskiej wersji językowej. Jestem również ciekawa, czy odkrywa w niej rąbek przyszłości dotychczas poznanych bohaterów.


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy wydawnictw