Romantyczna komedia kryminalna z hiszpańskim temperamentem w tle. Ole!

zupelnie_niespodziewane_znikniecie_atticusa_craftsmana02

Dzisiejszą propozycję książkową kieruję do osób, które szukają lekkiej lektury na wakacje. Gorąca Hiszpania, barwne krajobrazy i… tajemnicze zniknięcie młodego arystokraty. Kiedy sięgałam po tą książkę, sam tytuł wydał mi się intrygujący: „Zupełnie niespodziewane zniknięcie Atticusa Craftsmana”, a już po kilku stronach miałam wrażenie, że czytam lekką w odbiorze komedię kryminalną. W zasadzie śmiało mogę powiedzieć, że miałam poczucie zgłębianie się w historię rodem z „Różowej Pantery” – tajemnicze porwanie, same niewiadome i lekko ciamajdowaty inspektor…

Wspomniany Atticus jest synem Marlowa Craftsmana, właściciela międzynarodowej firmy wydawniczej, uzależnionym od earl gray ekscentrykiem, który w każdą podróż zabiera ukochaną poduszkę, zestaw kilku erotycznych powieści, czajnik elektryczny i duży zapas swojej ukochanej herbaty. Wschodząca gwiazda firmy Craftsman&Co dostaje od ojca specjalne zadanie – ma udać się do Madrytu, by zamknąć jedno z nierentownych, podupadłych wydawnictw „Librarte”. Sęk w tym, że prowadzi je pięć osób i wszystkie są kobietami, niezwykłymi kobietami… Ile będą w stanie zrobić, by nie pozbawiono ich miejsc pracy? Czy mogą stać za tajemniczym zniknięciem młodego Craftsmana?

Berta, Solea, Asunción, Marià i Gaby… pięć totalnie różnych osobowości, pięć różnych historii, jeden cel: uratować „Librarte”.

„To, co zdarzyło się tego niedzielnego przedpołudnia punktualnie kwadrans po jedenastej w redakcji „Librarte”, miało mało wspólnego ze spotkaniem pięciu cywilizowanych kobiet, przypominało raczej sabat pięciu bezwzględnych czarownic, które uciekały się do złych czarów i czarnej magii, żeby uniknąć spadającego na nie nieszczęścia.”

Kolejne rozdziały pozwalają poznać losy wszystkich bohaterów, ich troski, problemy i codzienność. Wraz z czytaniem, książka zaczęła odbiegać od klasycznego kryminału, na rzecz powieści przygodowej i komedii przepełnionej gorącymi hiszpańskimi rytmami. Na kolejnych stronach przeplatają się tajemnice, mrożące krew w żyłach zagrożenia, piękno folkloru i tradycji, zderzenie kultury hiszpańskiej z angielską i miłość… nagła niespodziewana i przewrotna. Liczne kontrasty, rozbieżność charakterów poszczególnych postaci i szczypta humoru doprowadziły do tego, że książkę przeczytałam właściwie w jeden wieczór, czego żałuję, bo… mam ochotę na jeszcze! Ole!

Podczas lektury nie mogłam się oprzeć wrażeniu pewnego podobieństwa zespołu z madryckiego wydawnictwa, do grupy Kulturantek, która nawet liczebnie się zgadza! Niemniej polecam książkę wszystkim osobom, które chcą pośmiać się (i to nie mało!) przy czytaniu, lubią lektury z drugim dnem i niecodziennymi intrygami. W zabawny sposób pokazana jest kobieca, międzypokoleniowa solidarność. Cóż takiego zrobiło kilka kobiet, że Atticus Craftsman nie chce dać się odnaleźć rodzinie ani inspektorowi Manchego? Jakim cudem zatracił swoją angielską wstrzemięźliwość i stoicyzm? I co zrobi, kiedy skończy się cały zapas earl greya? Przekonajcie się sami, gwarantuję Wam, że warto! Kto wie, może podobnie do mnie poczujecie niedosyt i chęć poznania dalszych perypetii bohaterów?

„Zupełnie niespodziewane zniknięcie Atticusa Craftsmana” jest pierwszą książką Mamen Sànchez przełożoną na język polski, ale zapewniam, że nie będziecie rozczarowani. Mało tego, sposób pisania autorki sprawia, że całkowicie można się zatracić w lekturze.


gorzka_czekolada„Gorzka Czekolada” to seria beletrystyki dla ludzi otwartych, ciekawych zagadnień świata i zagadek własnego wnętrza. To książki, które odkrywają odległe i nieznane rejony, jednocześnie mocno dotykając tego, co tkwi od zawsze w każdym z nas. „Gorzka Czekolada”, niesztampowa i emocjonująca, pozostawia na długo słodki posmak z nutą goryczy. Rozjaśnia umysł i dodaje ducha. Jest antidotum na codzienność, powierzchowność i pośpiech. Mocna w tematyce, lekka w odbiorze. Ta seria uzależnia. Więcej o serii możecie przeczytać TUTAJ.