Recenzja zbawiennej książki „Joga dla ciała, oddechu i umysłu” A.G. Mohan

Recenzja książki joga dla ciala oddechu i umysluCzym jest joga? Większości ludzi kojarzy się ze swego rodzaju dobroczynną gimnastyką ze wschodu. Jeżeli tematyka jogi jest dla Was wciąż mniej znana, polecam Wam bardzo książkę Doroty Mrówki pt. „Joga bez napinki”, która będzie doskonałym punktem wyjścia. Jeżeli posiadacie już podstawową wiedzę na ten temat, zafascynowaliście się jogą i chcielibyście pogłębić swoją wiedzę, poprawić swoją praktykę jogi oraz lepiej zrozumieć założenia jogi, to dzisiejsza propozycja czytelnicza jest dokładnie tym, czego szukacie.

„Joga dla ciała, oddechu i umysłu” jest autorstwa A.G. Mohana, indyjskiego nauczyciela jogi, a jej podtytuł brzmi „Program przywracania równowagi życiowej”, który uważam za bardzo przekonujący i trafny, bo już sama lektura tej książki przynosi swoisty relaks i spokój ducha.

Ta książka reprezentuje nieco wyższy poziom – to nie jest popularnonaukowe ględzenie o tym, że joga jest dobra dla ciała, modna i może ją robić każdy. Mohan pokazuje czym jest joga, a mianowicie joga jest nieustanną pracą nad samym sobą, świadomym i kontrolowanym samodoskonaleniem w trzech aspektach: asanach (czyli ciałem), pranajamą (czyli oddechem) oraz medytacją (czyli umysłem).

Słowo „joga” ma kilka znaczeń. Mianem jogi jest określane połączenie dwóch rzeczy niezależnie od ich natury.

Drugim znaczeniem jest „samadhi”. Zgodnie z tym co głoszą „Jogasutry”, samadhi to stan umysłu pozwalający świadomie osiągnąć tak głęboką jedność z przedmiotem naszej medytacji, że na pewien czas zatarciu ulegają granice naszej osobowości.

Pierwsze znaczenie słowa „joga”, obrazuje proces bądź środek prowadzący do określonego celu. Drugie znaczenie, samadhi, to stan umysłu stanowiący cel sam w sobie.

W „Jogasutrach” Patańdżalego joga została opisana jako proces kierowania aktywności umysłu w pożądanym kierunku i utrzymywania tego skupienia bez utraty koncentracji.

Ten fragment, myślę, pokazuje że lektura „Jogi dla ciała, oddechu i umysłu” sama w sobie jest ćwiczeniem intelektualnym. To tylko krótki fragment o podstawowym terminie, jakim jest „joga”. Niemniej jednak muszę przyznać, że pomimo wielu tez i argumentów, trudnej terminologii oraz konieczności bycia bardzo skupionym podczas lektury, książka została bardzo dobrze napisana. Wyczerpuje temat, powoli zbliża do coraz lepszego poznania jogi, samoświadomości i pogłębieniu praktyki. Lektura jest wymagająca, ale zdecydowanie warta wysiłku – autor nie spieszy się i cierpliwie tłumaczy wszystkie poruszone kwestie.

W kolejnych rozdziałach pokazana jest silna zależność między ciałem, oddechem oraz jaki te dwa czynniki mają wpływ na nasz umysł i jak możemy utrzymywać je w równowadze. Szczegółowo zostały także omówione i zobrazowane 20 asany – etymologia nazw, praktyczne wskazówki, np. jak rozkładać ciężar ciała w danych pozycjach. W dalszych rozdziałach Mohan podpowiada, jak prawidłowo układać własne sekwencje asan. Kiedy chcecie już zacząć samodzielnie działać na macie, może się okazać, że nie potraficie się odnaleźć be instruktora – zwyczajnie nie wiecie co zrobić i jedyne co potraficie zrobić, to odtwarzać kolejne asany z ostatnich zajęć.

Innymi aspektami poruszonymi w książce jest medytacja, którą osobiście uważam za najciekawszą. Ponadto pływ diety na rozwój praktyki jogi – jak zapewne wiecie, jogini zalecają wegetarianizm, być może obiło się Wam również o uszy termin ajurweda, mocno z jogą powiązany (już niebawem recenzja książki poświęconej tej tematyce). Bardzo interesująco autor podszedł do tematu terapii jogą, gdzie zaprezentował m.in. konkretne przypadki osób z danymi dolegliwościami oraz sposób, w jaki joga pomogła rozwiązać te problemy.

Ja osobiście jogę uwielbiam i z zapartym tchem czytam wszystko, co z nią związane. Pogłębianie wiedzy traktuję jako elementem praktyki, niemniej jednak ta książka może okazać się za trudna dla niektórych na początek. Dla osób, które chcą zacząć przygodę z jogą polecam, oprócz wcześniej wspomnianej „Jogi bez napinki”, również bardzo inspirującą i motywującą (oraz przepięknie wydaną) książkę „Yoga Girl” autorstwa Rachel Brathen.

Podsumowując: „Joga dla ciała, oddechu i umysłu” jest wciągająca i fascynująca, bo odkrywa wszystko to, co joga ma do zaoferowania. Polecałabym ją jednak raczej osobom, które mają już blade pojęcie o jodze.

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy wydawnictwu Sensus:

logo_sensus