[PRZEDPREMIEROWO] „Klątwa utopców” – najzabawniejszy kryminał w wersji audio

klatwa-utopcowJeżeli szukacie wyjątkowo zabawnego audiobooka, obowiązkowo sięgnijcie po „Klątwę utopców” Iwony Banach. Wśród wielu audiobooków jakich już słuchałam, ten jest bezapelacyjnym numerem jeden. Jakiś czas temu publikowałyśmy recenzję wersji papierowej, nawiasem mówiąc bardzo pozytywną. Jednak w moim odczuciu, to nic w porównaniu z tym, co serwuje lektorka – Magda Karel.

Słuchając jej interpretacji „Klątwy utopców” nie musicie szukać w telewizji kabaretu ani iść do kina na wyśmienitą komedię – przy tym audiobooku ataki śmiechu gwarantowane! Fabuła sama w sobie jest świetna, ale nagranie wprost genialne. Bohaterowie dostali głosy bardzo zróżnicowane i przede wszystkim bardzo różnorodne. Dzięki temu audiobook jest niesamowicie dynamiczny i wciągający, a ponieważ wiele się dzieje, to nie ma minuty bez salwy śmiechu. Chociaż wysłuchałam już całkiem sporo audiobooków, w tym wiele świetnych i pod względem treści i wykonania, to „Klątwą utopców” jestem zachwycona. Szukacie czegoś na poprawę humoru? Nie można wybrać lepiej! To tyle jeżeli chodzi o moją osobistą ocenę, a o czym opowiada fabuła?

Kiedy poznajemy Dagmarę, główną bohaterkę powieści, na życzenie mamy, razem z przyjaciółką Kingą jedzie do ekscentrycznego dziadka, przez wszystkich zwanego Generałem, aby znaleźć mu kolejną gosposię. Nie spodziewa się jednak, że to lato będzie inne niż wszystkie, pełne zagadek i… morderstw. Krótko po przyjeździe do dziadka, znika on razem z Kingą i sąsiadką, panią Stasią. Dziewczyna zmuszona jest do jechania za nimi na małą lubelską wieś. Towarzyszą jej narzeczony Filip, jego kolega Michał i różowa (pod każdym względem…) Andżelika. Dramatyczna podróż to dopiero początek przygód. Na wsi muszą zatrzymać się w miejscu obciążonym klątwą, z nie mniej nawiedzoną kucharką, Kusiakową, a wkrótce po ich przybyciu policja znajduje zwłoki…

Ponieważ książce towarzyszą zawrotne tempo i wiele zwrotów akcji, mogłabym o niej opowiedzieć wiele, ale nie chcę psuć Wam zabawy. Jedno jest pewne, tego kryminału nie zapomnicie. A biorąc pod uwagę niesamowity talent lektorki do manipulacji swoim głosem, może i nie jeden raz wrócicie do tego audiobooka?

Na koniec krótki fragment „Klątwy utopców”. Ponieważ dysponuję kawałkiem z dynamiczną i przesądną Kusiakową, od razu zapragniecie wysłuchać całości, nawet bez znajomości zarysu fabuły.


Za audiobook do recenzji dziękujemy

logo story