„Pod szkarłatnym niebem” Mark Sullivan

Wiele powieści powstało z akcją osadzoną w trakcie II wojny światowej. Okres tragiczny w dziejach ludzkości, a jednak stanowiący doskonałe tło dla książek szpiegowskich i sensacyjnych. Powieść, którą chcę dzisiaj przybliżyć mogłaby być uznana za świetną lekturę, w której pojawiają się szpiedzy, niebezpieczeństwo, walka z okupantem, gdyby nie jedno… opowiada o tym, co zdarzyło się naprawdę. A to sprawia, że lektura wstępuje na nowy poziom. Przeczytajcie „Pod szkarłatnym niebem” Marka Sullivana i poznajcie losy jednego człowieka, bohatera, którego nie znajdziecie w książkach do historii.

Zanim rozpoczęłam czytania, nie wiedziałam też czego się spodziewać, a że czasem lubię niespodzianki, nie przeczytałam, o czym ta książka jest. Jakim wielkim zaskoczeniem dla mnie było to, co znalazłam w przedmowie autora. Dokładnie przedstawił okoliczności, w jakich usłyszał o nieprawdopodobnych wojennych perypetiach pewnego Włocha. Kiedy zaczął zgłębiać temat okazało się, że mężczyzna nie tylko wciąż żyje, ale także zaprosił do Włoch, gdzie Mark Sullivan poznał niezwykłą opowieść.

Siedemnastolatek, który został szpiegiem

Głównym bohaterem jest siedemnastoletni Pino Lella. Mieszka wraz z rodziną w Mediolanie i poznajemy go właściwie w przededniu intensywnych nalotów na miasto. Chłopak nie chce mieć nic wspólnego ani z wojną ani tym bardziej z nazistami. Chętnie ucieka w słuchanie jazzu, co jednak nie sprawi, że nagle obudzi się w innym świecie. Jego rodzice postanawiają, że schroni się u znajomego księdza, a ten z kolei wprowadza Pina w swój plan pomocy Żydom. Przez kolejne miesiące nastolatek przeprawia się przez niebezpieczne górskie szlaki, by ratować życie następnym osobom.

Już samo to może być nazwane bohaterstwem jednak jego udział w wojnie dopiero się rozpoczyna. Wraca do Mediolanu, gdzie zostaje wcielony do niemieckiej armii. Tym samym staje się kierowcą generała będącego blisko z Hitlerem. Coś przed czym uciekał daje Pinowi szansę na rozpoczęcie działalności szpiegowskiej.

Książka historyczna?

W trakcie lektury „Pod szkarłatnym niebem” mamy do czynienia z wieloma emocjami. Wydarzenia zostały opisane oczyma osoby, która brała w nich czynny udział. Sama książka jest napisana tak żywym językiem, że nawet nie zauważycie, kiedy będziecie z zapartym tchem śledzić losy Pina. „Pod szkarłatnym niebem” będzie tytułem odpowiednim dla osób, które lubią powieści, książki historyczne, szpiegowskie i sensacyjne.


Za książkę do recenzji dziękujemy: