Pochwała przyjaźni – „Lato Eden” Liz Flanagan

lato EdenEden i Jess to najlepsze przyjaciółki, choć różne od siebie jak ogień i woda. Eden to przebojowa, piękna dziewczyna. Taka typowa amerykańska „dziewczyna sukcesu” – jest lubiana przez wszystkich, ma przystojnego chłopaka i oddaną przyjaciółkę. Jess z kolei to niezbyt popularna „gotka”, mająca matkę lesbijkę i po przeżytej tragedii żyjąca w swoim świecie. Dziewczynom wydaje się, że wiedzą o sobie wszystko. Do czasu nagłego zaginięcia Eden, które to rzuci zupełnie nowe światło na ich przyjaźń i dotychczasowe życie…

 

Dziewczyny przyjaźnią się od lat. Eden wspierała Jess, gdy ta robiła sobie pierwszy tatuaż, a Jess była przy Eden, gdy ta straciła siostrę. Przyjaciółki spędzały ze sobą każdą wolną chwilę i dzieliły sekretami. Jak się jednak okazało po zaginięciu Eden – nie wszystkimi… Gdy pewnego dnia Eden nie wraca do domu, rozpoczyna się dramatyczna walka z czasem. Czy uda się odnaleźć całą i zdrową? Co się z nią stało? Uciekła czy została porwana? I dlaczego Jess tak bardzo obwinia się o wszystko, co się stało?

Młodzi dorośli

Książka od pierwszej chwili zauroczyła mnie swoją okładką – uroczą, bardzo wakacyjną, przywodzącą na myśl lato, swobodę i radość. Jakież więc było moje zdziwienie, gdy po przeczytaniu kilkunastu kartek zaczęłam się domyślać, że powieść wcale nie będzie słodka jak cukierek, lecz słodko-gorzka, opowiadająca o znacznie poważniejszych problemach niż wakacyjne miłosne rozterki. Pojawia się motyw zmierzenia się z nagłą śmiercią bliskiej osoby, problem przemocy wśród młodzieży, radzenia sobie z byciem innym niż reszta…

Zegar tyka…

Duży plus za sposób poprowadzenia narracji – biegnie ona dwutorowo. Raz dowiadujemy się dzięki Jess, która przybliża nam całą historię, co się dzieje obecnie, po zaginięciu Eden – jak przebiega śledztwo, jakie tajemnice i sekrety zaczynają wychodzić na jaw. Dowiadujemy się, kto jest kim i jaki miał związek z zaginioną dziewczyną. Co jakiś czas pojawia się retrospekcja – Jess wspomina wówczas imprezy i inne wydarzenia, o których nie chce powiedzieć policjantom, a mogą się okazać kluczowe dla sprawy…

Muszę zrozumieć, jak to się stało. Jak do tego doszło. Jak pojawiły się pierwsze pęknięcia. A potem będę mogła wykorzystać tę wiedzę, by odgadnąć, gdzie podziewa się Eden. Powinnam wiedzieć, że coś takiego się stanie, kiedy po raz pierwszy powiedziała mi, że coś jest nie w porządku. Było to w kwietniu. Wtedy, kiedy jej siostra jeszcze żyła.

 

„Lato Eden” to wartościowa opowieść o przyjaźni, miłości, stracie i poszukiwaniu swojej tożsamości. Została napisana lekkim językiem, mimo że opowiada o sprawach trudnych, skłaniających do przemyśleń i refleksji. Jej bardzo dobrze dobrana szata graficzna sprawia, że czytanie tekstu staje się jeszcze bardziej przyjemne. W natłoku spraw warto poświęcić kilka chwil na przeczytanie tej pozycji, zwłaszcza gdy ma się naście lat i podobne problemy. Może odnajdzie się w niej jakąś podpowiedź lub rozwiązanie trapiącego nas problemu.

 


Za egzemplarz recenzencki dziękujemy: