Pierwsze kroki w stronę mistycyzmu

Dzisiaj chcę zaproponować coś dla osób, które medytują, chcą rozpocząć medytacje albo interesują się rozwojem duchowym. Maciej Wielobób w książce „Duchowość na co dzień. Ścieżka współczesnego mistyka” wprowadza w świat mistycyzmu. Autor ma w swoim dorobku kilka dobrze ocenianych tytułów, jednak dla mnie jest to pierwszy, w jaki się zagłębiłam.

Maciej Wielobób jest jednym z najbardziej cenionych nauczycieli medytacji w Polsce. Z tego właśnie względu, jeśli chcecie wdrożyć się w temat mistycyzmu i medytacji, lepiej od razu sięgnąć po wiedzę kogoś, kto się na tym zna. Nie będę ukrywać, medytacja jest czymś, z czym nie mam zbyt wielkiego kontaktu, a więc moje pojęcie w tym zakresie jest niewielkie. Zaletą książki jest to, że w przejrzysty sposób opowiedziane są kwestie trudne. Skoro, taki laik jak ja coś potrafi z niej wyciągnąć, to znaczy, że jest napisana bardzo przejrzyście.

Wejść na drogę mistycyzmu…

Ogromny wpływ na podejście do świata autora miały nauki szejka al-maszejk Mahmuda Khana, do którego nie raz znajdują się odwołania. Stopniowo przybliżane są zasady, jakimi kierować się trzeba w myśl Otwartej Drogi. Jednak zacząć trzeba od tego, by przyjrzeć się sobie i sprecyzować, co przyciąga do medytacji. Czy jest to tęsknota za czymś, problemy, cierpienie, niedosyt? Ta książka to droga ku zmianom, ale jak podkreśla autor, nie jest to droga prosta. Pojawi się wiele trudnych momentów, w których trzeba będzie zaakceptować to, co do tej pory być może było wypierane.

„Na ścieżce duchowej musimy pamiętać o swoim cieniu, a na pewnym etapie stanąć z nim twarzą w twarz, dopuścić do siebie i bezwarunkowo zaakceptować. Bez tego nie ruszymy dalej! Psychologia sufizmu uczy, że gdy pojawia się samoświadomość, gdy budzi się sumienie, mamy dwie możliwości. Możemy się obwiniać – czego zdecydowanie nie polecam, gdyż poczucie winy nie wnosi nic dobrego do naszego życia. Lepiej przyjąć drugie rozwiązanie, mianowicie wziąć odpowiedzialność, którą człowiek religijny określiłby jako skruchę”.

Zalety książki

Są pewne aspekty, które wyjątkowo podobają mi się w tym tytule. Po pierwsze „Duchowość na co dzień” jest w zasadzie podzielona na dwie części. Jest dużo teorii, ale jest także wiele ćwiczeń, które pomogą wiadomości wykorzystać w praktyce. Druga rzecz to to, że konstrukcja pozwala na dowolną kolejność rozdziałów. Osoby, które podobnie jak ja niewiele wiedzą na temat mistycyzmu będą wolały czytać od początku do końca. Z kolei ci, którzy poszukują odpowiedzi na konkretne pytania i jest to coś, co od dawna je interesuje, mogą czytać na wyrywki. Trudno mi powiedzieć, czy tematyka mnie przekonała, jest to coś nowego. W każdym razie zainteresowała i pokazała inne spojrzenie na wiele kwestii.


Za książkę do recenzji dziękujemy: