Pełna napięcia i niepokoju – Louise Jensen, Surogatka

Mamy dziś coś dla fanów thrillerów. Coś, co wywoła u Was gęsią skórkę i pozostawi w napięciu przez całą lekturę. Jesteście gotowi na spotkanie z „Surogatką”? Zapraszamy.

Kat i jej mąż Nick mają prawie wszystko – dom, pieniądze, dobrą pracę. Brakuje im wyłącznie dziecka, o które starają się od wielu lat. Niestety na staraniach się kończy. Nie ma szansy na naturalne metody. Są tak zdesperowani, że chcą nawet adoptować dziecko z innego kraju. Niestety i tu się nie udaje, na dodatek aż dwukrotnie. Niespodziewanie pojawia się szansa na odmienienie ich sytuacji. W życiu Kat, po dziesięciu latach, pojawia się jej przyjaciółka z dzieciństwa, Lisa. Wspomina jej, że była surogatką – urodziła dziecko dla innego małżeństwa, które samo ich mieć nie mogło. Kat już wie, że to właśnie Lisa zostanie matką jej dziecka. Wszystko wydaje się iść jak trzeba, kiedy zaczynają dziać się dziwne sytuacje. Odzywa się tajemnica z przeszłości, łącząca te dwie kobiety, a niespodziewane pojawienie się Lisy, ożywia niechciane wspomnienia na nowo. Na dodatek na perfekcyjnym małżeństwie Kat i Nicka, pojawiają się pęknięcia. Co wydarzyło się wiele lat temu? Czy wszyscy są tymi, za których się podają?

Znasz to uczucie? Kiedy pragniesz czegoś tak bardzo, że niemal byłabyś gotowa za to zabić?

 

„Surogatka” to powieść idealna dla fanów thrillerów, którzy uwielbiają mroczne tajemnice, psychologiczne klimaty, lekko paranoiczną atmosferę, odpowiednie napięcie i lubią się bać. To wszystko znajdziecie właśnie w tej powieści. Ten dreszczyk emocji i niepewności, kiedy nie wiecie, co czeka na kolejnej stronie. I wrażenie, że znajdujecie się w środku akcji, które wywołuje później efekt lekkiego niepokoju, kiedy musicie w nocy przejść przez ciemne, nieoświetlone mieszkanie. Znacie to? Tak, właśnie będziecie się czuć i tym razem.

Louise Jensen stworzyła ciekawe postaci. Mamy tu przede wszystkim Kat. Młodą kobietę, żonę, której do pełni szczęścia brakuje wyłącznie dziecka. Pragnie go wręcz obsesyjnie. Uważa, że wyłącznie dzięki byciu matką, poczuje się spełniona. Jest także jej mąż, Nick. Z pozoru mężczyzna idealny, przykładny mąż, który będzie również przykładnym ojcem. Jednak ma on w sobie coś tajemniczego, sugerującego, że wcale nie jest tak kryształową postacią, na jaką wygląda i, ewidentnie, skrywa przed światem jakieś tajemnice. Tylko jak bardzo mroczne one są? Jest jeszcze Lisa. Przyjaciółka Kat jeszcze z czasów dzieciństwa. Pojawia się niespodziewanie, ale czy przypadkowo? Lisa także wie coś, czego nie zna nikt inny. Zna tajemnicę z przeszłości Kat, o której tamta bardzo chciałaby zapomnieć.

W pierwszej chwili jestem wdzięczna za zmianę tematu, ale kiedy przełykam, przypominam sobie, że przecież ani ja, ani Mitch ani razu nie wspomnieliśmy imienia mojego męża i nie powiedzieliśmy, czym się zajmuje. Chleb przykleja mi się do podniebienia. Czy to naprawdę przypadek, że Lisa tu jest? A może celowo mnie namierzyła? Ale jeśli tak, to po co? „Zemsta”, szepcze głos w mojej głowie.

 

„Surogatka” to powieść, która wciąga prawie od samego początku. Dlaczego prawie? Ponieważ te pierwsze strony są intrygujące, wprowadzają do mrocznej atmosfery tajemnic, ale są pod tym względem słabsze niż reszta. Jednak, kiedy akcja się już rozkręci, ciężko będzie się Wam oderwać i odłożyć książkę. Zdecydowanie Louise Jensen potrafi budować napięcie i wciągnąć czytelnika w misternie uknutą przez siebie intrygę, a także wywołać u niego niepokój.

Jesteście gotowi wejść w świat, który wywoła u Was gęsią skórkę i spowoduje lęk przed wstaniem z łóżka w ciemną noc? Jeśli tak, to koniecznie sięgnijcie po „Surogatkę” Louise Jensen.


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy wydawnictwu