„Patrz jak tańczę” – Sari Wilson

Znany brazylijski pisarz Paulo Coelho w jednej ze swoich książek napisał, że: „tancerze klasyczni stają na czubkach palców, żeby równocześnie dotykać ziemi i sięgać nieba”. Metaforycznie miał w tym sporo racji. Taniec klasyczny wymaga bardzo dużo determinacji, lat walki, siły i skrupulatności, by w końcu dać najpiękniejsze efekty, poczucie spełnienia i osiągnięcia marzeń.

Kariera tancerzy bywa ulotna i chwilowa ale najpiękniejsze po niej zostają wspomnienia i doświadczenie, którym można się dzielić z następnymi pokoleniami.

Cudowna baletnica

W książce Sari Wilson autorka przedstawiła losy jednej z tancerek klasycznych – Miry. Akcja powieści toczy się w dwóch przedziałach czasowych: w roku 2016 oraz w latach ’70. i ’80. W latach ’70. czytelnik poznaje Mirę – jedenastoletnią dziewczynkę rozpoczynającą swoją przygodę z tańcem klasycznym, dla której taniec jest całym sensem życia. Dotychczasowe szczęśliwe dzieciństwo bohaterki odchodzi w zapomnienie, kiedy jej rodzice postanawiają się rozwieść, a ojciec pewnego dnia opuszcza dom i znika bez śladu. Dla – wtedy jeszcze – małej dziewczynki taniec staje się całym światem, w którym czuje się szczęśliwa, a sala treningowa stanowi swego rodzaju komfortowy, bezpieczny azyl. Młodziutka tancerka ma niezwykłe predyspozycje, by spełnić marzenia i osiągnąć sukces. Zdeterminowana chodzi wytrwale na zajęcia pomimo coraz mniejszej przychylności swojej mamy. Po rozstaniu rodziców Mira mieszka z mamą – Rachel – oderwaną od rzeczywistości artystką, która bardziej skupia się na sobie niż na córce. Rachel nie jest nawet trochę podobna do tych mam, jakie mają jej koleżanki z zajęć. Wraz z upływem lat Mira dorasta i jako nastolatka szuka oparcia i docenienia u kogoś kto stanie się dla niej bliski i poświęci jej uwagę. Otrzymuje to czego pragnie od sporo starszego od siebie Maurice’a. Więź pomiędzy tymi dwojga zacieśnia się, by w końcu odcisnąć się piętnem na całym ich życiu.

Na zajęciach z panią Clement w Mirze czasem rozwija się coś tajemniczego. Nigdzie indziej tego nie doświadcza. Dowiaduje się, że balet to nauka codziennych ruchów. Uczy się tego specjalnego chodu tancerek, stara się stąpać jak lekki, płochliwy ptaszek. Uczy się, jak trzymać palce tak, jakby właśnie odłożyła filigranową filiżankę i między kciukiem a środkowym palcem nadal czuła jej dotyk. Uczy się uśmiechać i podnosić brodę, kiedy robi pilè. Uczy się, że bycie jedną z dziewcząt oznacza bycie silną i niezmordowaną. Uśmiecha się i unosi mostek, układa rękę do pierwszej, drugiej czwartej pozycji, wciągając powietrze, a potem je wypuszczając. Urodzi się na nowo, przejdzie transformację. Czuje to.

Burzliwa współczesność

W opowieści z 2016 roku czytelnik poznaje Kate, która jest szanowaną panią profesor w jednym z college’ów. Kate wykłada historię tańca i stara się odnaleźć w studentach artystyczny pierwiastek, swego rodzaju wrażliwość, coś co sprawia, że wyróżnia jednostkę wśród innych tancerzy. Kobieta żyje samotnie, nie posiada rodziny ani stałego partnera, zaś całe swoje dotychczasowe życie poświęciła nauczaniu. Bohaterka jest skomplikowaną postacią, po której widać nagromadzony bagaż doświadczeń. Pogubiona Kate oddaje się chwili zapomnienia i wdaje się w końcu w romans ze studentem. Dokonanych wyborów nie będzie dało się już cofnąć, a całość zaważy na jej karierze oraz ułożonemu planowi na przyszłość. Ponadto cienie z przeszłości po raz kolejny dadzą o sobie znać, co sprawi że Kate będzie zmuszona do rozliczenia się z tym co było, by uporządkować to co jest teraz.

Gorzka opowieść o nadmiernych ambicjach

Patrz jak tańczę jest niezwykle wciągającą opowieścią o losach tancerki skupionej na swojej pasji i dążeniu do doskonałości. Książka traktuje także o relacjach rodzinnych, dojrzewaniu, a przede wszystkim o poszukiwaniu uwagi, miłości i pokrewnej duszy. Pomimo przyjemniej, cukierkowej i słodkiej okładki książka nie jest lekką, kobiecą opowieścią. Ta pozycja stanowi kawałek dobrze napisanej powieści psychologicznej. Osobiście uwielbiam taniec i wszystko co z nim związane, więc bez wahania sięgnęłam po tę pozycję. Sari Wilson zaskoczyła mnie pomysłem na tę historię. Z czystym sercem mogę polecić książkę wszystkim, który szukają nieoczywistych zwrotów akcji i zagłębiania się w zakamarki ludzkiej psychiki.


Za książkę do recenzji dziękujemy wydawnictu: