„Pakistańska córka” Marii Toorpakai – kiedy dziewczynka wygrywa z talibami…

Każdy ma świadomość tego, jak niewiele mają do powiedzenia w kwestii swojego życia kobiety na Wschodzie, jak ograniczone są ich możliwości. Zresztą niejednokrotnie zachęcałam do lektury powieści o tej tematyce. Dzisiaj opowieść o kobiecie z Pakistanu, która nie tylko wyrwała się z obszaru, gdzie panuje radykalny islam, ale także spełniła swoje marzenia i jest jedną z najlepszych zawodniczek squasha na świecie.

„Pakistańska córka” Marii Toorpakai, to nie powieść, a rzeczywistość. Poruszająca historia silnej kobiety, która sprzeciwiła się talibom. Kiedy mała dziewczynka widzi mężczyzn rzucających piłką, jak zahipnotyzowana patrzy ze swojej kryjówki. Jednak kiedy pyta, czy mogłaby spróbować, zostaje spoliczkowana. W Pakistanie jedynie mężczyźni mogą grać w squasha… Jednocześnie ten jeden moment sprawia, że ziarno zostało zasiane, a pragnienie gry z biegiem lat dojrzewa. Maria Toorpakai nie tylko spełnia i gra w squasha, ale osiąga sukcesy na skalę światową.

Siła rodzinnego wsparcia

Przedstawiona w książce opowieść jest wzruszająca, trzymająca w napięciu, budząca strach i nadzieję. Poznajemy w niej rodzinę, której ojciec chce walczyć o prawa kobiet. Poznajemy jego żonę, która jest nauczycielką i walczy o edukację dziewczynek. W końcu poznajemy ich dzieci, które marzą i nie są sprowadzane na ziemię z podciętymi skrzydłami. Ojciec zrobi wszystko, by mogły się realizować w kraju rządzonym sztywnymi zasadami. Przez podejście mężczyzny i nie traktowanie kobiety jako „pola, które trzeba zaorać”, głowa rodziny traci pozycję w klanie. Jednak dzięki temu jego córki cieszą się wolnością i mogą się realizować.

„Grupa kuzynów postanowiła w środku nocy zastrzelić mojego ojca, a wymiana ognia, która się wywiązała, trwała aż do rana. Ojciec przeżył, ale zginęło dwóch kuzynów. Do dziś ojciec wierzy, że Allah obronił go przed tymi, którzy spiskowali przeciwko niemu, żeby mógł dalej pracować, by wywalczyć sprawiedliwość dla własnych córek i wszystkich córek niemających ojca, który by się za nimi wstawił. Nie zniósłby, gdyby jedna z nas stała się jeszcze bardziej zniewolona.

– Spójrzcie na opiekującego się gniazdem ptaka. Czy najpierw karmi samczyki? Albo czy najpierw opiekuje się samczykami, a potem samiczkami? Nie. Ptaki nie widzą różnic między swoim potomstwem. Ja jestem taki sam. Kocham i traktuję moich synów na równi z córkami. Wierzę, że tego chce dla nas Allah i nie cofnę się ze strachu”.

Na drodze do realizacji marzeń

Przez całą lekturę widać z jednej strony szacunek do rodziców, a z drugiej siłę więzi rodzinnych. Bez tego wsparcia Maria na pewno nie dotarłaby do miejsca, w którym jest dzisiaj. A gdzie jest? Jest jedną z najbardziej znanych zawodniczek, które pomimo tego, że talibowie wydali na nią wyrok, osiąga sukcesy i walczy o prawa kobiet w świecie. „Pakistańska córka” to historia, którą czyta się niczym powieść – doskonale. Chociaż mamy świadomość, że jest to biografia, narratorka wciąga nas w wir wydarzeń ze swojego życia. To niesamowita inspiracja do realizacji własnych marzeń. Siła determinacji, samozaparcie i mobilizacja do dalszej walki… Jeżeli lubicie historie o niezwykłych kobietach, szukacie motywacyjnej lektury, opartej na faktach i poruszających ważne tematy, „Pakistańska córka” jest dla Was!


Za książkę do recenzji dziękujemy: