Optymistyczna autorka optymistycznej książki – rozmowa z Sylwią Trojanowską, autorką książki „Szkoła latania”

Profesjona fotografia studyjna i plenerowa - Szczecin

Mamy przyjemność przedstawić Wam pisarkę, która swoje doświadczenie w motywowaniu siebie i innych przelała na kartki papieru. „Szkoła latania” autorstwa Sylwii Trojanowskiej już od dnia premiery pnie się w rankingach na najwyższe miejsca. Co o samej książce i genezie jej powstania mówi pisarka? 

Jak wygląda Twój dzień – łączysz go zawsze z literaturą?

Zawsze uważałam siebie za dobrego obserwatora i właśnie te codzienne obserwacje pomagają mi w pisaniu. Podglądam ludzi, przypatruję się im i słucham ich, a w chwilach, gdy zasiadam do komputera, przelewam swoje obserwacje, przemyślenia i doświadczenia na wirtualny papier. To niezwykłe, kiedy wnikam w świat swoich, jakby nie patrzeć fikcyjnych bohaterów i obdzielam ich cechami spotkanych osób. Uwielbiam to, gdyż z łatwością mogę stworzyć bohatera idealnego, no i oczywiście antybohatera również!

Co czyni Ciebie szczęśliwą i jakie wartości są dla Ciebie ważne w życiu?

Najważniejsza jest dla mnie rodzina. Ona daje mi siłę, wsparcie, radość i oddech. Nie wyobrażam sobie dnia bez chwili rozmowy z mężem i synem, bez wspólnego posiłku, czy chociaż filiżanki herbaty. Więzi rodzinne są dla mnie bez dwóch zdań priorytetem i to one dają mi szczęście.

Co motywuje Ciebie w codziennym życiu do działania i skąd czerpiesz zasoby energii na realizację swych celów?

Generalnie jestem bardzo pozytywną osobą, optymistką, a do tego uwielbiam się śmiać i żartować. I myślę, że takie właśnie nastawienie daje mi siłę do realizacji swoich celów, do życia na bardzo wysokich obrotach. Do każdego wyzwania nastawiam się pozytywnie, uśmiecham się do siebie i mówię „Życie jest piękne”!

Na co dzień pracujesz jako coach, dlaczego powieść? A nie poradnik, tak typowa forma dla coachów?

Ha! Kiedy mówiłam swoim znajomym o tym, że moja książka zostanie wydana, większość z nich była przekonana, iż chodzi właśnie o poradnik. Gdy dowiadywali się o tym, że  „Szkoła latania” to powieść obyczajowa, nie kryli zaskoczenia.

W sumie nie myślałam o tym, aby pisać poradnik. „Szkoła latania” to przede wszystkim powieść obyczajowa, dająca wytchnienie od codzienności. Jest jednak tak skonstruowana, że jeśli komuś zależy na zmotywowaniu się, to w powieści znajdzie wskazówki, jak to zrobić, jeśli ktoś ma problemy z wprowadzaniem zmian w swoim życiu- także znajdzie tu coś dla siebie i przede wszystkim, jeśli ktoś szuka sposobów, jak mądrze się odchudzać, to śledząc losy głównej bohaterki, Kaśki Laski, może znaleźć tu receptę dla siebie.

Stara Rzeźnia DSC_0010

Jakie są Twoje ulubione poradniki do samorozwoju – które nich poleciłabyś naszym Czytelnikom?

Każdy z nas ma indywidualne potrzeby i uważam, że powodem istnienia tak wielu poradników do samorozwoju jest nasza różnorodność, wyjątkowość i oryginalność. Osobiście, szukam porad wszędzie – w trakcie rozmowy z drugą osobą, w trakcie mądrej lektury, w trakcie oglądania ciekawego filmu, a przede wszystkim słucham siebie i swoich potrzeb, co sprawia, że to, co robię jest dla mnie dobre. Siła tkwi w nas! Tak myślę!

„Szkoła latania” skąd pomysł na taki tytuł?

Tytułowa Szkoła latania to ważne miejsce w powieści, miejsce w którym spotykają się młodzi ludzie i rozmawiają o wyzwaniach, na które napotykają w trakcie przechodzenia przez zmiany. To miejsce bardzo ważne dla głównej bohaterki, bo dzięki niemu Kaśka przekonuje się, że nie jest odosobniona ze swoimi problemami, zaczyna się zmieniać mentalnie i… poznaje Maksa, czyli otwiera się na miłość.

Mówiąc o tytule, zdradzę Wam coś, o czym jeszcze nie opowiadałam – do ostatnich chwil powieść funkcjonowała pod autorskim tytułem „22 piętro” (to piętro, na którym Szkoła latania została umiejscowiona). Dopiero w ostatniej fazie tytuł został zmieniony na „Szkołę latania”.

Profesjona fotografia studyjna i plenerowa - Szczecin

„Szkoła latania” jest dla Czytelników bardzo motywującą lekturą. Czy Twoja praca zawodowa była inspiracją do jej napisania?

Oczywiście, że tak! Uwielbiam motywować ludzi. Daje mi to niesamowitą energię oraz radość i pewnie dlatego osiągam w tym zakresie sukcesy!

Człowiek jest dla mnie najważniejszy, jego potrzeby, jego rozwój. Tak, jak powiedziałam wcześniej, inspiracje do pisania czerpię z obserwacji otaczającego mnie świata, w związku z czym odrobina rzeczywistości szkoleniowej na pewno znalazła swoje odbicie w „Szkole latania”. To, co jednak najważniejsze, to moje doświadczenia w pracy z osobami odchudzającymi się. Miałam przyjemność prowadzić kilka procesów coachingowych osób odchudzających się, co pozwoliło mi zdobyć niesamowitą praktykę dotyczącą problemów oraz frustracji ludzi zmieniających swój styl życia. To było dla mnie kapitalne doświadczenie i stąd też w „Szkole latania” znajdziecie tyle wskazówek (nadmienię, że sprawdzonych!) dotyczących „mądrego” odchudzania.

Czy spodziewałaś się tak szybkiego i głośnego odzewu odbiorców?

Pisząc „Szkołę latania” wierzyłam, że spodoba się szerokiemu gronu czytelników. Nie mogę powiedzieć, że byłam tego pewna. Co to, to nie, ale widziałam to jasne światełko, które pozwalało mi wierzyć w to, że robię coś naprawdę dobrego. Tak po prostu czułam, bo sama kochałam tę historię i emocjonowałam się losami Kaśki.

Teraz cieszę się, ogromnie się cieszę, kiedy czytelnicy piszą o swoich niezwykłych odczuciach po lekturze, o pozytywnych emocjach, o wzroście wiary w siebie i wzroście motywacji do zmian. To jest naprawdę niesamowite! Fantastyczne!

DSC_0057

Czy w szkole średniej, podobnie jak Kasia, główna bohaterka książki, zmagałaś się z nadwagą, brakiem akceptacji siebie i kompleksami?

Historia Kaśki Laski to nie jest historia o mnie. Jasne, że wiem, co to znaczy odchudzać się, co to znaczy zmieniać styl życia, ale nigdy nie miałam tak złożonych problemów, jak Kaśka. Przede wszystkim nigdy nie miałam trudności z brakiem akceptacji, no i moja rodzina zawsze była i jest dla mnie wsparciem.

Czy lektura „Szkoły latania” może być traktowana jako lekka forma terapii przez czytelników, borykającymi się z problemem nadwagą?

„Szkoła latania” to powieść obyczajowa dla każdego i jako taka ma przede wszystkim zapewnić rozrywkę, oddech, oderwanie się od rzeczywistości. Jeśli czytelnicy odnajdą w niej wskazówki, które pozwolą im uzdrowić pewne obszary ich życia, naprawić coś, co według nich nie funkcjonuje, jak należy, wdrożyć pewne zalecenia dla osób chcących mądrze się odchudzać, będę bardzo szczęśliwa!

Czy „Szkoła latania”, oprócz tego, że jest świetnie czytającą się powieścią, ma drugie dno – głębsze przesłanie dla czytelników?

Wierzę, że w „Szkole latania” każdy może znaleźć coś dla siebie. Dostaję przeróżne sygnały od Czytelników. Dla niektórych stała się ona motywatorem do zmian, dla innych przypomniała o tym, że moc tkwi w nich samych, dla innych była emocjonującą historią o miłości. Otrzymuję wiele wiadomości o tym, że „Szkoła latania” stała się potężnym motywatorem do rozpoczęcia procesu mądrego odchudzania i to ogromnie mnie raduje! To jest właśnie to drugie dno! To jest moje przesłanie- siła tkwi w Was i jeśli tylko chcecie- możecie zrobić więcej!

Bardzo dziękujemy Pani Sylwii za udzielone nam odpowiedzi!

szkola latania

„Szkoła latania” jest książką, którą Kulturantki objęły patronatem. Już w najbliższym czasie zostanie ogłoszony konkurs, w którym cztery egzemplarze tej optymistycznej lektury, powędrują do rąk naszych Czytelników! 


Studio Fotograficzne Red Room

Sylwia Trojanowska –  mówi o sobie, że jest marzycielką twardo stąpającą po ziemi. Kiedy nie pisze, spełnia się jako trener biznesu i coach. Jest absolwentką studiów biznesowych. Pasjonują ją góry, muzyka filmowa, dobra książka, teatr i aktywny wypoczynek. Uwielbia podróże po Polsce i po Italii. Razem z mężem i synem mieszka w Szczecinie, na skraju Puszczy Bukowej.

Recenzję książki „Szkoła latania” znajdziecie tutaj.