Ocaleli w katastrofie samolotu, teraz muszą przetrwać w górach – „Pomiędzy nami góry” Charles Martin

„Pomiędzy nami góry” Charles’a Martina to jedna z tych książek, które doczekały się ekranizacji. Jeżeli film jest wiernym odzwierciedleniem książki, będzie świetny. Widziałam jedynie jego zwiastun, ale myślę, że dość dobrze oddaje klimat powieści. Jak można się domyślić po tytule i okładce, akcja książki rozgrywa się w górach. Z jednej strony jest intrygująca i niepowtarzalna, z drugiej cały czas obserwujemy zmaganie z siłami natury. Jest walka o przetrwanie, jest miłość do bliskich.

Główni bohaterowie poznają się przypadkiem na lotnisku. Ben jest cenionym chirurgiem, który musi dolecieć na jedną z operacji. Ashley jest felietonistką, która nazajutrz wychodzi za mąż. Niestety warunki w Salt Lake City się pogarszają i lot zostaje odwołany. Oboje są zdesperowani i sfrustrowani. Decydują się na skorzystanie z prywatnego samolotu.

Walka o przetrwanie

Zdawałoby się, że wygrali los na loterii. Pomimo niekorzystnej pogody dotrą na czas do domu. Niestety nad śnieżnymi górami pilot i zarazem właściciel samolotu ma atak serca. Samolot się rozbija, a dwoje zupełnie obcych sobie ludzi ledwo uchodzi z życiem. Przestaje być ważna operacja Bena, ślub Ashley musi zejść na dalszy plan. Teraz muszą przetrwać. Nie mają nic. Są wysoko w górach. Oboje ranni, w tym Ashley nie może chodzić. Czy mają jakieś szanse? Walka o życie toczy się dzień, dwa, aż zmienia się w długie tygodnie.

Przedstawione w książce wydarzenia są tak realistyczne, że niemal można poczuć ten chłód, śnieg, powiew niebezpieczeństwa. Jednocześnie autor stworzył kontrast, który ociepla to wszystko. Pojawia się wiele rozmów o uczuciach i miłości. Ashley próbuje dowiedzieć się jak wygląda życie po ślubie, a kochający swoją żonę Ben, opowiada o tym, jak od kilkunastu lat są małżeństwem, jak co tydzień przynosi żonie kwiaty.

Moc wrażeń gwarantowana!

Sceneria w zasadzie niewiele się zmienia. W końcu ciągle obok są góry i śnieg, a mimo to książkę czyta się z zapartym tchem. Czy jest szansa, że bohaterowie przeżyją? Czy góry na zawsze ich pochłoną? Finałowe sceny są bardzo zaskakujące, wzruszające i chwytające za serce. W trakcie tej lektury doświadczycie wielu emocji i myślę, że uderzy Was to, jak łatwo można… przeminąć i stracić coś bezpowrotnie. Gorąco polecam sięgnięcie po tą książkę, a na zachętę załączam zwiastun filmu o tym samym tytule – „Pomiędzy nami góry”.


Za książkę do recenzji dziękujemy: