Nielegalnie, nieobliczalnie, zabawnie – Eve Jagger, Sexy Bastard. Hard

Eve Jagger, niczym tornado, wdarła się na polski rynek książkowy. Przed Wami „Hard”, pierwsza część burzliwej serii „Sexy Bastard” i jej główny bohater, czyli niepokonany  i niepokorny bokser, Ryder Cole.

Cassie McEntire wróciła z Londynu do rodzinnego domu w Atlancie. Próbuje uciec przed przeszłością, starając się ułożyć swoje życie na nowo. Dziewczyna nie spodziewa się jednak, że pierwszej nocy do jej w domu wtargnie wielki, rozwścieczony facet, szukając jej brata Jamiego, po to, by odzyskać pożyczone chłopakowi na nielegalne zakłady pieniądze. Ryder Cole oficjalnie jest współwłaścicielem modnego klubu nocnego w Atlancie. Za dnia przykładny biznesmen, nocą organizator nielegalnych walk bokserskich, skrupulatnie pilnujący swoich interesów. Aby ocalić brata i zastawiony przez niego ich wspólny dom, Cassie postanawia złożyć Ryderowi propozycję nie do odrzucenia. Będzie pracować jako księgowa w jego nocnym klubie Altitude, a każdego zarobionego dolara oddawać na rzecz spłaty niemałego długu brata. Początkowa niechęć i nienawiść między nimi, zaczyna zmieniać się we wzajemne przyciąganie i pożądanie. Czy jednak takie układy mogą przynieść dobre skutki? I co się stanie, gdy przeszłość Cassie upomni się o nią w najmniej oczekiwanym momencie?

„Hard” to powieść pełna humoru i subtelnego erotyzmu. Połączenie idealne z zachowanymi odpowiednio proporcjami wszystkich jej elementów. Znajdziecie tu mnóstwo zabawnych scen i ciekawych, momentami bawiących do łez, dialogów. Jest tu też miejsce na sporą dawkę erotyzmu, przedstawionego ze smakiem i wyczuciem, skutecznie podgrzewającego atmosferę w książce.

Ciekawe, jakie rzeczy pozbawione znaczenia i nieznane stają się ważne w wyniku jednego zakupu, jednej decyzji, jednego spotkania jednej nocy z jedną właściwą osobą. Albo niewłaściwą.

 

Ryder Cole, to facet, o jakim marzy wiele kobiet. Powierzchownie to silny, wręcz brutalny typ, rządzący wszystkim i wszystkimi po swojemu. Ma on jednak również swoje drugie, ukryte oblicze. Cassie zaś jest silną, odważną i niezależną dziewczyną, potrafiącą stawić czoła nawet największym problemom. Żeby nie było tak idealnie, każdy z nich ma również swoje wady, ale nie mogę zdradzić Wam dokładnie wszystkiego. Musicie się o tym przekonać sami, a czytając książkę poznacie wiele skrywanych sekretów pary głównych bohaterów, gdyż autorka zastosowała narrację pierwszoosobową, zarówno z perspektywy Cassie, jak i Rydera.

Ta dwójka jest niczym ogień i woda, dwa działające sobie na nerwy charaktery. W ich rozmowach, a raczej kłótniach, riposta goni ripostę, co często powoduje wybuchy śmiechu podczas lektury tej książki. Działają oni jednak na siebie niczym przeciwległe bieguny magnesów. To przyciąganie czuć na każdej stronie. Przy nich nie da się nudzić. Ale czego innego spodziewać się po parze nieobliczalnych osób z niewyparzonymi językami?

– Koniec spania, dupku – oświadczam, pochylając się nad głową Jamie’go i budząc w sobie resztki dawnego Rydera. Szarpię za pościel i odkrywam dziewczynę w czarnych majtkach, których bok skręcił się i zsunął nieco z biodra, oraz białej wytartej koszulce, prześwitującej i rozciągniętej na piersiach, kończącej się tuż nad pępkiem, maleńkim nawet jak na jej drobną sylwetkę. Gorąca blondynka pogrążona w półśnie. Ani śladu po chłopaku. Oczywiście nie narzekam.

 

Książka wciągnęła mnie od pierwszego zdania. Uwierzcie mi, że po takim początku, trudno zrezygnować z jej czytania. Pochłonęłam ją w ekspresowym tempie. Zahipnotyzowała mnie do tego stopnia, że nie chciałam odłożyć jej nawet na chwilę. Musiałam jak najszybciej dowiedzieć się, co było dalej i w jaki sposób zakończyła się ta szalona, a momentami tajemnicza i skomplikowana historia. Nie żałuję ani minuty na nią poświęconej. Eve Jagger w pewnym momencie wprowadziła do powieści bohatera, którego miałam ochotę wyrwać ze stron książki i gołymi rękami udusić. Kiedy będziecie to czytać, możecie odnieść podobne wrażenie.

Gdy skończycie czytać „Hard”, gwarantuję, że będziecie pytać „Ale co było dalej?” i zastanawiać się, dlaczego nie ma tam następnych rozdziałów. Na szczęście „Hard” to dopiero początek liczącej cztery części serii „Sexy bastard”, opowiadającej o czwórce przyjaciół prowadzących wspólnie nocne kluby w Atlancie. Już w listopadzie na półkach księgarni zagości kolejna część serii, „Cash”, opowiadająca historię najgorętszego barmana w Ameryce. Jesteście na to gotowi? Miałam okazję poznać Casha (tak, to jego prawdziwe imię) i czekam niecierpliwie na tę powieść.

Za egzemplarz do recenzji dziękujemy