Niegrzeczna laleczka – Ker Dukey, K. Webster, Skradzione laleczki

Macie ochotę na mroczną, brutalną i porywającą historię od Ker Dukey i K. Webster? Poznajcie „Skradzione laleczki”, powieść, która Wami wstrząśnie.

Dwanaście lat temu czternastoletnia Jade Phillips oraz jej młodsza siostra Macy, zostały uprowadzone z pchlego targu. Były więzione przez Benjamina Statona, psychopatę używającego również imienia Benny. Znęcał się nad nimi i je torturował, traktując jak zabawki, porcelanowe lalki. Jade w końcu udało się uciec oprawcy, po czterech latach niewoli, jednak nie zdołała uwolnić siostry. Przyrzekła jej, że po nią wróci. Stało się jednak inaczej. Minęło osiem lat. Obecnie, jako szanowana detektyw, nadal nie potrafi uporać się ze świadomością, że nie udało jej się odnaleźć i uratować siostry. Przeszłość nawiedza ją zarówno we śnie, jak i na jawie, nie pozwalając nawiązać żadnych bliskich relacji. Na dodatek każdą powierzoną jej sprawę traktuje jak gdyby szukała Macy. Dzięki swojej dokładności i niesubordynacji, jest jednym z najskuteczniejszych policjantów. Jednak jej najnowsza sprawa za bardzo przypomina jej o przeszłości. Czyżby Benny powrócił po nią? Z pomocą swojego partnera, Dillona Scotta, który jako jedyny ją rozumie i wierzy, bada tropy w poszukiwaniu psychopaty. Benny rozpoczyna swoją mroczną grę. Czy Jade okaże się być wyłącznie laleczką w jego rękach?

Wydawnictwo NieZwykłe przyzwyczaiło nas już do tego, że wydaje naprawdę niezwykłe książki. Perełki, które (nie wiem dlaczego), były pomijane przez inne wydawnictwa. Dzięki nim, w końcu mogą dotrzeć do wszystkich czytelników w Polsce, nie tylko tych, którzy czytają książki w języku angielskim. „Skradzione laleczki”, jak i cała seria „Laleczki” są właśnie jedną z takich perełek. Każda z wydanych przez nich książek ma w sobie coś niezwykłego, ale to, co zrobiły Ker Dukey i K. Webster po prostu powaliło mnie na kolana. Obok tej książki nie da się przejść obojętnie. Ta historia szokuje, zaskakuje i uzależnia od siebie.

Ker Dukey i K. Webster są zdecydowanie szalone, pokręcone i mają niesamowitą wyobraźnię. Nie jest prosto wcielić się w rolę psychopatycznego mordercy i jego ofiary. Na dodatek zbudować tak pokręconą fabułę, która wielokrotnie zaskoczy swoimi zwrotami akcji. Ta powieść jest brutalna, mroczna, ale jednocześnie fascynująca. Pochłania tak mocno, że nie byłam w stanie oderwać się od niej nawet na chwilę, mimo że była już noc, a wszyscy wokół spali. Co z tego, że w trakcie i po jej lekturze bałam się po ciemku przejść przez mieszkanie, by położyć się spać. Nic nie było ważne. Musiałam poznać finał tej historii, który po prostu wgniótł mnie w fotel. Spodziewałam się, że autorki zakończą ją cliffhangerem, jednak nie spodziewałam się, że poprzedzać go będą tak drastyczne wydarzenia.

Kogo kocha Benny? Swoje małe, słodkie lalki.

Póki są posłuszne i nie stają z nim do walki.

Dba, by były piękne. Włosy im układa

i na ich młode ciałka sukienki zakłada.

A gdy noc zapada do zabawy przystępuje.

Młodsza lalka uległa, starsza walczyć próbuje.

Lecz kiedy ta ulubiona od niego ucieka,

nie liczy się, że druga pozostać przyrzeka.

Serce pęka mu z rozpaczy, oczy ma pełne łez,

jego lalka musi wrócić, bądź jej życia nadszedł kres.

 

Znakomity thriller psychologiczny

Ze względu na swoją brutalność, grozę, mroczność i samą poruszaną tematykę, nie jest to historia, którą może przeczytać każdy. Nie każdemu przypadnie do gustu. To znakomity thriller psychologiczny, poruszający skomplikowane tematy. Autorki nie bawią się w używanie górnolotnego języka. Jest wulgarnie, gdyż tylko takie zwroty pasują do charakteru tej książki.

Autorkom udało się stworzyć całą plejadę znakomitych postaci. Bez względu na to, czy jest to Jade, główna bohaterka, czy też psychopata Benny lub jej partner Dillon. Możecie na własnej skórze poczuć emocje, które odczuwała Jade. Wejść w jej głowę, spróbować zrozumieć, co przez cztery lata zrobił z nią Benny. Nie zawsze wiemy też, czy to, o czym czytamy to rzeczywistość czy też skrzywiona psychika i wyobraźnia Jade płata jej figle.

Fabuła toczy się dwutorowo. Pomiędzy wydarzeniami z teraźniejszości, Ker Dukey i K. Webster wplotły wspomnienia Jade z czasu jej pobytu w celi Benny’ego oraz ucieczki. Czasami są to sny, a czasami momenty, kiedy kobieta wyłącza się z rzeczywistości, będąc pod wpływem jakiegoś bodźca, budzącego w niej wspomnienia sprzed lat. Potrafią ją dopaść w najmniej spodziewanym momencie, skutecznie utrudniając pracę i życie.

Pierwszy tom serii

Seria „Laleczki” liczy cztery tomy. Będą to cztery tomy niesamowitych wrażeń, strachu, lęku, obaw o własne życie, pogoni za psychopatą i prób odzyskania życia przez Jade. Cztery tomy, których już nie mogę się doczekać, by móc na nie popatrzeć, stojące w komplecie na moim regale. Już niedługo premierę będzie mieć drugi tom serii, czyli „Zaginione laleczki”, który Kulturantki również objęły patronatem medialnym. Oj, co tam się będzie działo. Możecie mi uwierzyć na słowo, że nudzić się przy niej nie będziecie. Co to, to nie. Mam tylko nadzieję, że następne dwa tomy zostaną wydane równie szybko, co dwa pierwsze.

W związku z tym, iż Kulturantki objęły powieść „Skradzione laleczki” patronatem medialnym, wkrótce możecie spodziewać się konkursu, w którym będziecie mogli wygrać egzemplarz tej książki.


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy