Nieczyste więzy – K.N. Haner

Czekaliście na K.N. Haner w wydaniu, jakiego jeszcze dotąd nie znaliście? Oto przed Wami mroczny thriller – „Nieczyste więzy”.

Gdy miłość staje się obsesją, nie można się już zatrzymać.

Claire czuje, że nigdy nie poradzi sobie z piętnem, które nosi w sobie od dzieciństwa. Jest zbyt krucha, bezradna, inna niż wszyscy. Staż w prestiżowej firmie to dla niej życiowa szansa. Podobnie jak doktor Douglas, świetny i szanowany terapeuta, głęboko skrywający własne mroczne sekrety. Tylko on doskonale rozumie, czym jest walka z własnymi demonami.

W jego szarozielonych oczach Claire odnajduje ten sam ogień, który spala ją samą. Oboje podejmują mroczną grę, w której obezwładniająca namiętność i bezwzględna manipulacja prowadzą na samo dno piekła. Doktor kontroluje każdy ruch dziewczyny. A może tylko mu się wydaje, bo wciąż nie wiadomo, kto rozdaje karty w tym niedozwolonym układzie…

Myśleliście, że seria o Morfeuszu czy też „Zakazany układ” lub jego kontynuacja, czyli „Piekielny układ” były mroczne i brutalne? Tym razem Kasia Haner wchodzi na zupełnie inny poziom, proponując nam mroczny thriller, trzymający w napięciu do ostatniej strony.

Claire jest chyba najbardziej pokręconą bohaterką, jaką stworzyła Kasia. Ostatnie, co można o niej powiedzieć, to że jest zdrowa psychicznie. Ona sama mówi o sobie, że coś z jej psychiką jest nie tak, ale nikt jej jeszcze nie zdiagnozował. W sumie, co się jej dziwić, skoro jest napiętnowana od urodzenia. Możecie obserwować jak Claire odkrywa swoją tożsamość, swoje pragnienia i realizuje swoje, czasami wręcz chore, fantazje.

Łapię go za dłonie, by przestał, bo kompletnie nie mogę oddychać.

– Zabiję cię, jeśli nie będziesz mi posłuszna i komukolwiek o tym powiesz. Zrozumiałaś? – Jego aksamitny głos pieści moje zmysły. Jak można w taki cudowny sposób mówić komuś takie rzeczy?

W tym momencie mam wrażenie, że mój zachwyt nad tym człowiekiem przeradza się w uczucie. Chcę być jego, chcę być mu posłuszna i poddawać się temu, co tylko zechce. Na pewno nie chcę, by mnie zabił, za dobrze mi z nim, mimo że kiedy przebywam w jego towarzystwie, strach i pożądanie mieszają się w równych częściach.

 

Historia Claire i Doktorka jest dość mocno popieprzona. Tak, właśnie tym słowem można dość dobrze określić ich relację. To dość skomplikowana opowieść, momentami trudna do zrozumienia od pierwszej chwili. Wszystko dlatego, że jest tu bardzo dużo wątków psychologicznych, wręcz z pogranicza psychiatrii.

Im bardziej zagłębicie się w tę historię, tym więcej znaków zapytania pojawi się Wam w głowie. Tu nic nie jest oczywiste, nie możecie być niczego pewni, zwłaszcza tego, co wydarzy się na kolejnej stronie. Niepewność, wątpliwości, niepokój. To wszystko odczujecie wraz z kolejnymi przewracanymi kartami książki. Zakończenie za to wbije Was w fotel i nie będziecie mogli doczekać się drugiego tomu.

„Nieczyste więzy” to debiut Kasi Haner w gatunku, jakim jest thriller. Zapewne wielu z Was, znających jej dotychczasowe powieści, zastanawia się, czy jest to debiut udany. Ja już wiem, że odpowiedź brzmi – zdecydowanie tak. Nie mam co do tego wątpliwości. Kasi udało się zbudować bardzo nieoczywistą fabułę, przez całą jej ciągłość podszytą niepewnością, wątpliwościami i niepokojem, które z głównej bohaterki przenoszą się na czytelnika.

Z książki na książkę widzę, jak bardzo Kasia rozwija swój pisarski warsztat. Każda następna powieść, nie ma nic wspólnego z jej pierwszymi, nieco niedopracowanymi historiami. Jak najlepiej określić to, co zrobiła jako autorka? Z brzydkiego kaczątka zmieniła się w pięknego łabędzia. A wszystko dzięki temu, że zawsze z pokorą brała sobie do serca uwagi czytelników, nie obrażała się za nie, tylko uczyła się na swoich błędach. Widać to w kolejnych wydawanych książkach, których na koncie ma już szesnaście.

Jest jeszcze coś, na co muszę zwrócić uwagę. To rewelacyjna okładka. Przyciągająca wzrok, tajemnicza, obiecująca, że to, co jest w środku, będzie czymś mocnym. Podpowiem Wam tylko, że tego zawiniętego na szyi węża, możecie zinterpretować jako pewnego rodzaju podpowiedź związaną z jednym z motywów fabuły. Zaintrygowałam Was?


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy autorce i wydawnictwu

  • Grazyna st.

    Jestem zaintrygowana. Nawet bardzo…