Nauczyciel tańca. Rewolta – Anna Dąbrowska

„Nauczyciel tańca. Rewolta” to obowiązkowa pozycja dla osób, którym przypadł do gustu pierwszy tom historii Kai i Dominika. To również coś więcej niż tylko zwykła powieść. Ale co?

Kaja i Dominik, bohaterowie znani czytelniczkom z pierwszej części powieści, nie wierzyli w bajki, lecz otrzymali od życia swój własny happy end. Jednak lata spędzone w małżeństwie pokazały bohaterom, że samo bycie razem nie wystarcza do szczęścia. Czasami trzeba wzniecić ogień miłości na nowo i zawalczyć o siebie. Ile jest w stanie wybaczyć miłość? Czy szczerość okaże się kluczem do szczęścia?

Ta książka na przeczytanie czekała na mojej półce naprawdę długo. Podświadomie bałam się po nią sięgnąć, nie wiedząc czy Ania Dąbrowska nie zepsuje moich wyobrażeń o pierwszym tomie drugim, który okaże się słabszy. Na szczęście były to niepotrzebne obawy, a Ania zaserwowała mi niezwykle dojrzałą historię o bardzo ważnej tematyce, niosącą za sobą równie ważne przesłanie.

Ania Dąbrowska historią Kai i Dominika pokazuje, że w nawet najlepiej dobranych, kochających się, pełnych miłości związkach, może zdarzyć się kryzys. Najważniejsze jednak jest to, jak sobie z nimi poradzimy, czy w ogóle damy sobie szansę, podejmiemy próbę naprawy, czy od razu pójdziemy na łatwiznę i rzucimy się w ramiona pocieszenia innej osoby. W Internecie krąży pewna grafika, na której możecie znaleźć słowa o tym, że dawne związki przetrwały tak długo, bo kiedyś naprawiało się coś, jeśli to się psuło, nie od razu wyrzucało do kosza i wymieniało na nowe. Te słowa idealnie pasują do książki Ani i właśnie to „stare” podejście, pokazuje ona na przykładzie swoich bohaterów.

To idealna historia dla par, które przeżywają kryzys w związku. Być może odnajdą w niej iskrę, będącą początkiem zmian we własnej relacji. Może będzie to motywacja do naprawiania własnego związku, do chęci podjęcia próby rozbudzenia na nowo tego, co kiedyś ich połączyło. Taka książkowa terapia dla par.

Miłość osłoni nas tarczą przed zdradą, bo jeśli prawdziwie się kocha, to nie myśli się o zdradzie. Zdradę wpuszczam do swojej głowy wtedy, kiedy miłość odchodzi z naszego serca.

 

Ania Dąbrowska w perfekcyjny sposób zamknęła historię Kai i Dominika. Nie zabrakło tu odpowiedniej dawki dramatycznych wydarzeń. Czy kończy się dobrze? To musicie ocenić sami. Pewne jest jedno. Z taką plejadą postaci (tych dobrych, jak i tych czarnych charakterów), nudzić się nie będziecie. Powrócą ci znani z pierwszego tomu, jak i pojawią się nowi, wprowadzając sporo zamieszania.

Znakomitym posunięciem było wplecenie retrospekcji z przede wszystkim, czasu pomiędzy pierwszym a drugim tomem. Znalazło się tu również miejsce na kilka wspomnień dzieciństwa Kai i Dominika. Bez zbędnego rozwlekania treści, otrzymujemy brakujące puzzle historii tej tak różniącej się, a jednocześnie idealnie się uzupełniającej, dwójki ludzi. Fragmenty te idealnie dopełniają całości, a jednocześnie nie spowalniają akcji, co mogłoby mieć miejsce, gdyby Ania Dąbrowska zdecydowała się na dopisanie dłuższych wspomnień.

Fanom Ani chyba nie muszę polecać tej książki, szczególnie tym, którzy znają pierwszy tom. Jednak jeśli nie mieliście jeszcze okazji przeczytać innych książek tej autorki, a lubicie chwytające za serce, emocjonujące i momentami wyciskające łzy powieści, to koniecznie musicie zaopatrzyć się od razu w oba tomy. Nie pożałujecie ani chwili spędzonej z jej książkami. No może jedynie tego, że kończą się zdecydowanie zbyt szybko.


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy wydawnictwu

  • Grazyna st.

    Recenzja zachęcająca. Obie części dopiero w planach.

    • Polecam zarówno obie części „Nauczyciela tańca”, jak i pozostałe wspaniałe książki Ani. Kasia