Mroczne opowieści – „Hazel Wood” Melissa Albert

Początkowo baśnie nie zawsze kończyły się dobrze. Większość z nich opowiadała mrożące krew w żyłach przygody bohaterów, dopiero z czasem te opowieści w „ugrzecznionej” wersji nadawały się dla młodszych odbiorców. Melissa Albert w Hazel Wood wraca do pierwotnych, mrocznych korzeni baśni, tworząc niesamowicie magiczny świat. 

Alice większość swojego siedemnastoletniego życia spędziła z matką w drodze. Uciekały przed prześladującym je pechem. Jednak dopiero gdy żyjąca samotnie w wielkiej posiadłości Hazel Wood babcia Alice – Alathea Proserpine, autorka kultowych, mrocznych Opowieści z Uroczyska – umiera, nastolatka dowiaduje się, co to znaczy mieć prawdziwego pecha… Jej matka zostaje porwana przez tajemniczą postać z niebezpiecznej krainy, o której pisała Althea, a ona sama musi stawić czoła przeciwnikowi, który nie powinien istnieć. Kim naprawdę jest Alice? Jaki związek z jej życiem mają Opowieści z Uroczyska?

Dawno, dawno temu

Alice ma jedyną wskazówkę, którą zostawiła jej matka: „Trzymaj się z dala od Hazel Wood”. Przez całe życie Alice wystrzegała się dziwacznych fanów twórczości swojej babki. Co prawda przez lata marzyła o spotkaniu z Altheą, ale nic z tego nie wyszło. Nawet nie przeczytała książki-fenomenu, który napisała jej babcia – nie zachowała się żadna kopia, a wydane zbiory jakby zapadły się pod ziemię. Mimo to wyrusza wraz z kolegą i wielkim fanem twórczości swojej babki do Hazel Wood, by uratować matkę. Później zaś trafiają w sam środek Uroczyska, które nie dość, że istnieje naprawdę, to jeszcze ma o wiele więcej wspólnego z Alice, niż się nastolatce zdawało. Alice podczas tej podróży odbędzie również podróż do swoich korzeni, a te są zupełnie inne, niż jej przez całe życie mówiono.

 

– Jak spędzasz czas w zaczarowanym świecie, po wyjściu z niego ten rzeczywisty jest siedem lat starszy. Ale kiedy wypuścili mnie z Hazel Wood, nic się nie zmieniło. Minęła tylko jedna noc. Samochód wciąż czekał. Z Martina… kubkiem kawy na tacy. Nawet kawę dało się wypić. Ale to ja się zmieniłam. W ciągu nocy postarzałam się siedem lat.

 

Mroczny świat Hazel Wood

W Hazel Wood świat baśni z Uroczyska przenika do naszej rzeczywistości, łaczy się z nim i miesza, ma realny wpływ na dziejące się w nim wydarzenia. Melissa Albert stworzyła niesamowitą historię, w której słowo ma zdolność kreowania nowych światów i wpływania na ludzkie historie. Uroczysko nie jest miejscem dla grzecznych dziewczynek, lecz miejscem, które spowija ciemność i zło, którego należy unikać. Tam nieustannie toczy się odwieczna walka dobra ze złem, ale dobro nie zawsze wygrywa.

Hazel Wood to pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów baśni oraz wszelkich baśniowych wariacji. Z powodzeniem mogą po nią sięgać też osoby, które lubią poczuć na skórze gęsią skórkę. Prawa do ekranizacji tej fascynującej powieści zostały już sprzedane jednej z wytwórni filmowych, i ja jestem bardzo ciekawa, jak Hazel Wood zostanie przeniesione na srebrny ekran. Mam nadzieję, że uda się oddać specyficzny charakter Uroczyska, ale też całej książki – pokręconej, mrocznej i pełnej nieoczekiwanych zwrotów akcji.

Nie mogę nie wspomnieć o tym, że Hazel Wood zostało przepięknie wydane. Twarda oprawa, piękny kolor, do tego złoto na okładce. Już samo patrzenie na szatę graniczną sprawia przyjemność. W środku znajdują się elementy graficzne, idealnie komponujące się z treścią. Wydawnictwo Media Rodzina dołożyło wszelkich starań, by lektura tej książki byla prawdziwą ucztą dla wszystkich zmysłów. Ja jestem zakochana w tej historii i mam nadzieję, że skradnie ona również Wasze serca.

 


Za książkę do recenzji dziękujemy Wydawnictwu:

 

  • Grazyna st.

    Lubię baśnie. Jestem zaciekawiona.