Mój dziadek był drzewem czereśniowym – Angela Nanetti

Każdy pamięta chwile, kiedy jako małe dziecko sięgał po swoją pierwszą w życiu książkę. Na przestrzeni lat przewijały się w głowach różne przeczytane historie. Począwszy od baśni o Królewnie Śnieżce, płacząc na historii O psie, który jeździł koleją, zaczytując się w kolejne historie Harrego Pottera. Każda z opowieści pozostawiła w głowie i sercu jakiś ślad, refleksję. 

Historia książki o tajemniczym tytule Mój dziadek był drzewem czereśniowym autorstwa Angeli Nanetti jest opowiedziana z perspektywy małego chłopca. Traktuje ona o niesamowitej więzi jaka rodzi się pomiędzy dziadkiem i wnukiem. Dziadkowie często pozwalają wnukom więcej niż rodzice, pokazują świat z innej perspektywy, tym samym czuwając nad bezpieczeństwem małych istot i przyglądają się czujnym okiem jak one dorastają.

Dziadek super-bohater

Antoś, bohater książki ma niezwykłe szczęście, ma dziadków – zarówno tych mieszkających w mieście, jak i na wsi.

Kiedy byłem czterolatkiem, miałem babcie i dziadka, który mieszkali w mieście, oraz babcię i dziadka, który mieszkali na wsi. Dziadek i babcia z miasta nazywali się Ludwik i Antonina i byli raczej podobni do wszystkich ludzi mieszkających w mieście. Dziadek i babcia ze wsi nazywali się Oktawian i Teodora i nie byli podobni do nikogo, nawet do swoich sąsiadów.

               

W całej historii autorka przedstawia rodzinę, pewnie jedną z wielu, których członków mijamy codziennie na ulicy. Głównym bohaterem jest Antoś, który opowiada o niej. Dzięki temu czytelnik poznaje ciągle zabieganą matkę Antosia, surowego ojca, którego ciągle nie ma, egocentrycznych dziadków z miasta, który skupieni są na sobie i ukochanym psie. Pomimo intensywnych kontaktów z chłopcem wynikających z bliskiego zamieszkania nie potrafią zbudować trwałej relacji z chłopcem. Pojawiają się także dziadkowie ze wsi. Szczególną uwagą Antoś obdarza dziadka Oktawiana. To właśnie on ma najlepszą relację z chłopcem. Dziadek Oktawian jest z jednej strony najrozsądniejszym człowiekiem w rodzinie, z drugiej zaś jest spontaniczny, ciepły i pokazuje wnukowi trochę inną perspektywę. Pozwala mu na wspinanie się po ulubionej czereśni, chlapie w pobliskiej rzece i robi najlepszy na świecie kogel-mogel.

Człowiek jak drzewo

Angela Nanetti w swojej książce porównuje człowieka do drzewa. Podobnie jak ono kiełkujemy, dorastamy, owocujemy i przekwitamy. Autorka niesamowicie maluje świat emocji dziecka, w którym niezrozumiałe jest życie czysto konsumpcyjne. Ponadto Nanetti dotyka także ważnego tematu jakim jest śmierć w oczach dziecka i jego hierarchii życiowej.

Dziadek Oktawian śmiał się, wyraźnie rozbawiony, co chwila potrząsając głową.
– Nie jest ci smutno, że umarła? – pytałem go.
Zawsze widziałem, że wszyscy, mówiąc o zmarłych, robili poważne miny i wzdychali, nawet wtedy, gdy ich prawie nie znali. A dziadek, kiedy mówił o babci, nigdy nie był smutny.
– Dla mnie ona nie umarła, Antosiu. Nie umrzesz, dopóki ktoś cię kocha, zapamiętaj to sobie.

Uważam, że jest to jedna z tych książek dla dzieci, które poruszają problem odejścia bliskiej osoby, lecz potrafią o tym mówić w sposób jasny, klarowny i oczywisty dla każdego czytelnika.
Autorka wykazała się dużą empatią. Połączyła swój przyjemny styl pisarski z dobrze przemyślaną historią i udało jej się ją przekazać w taki sposób, że z całą pewnością zainteresuje ona najmłodszych odbiorców.


Warto zwrócić także uwagę na ilustracje, które ubarwiły całą opowieść. Wykonała je Anastazja Stefurak. Namalowane są za pomocą stonowanych barw adekwatnych do całej opowieści. Zaręczam,  że dzięki nim dziecko lepiej zrozumie opowiadaną historię.

Ponadczasowa puenta

Autorka książki Mój dziadek był drzewem czereśniowym przekazuje nie tylko dzieciom ponadczasową puentę, ale także daje wskazówkę dla dorosłych, rodziców. Być może warto czasem zastanowić się czy dziecko jest szczęśliwe w stworzonej przez rodziców rzeczywistości? Może czasem warto posłuchać co ma do powiedzenia nam dziecko, które posiada naturalną intuicję w ocenie bliskich? Może trzeba pozwolić dziecku na kontakt z ukochanymi dziadkami, pomimo że prowadzą swój własny, wiejski styl życia? Może to właśnie oni będą potrafić najlepiej ukształtować wrażliwość u dziecka, nauczyć go korzystać ze świata takim jakim jest w naturze, niezmienionym przez ingerencję człowieka?

 


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy Wydawnictwu Nasza Księgarnia

Nasza-Księgarnia