Miłość silniejsza niż śmierć – „Przewoźnik” Claire McFall

Poruszająca historia miłości, która stawia opór śmierci – takie słowa znajdują się w opisie książki. I są prawdziwe. Przewoźnik to tak piękny paranormal romance, że poruszy każde serce.

Dylan przeżyła straszliwy wypadek pociągu. Na pewno? Krajobraz, który ukazał się jej oczom to nie Szkocja, do której się wybierała, lecz pustkowie, po którym krążą żywiące się ludzkimi duszami zjawy. Co poszło nie tak? I kim jest chłopiec, który czekał na nastolatkę po katastrofie pociągu, którym jechała, by odwiedzić ojca?

Współczesny Orfeusz i Eurydyka

Chłopak ma na imię Tristan i jest przewoźnikiem. Jego zadaniem jest bezpieczne przetransportowanie duszy w zaświaty. Zajmuje się tym od wielu lat. Jednak gdy spotyka na swej drodze wyjątkową duszę Dylan, wie, że to nie będzie łatwe zadanie. Dziewczyna zginęła w wypadku i kompletnie nie jest tego faktu świadoma. Cały czas ma wrażenie, że cudem uszła z życiem – ona i dziwny towarzysz jej podróży, do którego zaczyna coś czuć. Z czasem poznaje jednak trudną do zaakceptowania prawdę. Jest rozdarta między miłością i przeznaczeniem – wie, że nie może zostać z Tristanem, bo oznacza to dla niej unicestwienie. Wie również, że przewoźnik nie może przejść z nią na drugą stronę. Zakazane uczucie, które połączyło tych dwoje, przywraca wiarę w prawdziwą miłość.

 

Jak to się stało, że tutaj, pośród całego tego chaosu i strachu, gdy straciła absolutnie wszystko, nagle poczuła się… kompletna?

 

Czy ta miłość przetrwa?

Czy ta niemożliwa do spełnienia miłosna historia ma szansę przetrwania? Czy świat Tristana może współistnieć ze światem Dylan? Jak tych dwoje miałoby być razem? Pomysł Autorki bardzo mi się spodobał. Dylan pokazuje, że miłość to niesamowita siła i odwaga, by robić rzeczy, które wydają nie niemożliwe.

Przewoźnik to pierwsza część młodzieżowej trylogii, która już jest wydawniczą sensacją w Chinach, gdzie sprzedano ponad 2 miliony egzemplarzy książki. Zawrotna popularność tej niezwykłej opowieści o miłości sprawiła, że jedna z wytwórni kupiła do niej prawa i powieść wkrótce zostanie zekranizowana. Strasznie się z tego cieszę i wiem, że na pewno wybiorę się do kina, by zobaczyć, jak Przewoźnik będzie się prezentował na srebrnym ekranie.

Z każdej strony tej opowieści unosi się trudna do zdefiniowania magia. Nie jest to zdecydowanie typowa młodzieżówka, lecz opowieść, po którą można sięgnąć w każdym wieku. Znajduje się w niej wiele ponadczasowych wątków, które nigdy nie stracą na wartości. Do tego została pięknie wydana. Jestem pod ogromnym wrażeniem jej szaty graficznej – niebiesko-czerwona kolorystyka oraz ilustracje rozpoczynające każdy rozdział dodają Przewoźnikowi plus milion do piękności. 

 

Tristan wahał się. To było złe. To było niedozwolone. Każde uczucie, które do niej żywił, było niewłaściwe. Nie powinien znać takich uczuć; to nie powinno być możliwe. Ale czuł to wszystko. To miała być jego jedyna szansa na doświadczenie tego cudu, dla którego ludzie żyli i dla którego zabijali.


Za książkę do recenzji dziękujemy Wydawnictwu:

 

  • Grazyna st.

    Wpisuję na listę. Jestem zachęcona.