„Miasto cieni” — Ransom Riggs

miasto cieniTęskniliście za wesołą kompanią Almy Peregrine? Ja bardzo. Nie mogłam doczekać się, aż w moje ręce trafi kontynuacja przygód Jacoba i osobliwych dzieci. Jesteście ciekawi, czy udało się im uwolnić ukochaną dyrektorkę? Jak potoczyły się losy Jacoba i Emmy? Zapraszam zatem do lektury. 

Fabuła”Miasta Cieni” rozpoczyna się po ataku upiorów na pętlę czasu pani Peregrine. Jacob Portman wraz z osobliwymi dziećmi wyrusza w podróż do Londynu, by uwolnić Almę Peregrine oraz pozostałe ymbrynki. Przyjaciele trafiają do bombardowanego Londynu (trwa właśnie II wojna światowa), w którym podobno przetrzymywana jest ich mentorka, jednak zanim to nastąpi odwiedzają inną pętlę, zamieszkaną przez osobliwe zwierzęta.

— Pogrzebano tutaj bodaj więcej osobliwych zwierząt, niż obecnie pozostaje przy życiu w całej Europie. — Addison chodził między nagrobkami, aż wreszcie przystanął i oparł się przednimi łapkami o jeden z nich. — Oto grób Pompejki. Była pięknym psem o nadzwyczajnym darze leczenia ran kilkoma liźnięciami ozora. Dziw nad dziwy! A jednak potraktowano ją właśnie tak. 

Addison zacmokał, a Chrum podbiegł do nas z książką, którą wcisnął mi w ręce. Był to album ze zdjęciami, otwarty a fotografii psa zaprzężonego do małego powozu niczym muł lub koń. 

Czy zdążą na czas?

Dzielni wędrowcy przenoszą się do ogarniętego bombardowaniami Londynu. Pośród zgliszcz znajdują inne osobliwe dzieci, które często nie zdają sobie sprawy ze swojej wyjątkowości. Jedne z nich starają się pomóc naszym bohaterom, inne niestety nie. Czas nagli, a w pościg ruszają wściekłe i zdeterminowane głucholce. Udaje im się dopaść część wychowanków pani Peregrine. Czy Jakob zdoła ocalić ich życie? Co z przemienioną w ptaka dyrektorką? Czy uda jej się odzyskać człowieczeństwo?

Coraz więcej mroku

Ransom Riggs po raz kolejny udowadnia, że zna się na pisaniu. W kontynuacji cyklu o osobliwych dzieciach zawarł więcej mroku (wojna, cienie, śmierć) niż w swoim debiutanckim tomie. Ten, kto czeka na kolejną porcję starych fotografii, na pewno się nie zawiedzie – drugi tom również został wypełniony czarno-białymi zdjęciami, pochodzącymi z licznych kolekcjonerskich zbiorów. Doskonale uzupełniają one snutą na kartach książki opowieść, a zarazem dodają szczyptę grozy i tajemniczości.

Ja gorąco Was zachęcam do sięgnięcia po „Miasto cieni”. Jeśli jesteście fanami opowieści grozy oraz fantastyki splecionej z rozwijającym się wątkiem miłosnym to ta książka powinna znaleźć się na waszej liście lektur obowiązkowych. Druga część „Osobliwego domu pani Peregrine” zdecydowanie przyprawia o gęsią skórkę i ciary na całym ciele. Pokazuje skomplikowane relacje międzyludzkie i międzyrasowe. Zawiera ukryty morał i uniwersalną prawdę o ludzkości.

 

Za egzemplarz recenzencki dziękujemy:

logo-media