Łakocie dla alergików

Książka kucharska, z której gotowałam w ostatnim czasie może i nie przypadnie do gustu każdemu, ale też nie każdy jest alergikiem… Jest za to genialnym rozwiązaniem dla osób, które borykają się z licznymi alergiami pokarmowymi. Gluten? Białko kurze? Laktoza? Nic nie szkodzi! Bez nich przygotujecie wiele świetnych potraw na podstawie przepisów z książki Weroniki Madejskiej „Słodkie sekrety, czyli bezglutenowe, roślinne historie pisane lukrem”.

Sama okładka jest intrygująca i… smakowita, bo czyż ten czekoladowy krem nie zachęca do sięgnięcia po łakocie? Wnętrze jest równie kolorowe i bogate w różnorodne przepisy na desery. Wśród wielu książek, z których korzystałam, nie miałam jeszcze w ręce takiej, która uwzględniałaby chyba wszystkie najważniejsze alergie pokarmowe. Może stać się nieocenioną pomocą dla osób, dla których restrykcyjne ograniczenia żywieniowe są codziennością.

Wyeliminować alergeny? Żaden problem!

Ponieważ w moim domu alergie związane z jedzeniem nie są czymś, co nas ogranicza, eksperymentowanie z przepisami Weroniki Madejskiej stanowiło ciekawą kulinarną przygodę. Trudno mi powiedzieć, czy udaną, bo dania smakowały zupełnie inaczej niż wszystko to, co do tej pory znaliśmy. Jednak dużym zaskoczeniem była ilość zamienników, jakie można użyć zamiast powszechnie używanych produktów, które mogą wywoływać alergię. O ile takie produkty, jak mleko roślinne albo mąki bezglutenowe są czymś, co znam, o tyle przykładowo o aquafabie (zamiennik białka kurzego, powstaje z soczewicy) nigdy nie słyszałam.

Zalety książki

Zaletą książki jest jej oprawa graficzna i podział przepisów na pory roku. Dzięki temu można łatwo wybrać smakołyk, którego składniki są akurat dostępne w sklepie. Są soki, są małe słodkie desery i te nadające się na przyjęcia. Wszystkie są efektem dużej kreatywności i wyobraźni młodej autorki, która swoją dietę zmieniła z tego samego powodu, co większość osób – zdiagnozowano u niej alergię. Jednak jak sama pokazuje, nie jest to koniec delektowania się jedzeniem, a raczej wstęp do nowej przestrzeni kulinarnej. Jeżeli czujecie, że w Waszej kuchni brakuje pomysłów na dania dla alergika, polecam. Sama nie do wszystkiego się przekonałam, ale jak wspomniałam, te smaki są dla mnie zupełnie nowe i trudno mi się jednoznacznie określić. Przynajmniej, jeśli chodzi o słodkości, po poprzednia książka tej autorki – „Bez glutenu” podbiła moje kubki smakowe.


Za książkę do recenzji dziękujemy: