„Lady Almina i prawdziwe Downton Abbey. Utracone dziedzictwo zamku Highclere” – Fiona Carnarvon

W drugiej połowie września pojawiło się polskie tłumaczenie powieści o historii zamku Highclere. Tylko po co? Nasz rodzimy rynek wydawniczy spokojnie obyłby się bez tej pozycji.

„Lady Almina i prawdziwe Downton Abbey (…)” to niezbyt udane połączenie obyczajówki, biografii i powieści historycznej. Obyczajówce brakuje sprawnie rozrysowanych postaci, biografii bardziej szczegółowej wiedzy faktograficznej, a historii szerszej perspektywy.

Brytyjska fanfaronada

Niektórzy Brytyjczycy, w tym autorka książki ósma hrabina Carnarvon, uwielbiają gloryfikować życie angielskiej arystokracji. Robią ze swoich błękitnokrwistych obywateli niemal półbogów, dzieci Olimpu. Ich snobizm pod tym względem nie zna granic. Tymczasem tak zwane wyższe sfery korony brytyjskiej już dawno mają za sobą okres, kiedy faktycznie mogły fascynować. Nawet rodzina królewska stała się smutnym i nieco żałosnym anachronicznym tworem, którego funkcja sprowadza się do absurdalnego machania ręką „poddanym” podczas uroczystości państwowych.

Bufonadę, nonsens i czysty idiotyzm widać na przykład w opisie niezwykle frapującego problemu dotyczącego ślubnego śniadania tytułowej lady Alminy, żony lorda Carnarvona, pana zamku Highclere:

„Zdaje się, że ten sukces nieco uderzył Marie do głowy. Nastawała na to, aby ślubne śniadanie było odpowiednio huczne, tutaj jednak pojawiły się ogromne problemy związane z towarzyską etykietą. Tradycja wymagała, aby uroczystość taka odbyła się w rodzinnym domu panny młodej, co było niemożliwe, gdyż jej matka nie była przyjmowana w towarzystwie. Rodzica zaś pro forma zwano ojcem chrzestnym. Pieniądze Rothschilda mogły sfinansować wielką uroczystość, ta jednak nie mogła się odbyć w jego domu.”*.

Orientalny akcent

Jedynym rzeczywiście interesującym fragmentem „Lady Alminy (…)” jest opis odkrycia grobowca Tutanchamona. Oczywiście nie dokonała tego wyidealizowana główna bohaterka, choć autorka uparcie próbuje przypisać jej jakiekolwiek zasługi w tym zakresie. Sprowadzają się one do jednego – wspierania męża czyli de facto nie zniechęcania go do przedsięwzięcia. W tym momencie nasuwa się całkiem logiczne pytanie: w jaki sposób można zniechęcić egiptologa do poszukiwań grobowców faraonów?

Sensacyjne znalezisko ujrzało światło dzienne przede wszystkim dzięki wiedzy i umiejętnościom egiptologa Howarda Cartera oraz zapewne merytorycznemu, a na pewno finansowemu wkładowi lorda Carnarvona. Najlepszy cytat związany z tym wydarzeniem nawet nie wyszedł spod pióra Fiony Carnarvon. Został przez nią wyłącznie przytoczony, a pochodzi z książki „Odkrycie grobowca Tutanchamona” autorstwa Cartera oraz Arthura Mace’a, członka ekipy wykopaliskowej, również egiptologa:

„Początkowo nic nie widziałem. Świeca migotała, lecz po chwili w jej drżącym świetle zacząłem dostrzegać niewyraźne zarysy przedmiotów. Z mroku zaczęły się wyłaniać figury ludzi i postacie przedziwnych zwierząt. W blasku świecy wszędzie było widać złoto. Wszystko tonęło w złotej poświacie. Patrzyłem oniemiały z zachwytu. Z osłupienia wyrwał mnie głos lorda Carnarvona. „Czy pan coś widzi?”. „Tak, widzę rzeczy cudowne”**.

Nadprogramowo

Jeżeli ktoś jest mocno zainteresowany historią zamku Highclere i ma więcej cierpliwości do stylu Fiony Carnarvon, powinien wiedzieć, że napisała także kilka innych książek o podobnej tematyce, w tym przewodnik po zamku i przekrojową publikację obejmującą 200 lat istnienia Highclere Castle. Szczegółowe informacje można znaleźć na oficjalnej stronie internetowej hrabiny:

ladycarnarvon.com

Na koniec ciekawostka – w Highclere Castle nakręcono znany brytyjski serial „Downton Abbey”. Emitowano go w latach 2010-2015 w brytyjskiej stacji telewizyjnej ITV. Serial zdobył wiele nagród i nominacji w prestiżowych konkursach filmowych. M.in. Złoty Glob, BAFTA i Emmy, w różnych kategoriach.

* Fiona Carnarvon, „Lady Almina i prawdziwe Downton Abbey. Utracone dziedzictwo zamku Highclere”, tłum. J. Łoziński, Zysk i S-ka, Poznań 2019

** Howard Carter, Arthur C. Mace, Odkrycie grobowca Tutanchamona, tłum. B. Żurawski, Amber, Warszawa 2017


Za książkę do recenzji dziękujemy:

  • Grazyna st.

    Jakoś nie ciągnie mnie do tej książki. Wystarczy mi recenzja.

    • Ba Wl

      Moja recenzja jest subiektywna, nie chcę nikogo zniechęcać. Pewnie są osoby, którym książka się spodoba :)