„Kwantowy świat. Książka ze wszystkimi odpowiedziami” – dr Amit Goswami

„Kwantowy świat” jest bardzo wymagającą lekturą. Z jednej strony problemu przysparza samo zgłębienie i próba zrozumienia „kwantowego aktywizmu” postulowanego przez autora, z drugiej strony wymagające od czytelnika jest odejście od utrwalonego schematu pojmowania rzeczywistości oraz nas samych. Mimo trudności naprawdę warto spojrzeć na świat przez zupełnie inny pryzmat!

Światopogląd omawiany przez doktora Goswamiego, teoretyka fizyki nuklearnej plasuje się w opozycji do fizyki newtonowskiej i materializmu naukowego. Wnosi o konieczności postrzegania rzeczywistości w formie nie jednopoziomowej, a bardziej złożonej, dwupoziomowej. Głoszony paradygmat prócz materii oddaje należyty głos świadomości, czyli metafizyce.

Ludzie często mówią mi: „Podobno rzeczywistość nie jest zbudowana z materii. Z czego zatem się składa?”. Odpowiadam im: „Ze świadomości. Wszystko jest zbudowane ze świadomości”. Świadomość jest jednak niezwykle mętnym i mglistym pojęciem! W tym właśnie miejscu fizyka kwantowa dostarcza odpowiedzi, których poszukujemy. W światopoglądzie kwantowym wszystko jest mętne – nawet materia. Każde zjawisko jest zaledwie prawdopodobieństwem. Przestaje nim być dopiero wtedy, gdy go doświadczamy.”

 

Dogmat kwantowy zakłada komplementarne podejście wobec każdej z płaszczyzn. W myśl tegopodnosząc kwestię przykładowo szeroko pojętego zdrowia, choroba jest efektem nie tylko fizycznych czynników i nieprawidłowości, ale wynika z dezintegracji na szczeblu psychicznym. Zgodnie z takim zamysłem fizyka kwantowa posiada zdolność leczenia, regulowania organizmu do poziomu równowagi rozumianej przez brak schorzeń. Dopiero harmonia ciała i umysłu jest w stanie całościowo utrzymać organizm na optymalnym poziomie.

Innym interesującym wątkiem poruszanym w „Kwantowym świecie” jest przekonanie o konieczności zgłębiania archetypów, między innymi miłości, prawdy, sprawiedliwości, piękna, dobra i dostatku.

„Warto jednak pamiętać, że celem „amerykańskiego snu” jest dążenie do szczęścia, a nie do przyjemności. Na czym polega różnica? Zbyt wiele przyjemności zawsze prowadzi do bólu. Czy kiedykolwiek natomiast czuliście zbyt wiele szczęścia?

 

Pogląd kwantowy każe patrzeć na szeroko rozumiany świat holistycznie, rozszerzając perspektywę o psychologię, filozofię, teologię czy nawet sztukę. Bardzo ważną składową głoszonej zasady jest dążenie do integracji w świecie silnie spolaryzowanym zarówno na zewnątrz, jak i w nas samych.

Obcując z poglądami Goswamiego mam wrażenie poznawania jednocześnie truizmów, jak i prawd objawionych. Wiele kwestii wydaje się być zupełnie logicznych, a jednak niełatwych do przyjęcia i wcielenia w życie. Warte uwagi jest poruszone zagadnienie naszej kreatywności oraz nieuświadomionej tendencji, by na wydarzenia przyszłe zapatrywać się poprzez pryzmat wcześniejszych (nieraz negatywnych) doświadczeń, co samo z siebie stanowi zaporę blokującą inwencję. Także zmiany w życiu, których niejednokrotnie oczekujemy, które pragniemy wprowadzić, hamowane są przez warunkowania i nasze mechaniczne działanie, zaś siłą postępu jest otworzenie się na przeczucia, intuicję oraz intencje.

„Gdy jesteśmy kreatywni, rozwijamy wewnętrzną wolność. Wybieramy bowiem coś, czego wcześniej nie znaliśmy – coś zupełnie nowego. Prawdziwa wolność polega więc na dokonywaniu wyborów, których nie da się przewidzieć – których nigdy wcześniej nie doświadczyliśmy i które są kompletnie nowatorskie. Za jej sprawą decydujemy się na coś, nad czym nasze ego nie ma żadnej kontroli”.

 

„Kwantowy świat” jest świetną pozycją do wielokrotnego kontemplowania. Nie podpowiada rozwiązań, dzięki którym zdolni będziemy realnie wpływać i zmienić zewnętrzny i wewnętrzny status quo, w którym żyjemy, ale znakomicie tłumaczy rolę, sposoby i skutki zmian, do których – wedle potrzeb – jesteśmy zdolni, by  holistycznie wpłynąć na jakość własnego życia. Nawet jeśli nie zgodzimy się z metodologią Goswamiego, zyskamy zupełnie inne, bogate punkty zaczepienia i propozycje postrzegania.

 

*Powyższe cytaty pochodzą z recenzowanej książki


 

Za egzemplarz do recenzji dziękujemy Wydawnictwu Kobiecemu