Książki Anny Sakowicz w wersji audio

zlodziejka-marzentosiedaZnając twórczość Anny Sakowicz byłam bardzo ciekawa, w jaki sposób będą wykonane audiobooki „Złodziejka marzeń” i „To się da!”. Obie książki miałam wcześniej w wersji papierowej, a teraz chciałabym się podzielić refleksjami na temat audiobooków czytanych przez Joannę Gajór.

Raczej nieczęsto zdarza się, abym miała ochotę dwa tytuły zawrzeć w jednej recenzji. Tym razem zrobiłam wyjątek, a to dlatego, że oba audiobooki tworzą razem spójną całość i oba są czytane przez tą samą lektorkę. Oba tytuły obfitują w wiele zabawnych zdarzań z życia codziennego i nieporozumień. Chociaż w każdej książce są także akcenty skłaniające ku temu, by pochylić się nad ludzką psychiką i ulotnością, postrzegam je raczej jako fantastyczną literaturę na poprawę humoru. Najpierw pokrótce przypomnienie, o czym są obie książki, a następnie moje wrażenia po przesłuchaniu wersji audio.

Złodziejka marzeń

Główną bohaterką jest wypalona zawodowo, czterdziestoletnia nauczycielka Joanna. Po wizycie u psychiatry otrzymuje roczny urlop, który ostatecznie ma spędzić na wsi u ciotki, razem ze swoją dorastającą córką, Lusią. Szybko okazuje się, że palce w przeprowadzce maczała matka kobiety, a ciotka wcale nie jest, wbrew przewidywaniom Joanny, potrzebującą opieki staruszką. Mało tego, plan jest taki, by kobietę wyswatać…

To się da!

Powieść jest kontynuacją losów Joanny, która nadal przebywa na wsi i udziela się jako wolontariuszka w hospicjum dziecięcym. Nie mogło oczywiście zabraknąć mojej ulubionej bohaterki, przezabawnej cioci Zosi. Bez niej książki nie byłyby takie same! Poza kontynuacją wątków z pierwszej części (matka Joanny nadal marzy o zięciu!), pojawiają się nowi bohaterowie. Są też nowe kierunki akcji, w tym poszukania Joanny i Lusi dawnej miłości cioci Zosi.

Wersja papierowa, czy audio?

Są audiobooki, przy których zastanawiam się, czy bardziej odpowiada mi klasyczna lektura, czy słuchanie. W przypadku książek „Złodziejka marzeń” i „To się da!” chyba wolę bardziej wersję papierową. Joanna Gajór jest świetną lektorką, której głos sprawdza się doskonale przy poważniejszych książkach. W mojej wyobraźni powstał inny obraz głównej bohaterki książek. Obie powieści Anny Sakowicz są okraszone ogromną dawką poczucia humoru i w moim odczuciu główna bohaterka jest bardziej zwariowana. Oczywiście każdy ma swoje własne wyobrażenie o bohaterach, dlatego nie będę poddawać tego ocenie, a pomijając odmienną interpretację moją i pani Joanny Gajór, obu audiobooków słucha się dobrze i fani autorki powieści powinni być usatysfakcjonowani.


 Audiobook został objęty przez nas patronatem medialnym dzięki współpracy z:

logo-story