Książka Heinricha Wolfflina – „Podstawowe pojęcia historii sztuki”

Uwielbiam towarzystwo erudytów. Czerpię i korzystam z ich wiedzy. Kiedy jednak nie mam osoby, z którą mogę na dany temat porozmawiać, szukam literatury i wczytuję się w informacje, które są mi mało znane. Tak było z książką Heinricha Wolfflina „Podstawowe pojęcia historii sztuki”. Tej książce trzeba poświęcić czas i skupienie. Dla osoby, która nie studiowała historii sztuki i mało wie na ten temat, to dość trudna lektura.

Książka zrodziła się z potrzeby umocnienia bazy, na której opiera się stosowana w historii sztuki charakterystyka. Chodzi szczególnie o charakterystykę stylu oraz o to, że historia rozwoju wyobrażenia plastycznego jest również historią w sensie duchowym. Z książki dowiemy się, że sposób widzenia sztuki wykazuje taki sam rozwój, jak wszystko co żyje. Znany jest „niedojrzały” sposób widzenia, tak jak mówi się o „szczytowych” i „późnych” okresach sztuki. Każda epoka dysponowała wyborem możliwości formalnych, historyk powinien ustalić ich wartość, co doprowadzić go może do odmiennych interpretacji.

Lektura uzmysławia, że przekroje czasu nie dostarczają jednolitego obrazu, należy się z tym liczyć w twórczości jednego i tego samego narodu. Przykładowo we Włoszech występuje dwutorowość sztuki, jednak najdobitniej uwydatnia się ona na terenach niemieckich. Choć Grunewaid i Durer żyją w jednym czasie, to reprezentują inną formę przedstawiania plastycznego, natomiast nie przekreśla to znaczenia rozwoju stylu, ponieważ w dalszej perspektywie te dwa różne typy artystów stapiają się w przedstawicieli jednego stylu. Z łatwością wyróżnia się ich wspólne elementy, które ostatecznie świadczą o przynależności do danej generacji. Książka rozpatruje ich wspólne założenia przy ich różnorodności.

Nawet najbardziej oryginalny talent nie jest w stanie przekroczyć granic, które zakreśla mu data urodzenia. Nie wszystko jest możliwe w każdym czasie i pewne pomysły mogą się zrodzić na określonym szczeblu rozwoju.

Badacze często doszukują się w dziełach danego artysty jego osobowości, mnie też te rozpatrywania i analizy fascynują. Interesuje mnie jak wewnętrzna przemiana danego artysty wpływa na jego twórczość. Duchowe przemiany danego artysty składają się często na charakterystyczny dla danego czasu światopogląd i stosunek uczuciowy do świata. Choć należy pamiętać, że zmieniający się „nastrój” nie musi mieć bezpośredniego wpływu na sztukę, ponieważ różne epoki nie posługują się tym samym aparatem wyrazowym.

Wydanie książki jest minimalistyczne bez zbędnych zdobień, co bardzo cenię w  Wydawnictwie Słowo/Obraz Terytoria. Polecam szczególnie miłośnikom sztuki i osobom, które w życiu poszukują i wymagają od siebie czegoś więcej.


Za egzemplarz do recenzji dziękujemy wydawnictwu