Królowa może być tylko jedna – Valentina Fast „Zamek z alabastru”

W pałacu pozostało już tylko dwanaście dziewcząt, a tożsamość księcia nadal jest tajemnicą. Zasady gry są wciąż takie same, ale emocji jest znacznie więcej niż w Królestwie z jedwabiu czy Królestwie ze szkła.

Rywalizacja o koronę i serce księcia wkroczyła w kolejną, bardziej zawziętą fazę. Rywalki są coraz bardziej skupione na sobie i pozbyciu się konkurentek. Dla Tani jednak korona nie ma najmniejszego znaczenia. Jej serce, głuche na głos rozsądku, bije tylko dla jednego z młodzieńców, który w dodatku nie wywiązał się ze złożonej jej obietnicy i nie odesłał dziewczyny do domu. Tania wciąż jest w grze o koronę Królestwa Vittery.

Ważne decyzje i trudne wybory

Tania otrzymała maksymalną liczbę punktów od mieszkańców Vittery, co spowodowało, że automatycznie przeszła do kolejnego etapu. Otrzymała szansę, za którą dałoby się pokroić wiele dziewczyn, które właśnie pożegnały się z marzeniami o poślubieniu księcia i założeniu na głowę korony. W „Zamku z alabastru” wydarzenia rozgrywają się od razu w miejscu, w którym skończył się wcześniejszy tom. Tatiana usiłuje sobie przypomnieć, co wydarzyło się podczas deszczu meteorytów i zaczyna zadawać niewygodne pytania. Czy jej wspomnienia wrócą? Czy prawda okaże się lepsza i bezpieczniejsza od kłamstwa?

 

Dziś jestem już mądrzejsza i wiem, że to od początku nie miało szansy powodzenia. Bo w tamtej chwili moje serce już należało do niego. Nieodwołalnie. Bezwarunkowo. I to mimo ponurego przekonania, że ma jakąś mroczną tajemnicę. Wyczuwałam ją od wieczoru, kiedy spadłam z wieży. W jego oczach pojawił się wtedy dziwny błysk, którego nie potrafiłam zrozumieć.

W głębi duszy czułam, że dzieje się coś bardzo niedobrego. 

 

Niebajkowe życie w bajkowym królestwie

W trzecim tomie o baśniowym reality show dziewczęta chodzą na randki, pilnie szkolą się pod okiem kamer i przygotowują się do wzięcia udziału w kolejnym etapie eliminacji. Tania odkrywa w sobie upodobanie do ćwiczeń fizycznych i zaczyna trenować sztuki walki z Henrym. Nadal zachowuje się jak typowa zakochana nastolatka, ale pod wpływem pewnych doświadczeń zaczyna dojrzewać i nieco inaczej patrzeć na swój obiekt westchnień, który nie potrafi podjąć decyzji, chyba jako jedyny z młodzieńców. Nie jest już tak irytująco dziecinna. Zaczyna pokazywać pazurki i twardo stawiać na swoim. Spełnia swoje marzenia i usiłuje na własną rękę rozwiązać nie dające jej spokoju tajemnice. Dodatkowo uświadamia pozostałe kandydatki na królową Vittery o co tak naprawdę chodzi w tym całym show, w którym biorą udział…

Valentina Fast w swoich książkach umiejętnie odsłania mechanizmy rządzące produkcjami typu talent show i reality show. Demaskuje to, co dzieje się za kulisami i pokazuje, że to, co widzi widz, jest tylko maleńkim, specjalnie wyreżyserowanym fragmentem, który ma być spójny z wizją reżysera. Żałuję niezmiennie, że jestem dopiero w połowie (trzeci z sześciu tomów), bo obawiam się, że na wyjaśnienie tajemnic będę musiała czekać nawet do 2019 roku. Mam jednak wciąż nadzieję, że Wydawnictwo skróci moje tortury i przyspieszy prace nad kolejnymi tomami serii Royal.

 

Chciałam znaleźć się jak najdalej od tego miejsca i od bajkowego pałacu, który przytłaczał mnie swoim przepychem. Pragnęłam wolności, przynajmniej takiej, żebym już nie musiała niczego przed nikim udawać.


Za egzemplarz recenzencki dziękujemy Wydawnictwu: