„Komisarz” kontynuacja „Prokuratora” Pauliny Świst

„Komisarz” to kontynuacja serii autorki Pauliny Świst, zapoczątkowanej pierwszą pozycją pod tytułem „Prokurator”. Po raz kolejny czytelnik zostanie wciągnięty w historię przestępczych rozgrywek. Czy uda się rozpracować grupę przestępczą i zapewnić bezpieczeństwo młodej córce znanego biznesmena? Jaką rolę w całej sytuacji odegra ponownie Kinga Błońska? Czy po raz kolejny „Szary” udowodni, że może dużo nawet zza więziennych krat? 

Odpowiedzi na te wszystkie pytanie skrywa kolejna część serii pod tytułem: „Komisarz” Pauliny Świst.

Bohaterowie „Prokuratora” powracają

Tym razem na pierwszy plan wchodzą inni bohaterowie: Radosław Wyrwa – dobrze znany z pierwszej części serii, komisarz policji i ścisły współpracownik prokuratora Łukasza Zimnickiego, oraz Zuzanna Kadziewicz – córka biznesmena, który został wplątany w szemrane interesy z grupą przestępczą.
Zuzanna żyje pod kloszem, który przygotował jej ojciec. Niczego jej nie brakuje: ma piękny dom, dużo pieniędzy, które może wydawać na coraz nowsze ubrania, pracę, która stanowi dla niej głównie spełnienie pasji, niż źródło dochodu, a także przystojnego, wymarzonego faceta. Wszystko jednak okazuje się mrzonką, kiedy wychodzi na jaw, że ów idealny mężczyzna ukrywał przez ostatnie miesiące, że jest policjantem i nie spotyka się z nią dla miłości, lecz ma za zadanie rozpracować grupę przestępczą, z którą współpracuje ojciec Zuzanny. Całą sytuację komplikuje także fakt, że rodzina Kadziewiczów zbankrutowała, a największe niebezpieczeństwo grozi samej Zuzie. Te wszystkie okoliczności skłaniają Kadziewicza do podjęcia współpracy z prokuratorem Zimnickim. Od tego momentu komisarz Wyrwa ma być osobistym ochroniarzem Zuzanny, zaś jej ojciec stał się wtyką prokuratora.

– Miśku… – zaczęłam, a on w sekundę znalazł się przy mnie i popchnął mnie do tyłu. Oparł obie ręce o ścianę, tak że moja głowa znalazła się pośrodku i patrząc mi w oczy, powiedział bardzo powoli i bardzo wyraźnie:

–  Nigdy więcej nie mów do mnie „Misiu”, bo przysięgam, że zrobię ci krzywdę. Rozumiesz?

Kiwnęłam głową, więcej nie byłam w stanie z siebie wykrzesać.

– A teraz słuchaj mnie uważnie, Zuza. – Miałam wrażenie, że celowo użył zdrobnienia mojego imienia. Nie cierpiałam zdrobnień. – Podobno dzięki twojemu ojcu musimy pracować ze sobą jeszcze przez jakiś czas. Byłbym wdzięczny, gdybyś mi tej pracy nie utrudniała.

– O czym ty mówisz? – Czułam się jak w koszmarze. Dlaczego mój idealny ojciec wpakował mnie w okropną sytuację, a mój idealny chłopak właśnie wygadywał nonsensy, zachowując się jak gbur? Mimo iż mózg bronił się przed oczywistymi wnioskami, zrozumiałam, kto przekazywał prokuraturze informacje o mojej rodzinie.

Konsekwentna kontynuacja

Autorka pociągnęła styl pisania, model i konstrukcję książki, więc znajdziemy w niej te same założenia, co i w pierwszej części. Całość jest napisana lekkim, przystępnym językiem. Powieść stanowiącą mix sensacji, romansu i erotyki czyta się niezwykle szybko. Być może jest to też kwestia zastosowania, przynajmniej w moim odczuciu, szerokiej interlinii. Tak samo jak „Prokuratora”, i tę powieść przeczytałam w jeden wieczór.
Czytając tę książkę znajdziemy także dobrze znaną dwustronność narracji. Tym razem widzimy sytuacje z perspektywy Zuzanny Kadziewicz i Radosława Wyrwy.
Pozycja warta przeczytania dla czytelników, którzy nie mają wysokich wymagań, lecz jedynie chcą dać się wciągnąć w kolejną sensacyjną opowieść osadzoną w polskich realiach. Pozycja lekka, na jeden zimowy wieczór.

Recenzję pierwszej części serii znajdziesz klikając tutaj

Pozycja warta przeczytania dla czytelników niewiele wymagających. Lekka, na jeden zimowy wieczór.


Za książkę do recenzji dziękujemy: