„Kobiety” – Andrea Camilleri i odwieczne pytanie: czy można kochać wiele kobiet naraz…?

271823_kobiety_ac_666Są książki, po które się sięga i zwyczajnie czyta – każda kolejna wygląda podobnie. Są i takie, które już wizualnie stanowią prawdziwą ucztę dla oka: idealne zestawienie kolorów, papieru, urokliwa okładka… Sam ich wizerunek zachęca do zagłębienia się w to, co skrywane jest na łamach kolejnych rozdziałów. Do tego rodzaju książek można zaliczyć „Kobiety” Andrea Camilleri. Subtelne kolory, delikatne kontrasty, odcienie różu – samo wydanie doskonale odzwierciedla tytuł i poruszaną tematykę.

Tyle o tym, co można zauważyć na podstawie pierwszego kontaktu z książką, a co znajduje się w środku? Wewnątrz czytelnik odkrywa cały przekrój kobiecej osobowości. Autor przedstawia kolejne kobiety, które były lub są ważne w jego życiu. Różne odcienie miłości i nienawiści, duma, odwaga, gwałtowność i tajemniczość. Na podstawie opowieści o konkretnych osobach, Camilleri pokazuje niezwykły świat kobiet, widziany oczami mężczyzny. Świat, którego od wieków żaden mężczyzna do końca zrozumieć nie zdołał. Każdy kolejny rozdział, każda opowieść różni się od poprzedniej, ma inny charakter, inną długość. Są różne, podobnie jak pojawiające się w nich bohaterki.

Z każdej opowieści biją emocje i uczucia pisarza, zupełnie tak, jakby każda prezentowana czytelnikowi kobieta stanowiła cząstkę duszy, zabrała kawałek serca mężczyzny. Camilleri opowiada z szacunkiem nie o stworzonych fikcyjnie postaciach, ale o człowieku z krwi i kości. Część z bohaterek faktycznie pojawiała się w utworach literackich, ale część autor miał okazję poznać osobiście. Jednak ich wspólnym mianownikiem jest to, że wszystkie wywarły pewien wpływ na decyzje i życie Włocha.

W roku 1283 osiemnastoletni Dante ponownie spotyka Bice. Kłania się jej, na co ona grzecznie odpowiada, z pewnością zadając sobie pytanie, kim jest ów młodzieniec. Spotkanie to, podobnie jak tamto pierwsze, nie ma ciągu dalszego. Jednak ów ukłon stanie się dla poety nie tylko osobistym i prywatnym wydarzeniem, lecz czymś tak doniosłym, iż wymagać będzie stworzenia nowego sposobu pisania poezji i patrzenia na kobietę:

Taka dostojna i tak pełna wdzięku,
Kiedy wstając skinie komu głową,
Że drżą mu wargi i niemieje słowo
A wzrok omdlewa z samego lęku.*

Andrea Camilleri jest jednym z najbardziej cenionych włoskich pisarzy, a „Kobiety” są kolejnym tego dowodem. Tym razem jest to swoista miłosna autobiografia, ukazanie roli płci pięknej w życiu autora. Książka nie zachwyci osób, które poszukują wartkiej akcji i zaskakujących wydarzeń, ale spodoba się wszystkim osobom, które cenią uczucia, które chcą znaleźć w książce pożywkę dla duszy. Pięknej, subtelnej, czasem zaborczej i nieustępliwej – takiej jak kobieta.

* Dante Aligheri „Życie nowe”, pieśń XXVI.


Egzemplarz recenzencki otrzymałyśmy dzięki uprzejmości Domu Wydawniczego Rebis

Dom Wydawniczy Rebis